Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Przełamanie w świetnym stylu - relacja z meczu Znicz Basket Pruszków - Astoria Bydgoszcz

Jakub Artych
Jakub Artych
Pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie odnieśli podopieczni Jarosława Zawadki. Popularna Asta rozgromiła w Pruszkowie miejscowy Znicz. Bohaterem meczu został Marcin Kowalewski.

Już w pierwszych minutach gry było widać, która drużyna będzie wiodła prym w niedzielnym spotkaniu. Gospodarze rozpoczęli mecz bardzo apatycznie, bez pomysłu na rozmontowanie defensywny gości z Bydgoszczy. Przyjezdni natomiast od początku prezentowali się bardzo dobrze. W szeregach Astorii brylował Marcin Kowalewski, który okazał się najskuteczniejszym graczem niedzielnego starcia. Wyraźna przewaga gości była również w zbiórkach. W tym elemencie gry brylował Dorian Szyttenholm, który notabene zaliczył w double-double.

W pierwszej połowie w drużynie trenera Michała Spychały na wyróżnienie zasługiwał jedynie Adam Linowski. Podkoszowy od kilku tygodni znajduje się w bardzo dobrej formie, co udowodnił również w tym pojedynku. 25-letni gracz dwoił się i troił, jednak przeciwko Astorii nie miał on wsparcia ze strony kolegów. Już po pierwszych 20 minutach gry zarysowała się wyraźna przewaga koszykarzy z Bydgoszczy, która ustawiła przebieg pozostałych dwóch kwart.

Po zmianie stron podopieczni trenera Jarosława Zawadki poszli za ciosem. Astoria w ogóle nie przypominała drużyny, która przystąpiła do spotkania z serią kilku porażek z rzędu. Szybkie akcje przyjezdnych pozwoliły im z minuty na minutę powiększać przewagę nad rywalami. W zespole gospodarzy w drugiej połowie uaktywnił się młody Kamil Czosnowski, który w całym pojedynku uzyskał 15 punktów.

W szeregach Znicza zawiedli z pewnością najbardziej doświadczeni gracze. Przemysław Lewandowski w całym spotkaniu zdobył zaledwie 2 punkty. Podkoszowy Rafał Kulikowski z kolei zakończył niedzielny mecz z zerowym kontem punktowym. W zespole Astorii natomiast aż pięciu zawodników zakończyło pojedynek z dwucyfrową zdobyczą punktową. To pokazuje, iż w tym pojedynku obie drużyny dzieliła różnica przynajmniej jednej klasy. Ostatecznie koszykarze Astorii pokonali ekipę z Mazowsza 85:59.

Znicz Basket Pruszków - Astoria Bydgoszcz 59:85 (10:20, 14:26, 21:19,
14:20)

Znicz: Linowski 18, Czosnowski 15, Wojtyński 8, Janik 7, Aleksandrowicz 5, Mieczkowski 2, Lewandowski 2, Wierzchowski 2, Fijałkowski 0, Kulikowski 0, Tarczyk 0.

Astoria: Kowalewski 22, Szyttenholm 16, Bierwagen 11, Lewandowski 10, Robak 10, Małgorzaciak 8, Milczyński 4, Barszczyk 2, Laydych 2, Obarek 0.

Koszykówka na SportoweFakty.pl - nasz profil na Facebooku. Tylko dla fanów basketu! Kliknij i polub nas

Komentarze (4):

  • daveed Zgłoś
    cóż, rozmiary wyniku zaskakujące, ale trochę to jest tak, że Astoria - może ma patent to za duże słowo, ale - zaczyna umieć dobrze grać ze Zniczem. poza tym zespół przeszedł
    Czytaj całość
    naprawdę spore zmiany w lato. Wojtyński i Mieczkowski, to nie Suliński i Czubek, czy choćby Kwiatek, którzy wiedzieli, o co trybi w pierwszej lidze. Matuszewski wypadł przez kontuzje, a zastępstwo Bonara (Put) też się leczy. w międzyczasie trener oddał Malitkę do Łowicza i choć to wirtuoz nie był, to teraz w rotacji by się przydał, bo Znicz został na dobrą sprawę z dwójką podkoszowych, z czego jeden gra w kratkę, więc jak tu o dobre wyniki? ciężkie życie ma trener Spychała w tym sezonie.
    • adorato Zgłoś
      Na poziom w każdej dyscyplinie ma wpływ kasa.... a jak widać wszędzie jej brakuje! Chyba nie sądzisz, że słabe wyniki Spójni to wyłącznie wina trenera... skonstruowali skład na
      Czytaj całość
      jakich było ich stać... Pruszków też ma słabszy skład niż poprzednio pewnie też wina leży po stronie zasobów Klubu.
      • barakuda Zgłoś
        Przemek Lewandowski jak na swój wiek długo trzymał się dobrze ale chyba w końcu metryka zwycięża. Beznadziejna postawa a sadzę że na jego pkt bardzo w Pruszkowie liczono.
        Wszystkie komentarze (4)

        Komentarze (4)

        ×
        PRZEJDŹ NA WP.PL