Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Dramatyczny finisz dla przyjezdnych! - relacja z meczu IB BM Slam Stal Ostrów Wlkp. - MKS Dąbrowa Górnicza

Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
MKS Dąbrowa Górnicza, dzięki świetnej dyspozycji strzeleckiej w ostatnich minutach, wyrwał miejscowej Stali końcowy sukces. Rzut na wagę triumfu zaaplikował Marcin Piechowicz!

To, co sobotniego wieczoru wydarzyło się w Ostrowie Wielkopolskim ciężko opisać słowami. W pierwszy mecz rundy rewanżowej o wiele lepiej wkomponowali się gospodarze, ale MKS cały czas trzymał dystans. Stalówka odrobiła lekcję  z poprzedniego spotkaniu i tym razem od samego początku solidnie zastawiała rywali, co owocowało wieloma zbiórkami po niecelnych rzutach przeciwników. Podopieczni Krzysztofa Szablowskiego bardzo dobrze przesuwali się również w defensywie. W ten sposób obrona kreowała atak.

Popis gry miejscowych nadszedł równo z początkiem drugiej kwarty. Świetne wejście z ławki zanotował aktywny po obu stronach parkietu Tomasz Smorawiński, a dwa ważne trafienia za trzy z rzędu zapisał na swoim koncie Tomasz Prostak. Stalówka objęła wówczas prowadzenie 34:24 i wydawało się, że przy takiej dyspozycji zwycięstwo będzie tylko formalnością.

Nic bardziej mylnego. MKS błyskawicznie przezwyciężył okres fatalnej gry i już kilka akcji później doprowadził do wyrównania, zdobywając aż 10 punktów z rzędu. Po zmianie stron znów dominowali miejscowi. Trzy kosze z rzędu Marcina Dymały sprawiły, że Stalówka wysunęła się na prowadzenie. Tomasz Ochońko regularnie mijał w pierwszym kroku o wiele wyższego Marcina Piechowicza, a Stalówka systematycznie powiększała swoją przewagę. Do czasu...

Gdy wydawało się, że jest już" pozamiatane", wszystko zaczęło ulegać zmianie, niczym w kalejdoskopie czy filmach Hitchcocka. Miejscowi po punktach pierwszego rozgrywającego prowadzili nawet różnicą dziewięciu "oczek" - 69:60. Na zegarze cały czas pozostawało jednak

sporo czasu, bo aż 4 minuty. MKS właśnie wtedy rzucił się w szaleńczą pogoń. Zieliński, Zieliński, Zieliński. Piotr Zieliński zdobył aż 7 punktów z rzędu (!), a przyjezdni wrócili do gry. Chwilę później trafieniem trzypunktowym popisał się jeszcze Michał Wołoszyn i tak drużyna Wojciecha Wieczorka powstała z martwych.

Świetną serię gości celnym jump-shotem przerwał Tomasz Prostak, aczkolwiek ponownie zza łuku przymierzył Wołoszyn. Ten sam zawodnik otrzymał jeszcze przewinienie techniczne, które mogło okazać się brzemienne w skutkach. Skrzydłowy dość wymownie wyraził swoją dezaprobatę na temat jednej z decyzji sędziowskiej, a szkoleniowiec czwartej drużyny ligi w ekspresyjny sposób zademonstrował swoje niezadowolenie. Arbitrzy przyznali Stalówce aż 4 rzuty wolne! Łukasz Olejnik wykorzystał jednak zaledwie jedną próbę. Na całe szczęście dla ostrowian, w akcji rzutowej faulowany był jeszcze Ochońko, który pewnie przymierzył z linii, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 74:73.

Ostatnie posiadanie należało jednak do przyjezdnych. Koszykarze gości z zimną krwią wyegzekwowali podaną zagrywkę, a z wolnej pozycji, rzutem zza łuku losy spotkania ustalił Marcin Piechowicz! Próba rozpaczy Adama Kaczmarzyka nie odnalazła drogi do kosza i w taki właśnie sposób żółto-niebiescy przegrali już ósmy mecz w tym sezonie.

Ojcem sukcesu MKS-u był głównie Grzegorz Małecki. Rodowity ostrowianin zdobył w swoim rodzinnym mieście 18 punków, trafiając przy tym 8 z 15 rzutów z gry. 15 "oczek" dorzucił wspomniany wyżej Piechowicz, a 13 Zieliński. Goście w przekroju całego pojedynku trafili ponadto aż 11 trójek.

Po stronie miejscowych, 18 punktów zdobył Ochońko, a 17 "oczek", 8 zbiórek i 4 asysty zapisał w swoim dorobku Dymała. Aż 14 piłek z tablic zebrał Wojciech Żurawski ."Ciche" spotkanie rozegrał natomiast Tomasz Andrzejewski, autor zaledwie jednego celnego kosza. Stalówka legitymuje się obecnie bilansem 6-8. Na koniec przypomnijmy jeszcze, że podobnie dramatyczny przebieg miał również pojedynek w Dąbrowie Górniczej, gdzie ostatecznie lepsi po dogrywce okazali się  koszykarze Wojciecha Wieczorka.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Intermarche Bricomarche BM SlamStal Ostrów - MKS Dąbrowa Górnicza 74:78 (20:17, 14:17, 24:20, 16:24)

Intermarche Bricomarche BM SlamStal: Ochońko 18, Dymała 17, Żurawski 11, Prostak 8, Smorawiński 8, Olejnik 7, Kaczmarzyk 3, Andrzejewski 2.

MKS: Małecki 18, Piechowicz 15, Zieliński 13, Wołoszyn 12, Zmarlak 10, Szymański 6, Wróbel 3, Maj 1, Wieczorek 0.

Komentarze (6):

  • barakuda Zgłoś
    Nie moja sprawa ale mam wrażenie, że skład zespołu dobrano nie do końca szczęśliwie. W zasadzie oprócz Ochońki nowe twarze w zespole nie poprawiły jakości gry Stali. Niestety. Trzeba
    Czytaj całość
    tez pamiętać, że każdy nowy trener potrzebuje trochę czasu by zgrać zespół. Tyle, że w przypadku Szablewskiego trochę to trwa. Jest prawdopodobne, że zarząd będzie myślał o zmianie trenera ale ja uważam, że byłby to błąd. Teraz to nie jest dobry moment a i trenerów z autorytetem i umiejętnościami nie ma na rynku zbyt wielu. Zwłaszcza wolnych. Dobrym przykładem jest zespół, któremu ja kibicuję. Krysiewicz i Walich nie mieli najlepszego startu w swoim pierwszym sezonie ale zarząd Polfarmexu jakoś to wytrzymał i druzyna wciąż pnie się do góry i coraz bardziej prezentuje swój styl gry i coraz większą dojrzałośc. Chociaż przyznać musze, że nie zawsze trwanie przy jednym trenerze daje oczekiwane efekty i osobiście zarządowi ciężaru decyzji do podjęcia nie zazdroszczę.
    • Laroslaw Zgłoś
      Co ten trener moze jeszcze wycisnac z tego skladu. Jest chemia. Nie ma zmian. Nie ma wynikow. Co dalej?
      • kolka Zgłoś
        Nie wiem o jakim dochodzącym trenerze piszesz?? Pierwszy trener jest od pierwszego meczu na stałe z drużyną tak wiec nie ma mowy o dochodzącym trenerze.Ale to prawda, że coś jest nie tak
        Czytaj całość
        mam nadzieje, że jakoś to inaczej poukłada. Podobno ma jeszcze jakiś zawodnik dołączyć do drużyny ale chyba na rynku bieda o tej porze.
        Wszystkie komentarze (6)

        Komentarze (6)

        ×
        PRZEJDŹ NA WP.PL