Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Krzysztof Jakóbczyk: Zaskoczyliśmy AZS świetną dyspozycją

Jakub Artych
Jakub Artych
Zawodnicy z Kutna sprawili swoim kibicom nie lada prezent. - Ważne, że w drugiej połowie potrafiliśmy przełamać niemoc i obronić wynik - tłumaczy Jakóbczyk.

Przed sobotnim spotkaniem w Kutnie praktycznie wszyscy obserwatorzy stawiali na pewne zwycięstwo AZS-u Koszalin. Rzeczywistość nie okazała się jednak taka zła dla beniaminka z Kutna, który sprawił ogromną niespodziankę - Już niejednokrotnie pokazaliśmy w tym sezonie, że potrafimy sprawić niespodziankę. Jak mamy dzień to potrafimy wygrać z każdym w tej lidze - przyznaje dla SportoweFakty.pl Krzysztof Jakóbczyk.


Szczególnie znakomita dla Farmaceutów była pierwsza połowa, w której podopieczni Jarosława Krysiewicza zdominowali gości z Koszalina. Do przerwy beniaminkowi wychodziło praktycznie wszystko, rywale natomiast nie potrafili zatrzymać rozpędzonego Polfarmexu.

 - Myślę, że trochę zaskoczyliśmy zespół AZS-u świetną dyspozycją. Jak zbudowaliśmy przewagę, to w ich grę wkradła się nerwowość i zaczęli oddawać rzuty z nieprzygotowanych pozycji - dodaje 28-letni obrońca Polfarmexu.

Druga połowa nie była już jednak tak udana dla gospodarzy. Goście z Koszalina włączyli piąty bieg i zaczęli systematycznie odrabiać straty do beniaminka. - Wyszliśmy na drugą połowę z nastawieniem jakbyśmy chcieli bronić wyniku, a drużyna z Koszalina po prostu przejęła inicjatywę. Powinniśmy starać się narzucać swoje tempo gry niezależnie od wyniku - analizuje popularny "Mały".

Sobotnie zwycięstwo było niezwykle ważne dla Polfarmexu w kontekście walki o czołową ósemkę. - To jest nasz cel, do którego dążymy i będzie nam wszystkim bardzo miło jak się go uda zrealizować - podkreśla Krzysztof Jakóbczyk. Najbliższym rywalem Farmaceutów będzie Asseco Gdynia, które ma o dwa zwycięstwa więcej niż beniaminek.

Szymon Szewczyk: Przegraliśmy mecz, który powinniśmy wygrać

Komentarze (3):

  • nosek7 Zgłoś
    Bicepsa wyhodował nawet całkiem całkiem,a w I lidze bazował na szybkości a tu każdy Amerykanin na jego pozycji jest szybszy ot i cała tajemnica..a do thebigone wredny humor po
    Czytaj całość
    historycznej wygranej?Ja mam na odwrót. Nie dziwi ,że Gabriel się z nas śmieje..
    • nosek7 Zgłoś
      Jak jest żywiołowa gra to się przydaje ale na ustawianych akcjach to się odbija jak od ściany...niestety kolega thebigone niestety ma rację
      • barakuda Zgłoś
        Krzysiek przełamał strzelecką niemoc zespołu w III kwarcie i to były ważne punkty. Miał tez trzy pozycje rzutowe zza łuku ale tym razem nie trafił. Nie dziwie się bo stres miał
        Czytaj całość
        pewnie ogromny bo wiele meczów nie grał. Ale łatwość wychodzenia na pozycję zachował i jeśli zacznie trafiać to może się nam MVP I ligi odrodzi.

        Komentarze (3)

        ×
        PRZEJDŹ NA WP.PL