Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Przed meczem numer trzy we Wrocławiu: Czy Śląsk nauczył się podawać?

Karol Wasiek
Karol Wasiek
We wtorek zostanie rozegrane trzecie spotkanie w serii słupsko-wrocławskiej. Czy Śląsk jest w stanie przedłużyć tę rywalizację?

Po dwóch meczach jest 2:0 dla Energi Czarnych Słupsk, ale równie dobrze wynik mógł być kompletnie odwrotny. Wrocławianie mieli swoje szanse, ale w najważniejszych momentach popełniali bardzo proste błędy. W pierwszym spotkaniu goście prowadzili już różnicą 12 punktów, ale nie zdołali utrzymać przewagi, a w samej końcówce dwóch wolnych nie trafił Denis Ikovlev, z kolei po drugiej stronie parkietu skuteczną akcją "2+1" popisał się Callistus Eziukwu.

W sobotnim meczu wrocławianie byli jeszcze bliżej zwycięstwa. Na początku czwartej kwarty mieli już dwanaście punktów zaliczki, ale w końcówce zaczęli popełniać dziecinne błędy i dali gospodarzom wrócić do meczu. Warto zauważyć, że Śląsk miał aż dziewiętnaście strat.

W drugiej kwarcie w krótkim odstępie czasu (40 sekund) goście popełnili cztery straty - gospodarze zdobyli dzięki temu aż dziewięć punktów!

Po meczu swojej wściekłości nie ukrywał Emil Rajković, opiekun Śląska Wrocław. - Co ja mogę powiedzieć po takim spotkaniu? Mieliśmy je wygrane, ale jesteśmy głupkami. Graliśmy jak głupki. Nie umiemy podawać piłek i niestety tak to wygląda - mówił Macedończyk.

Gołym okiem widać, że drużynie brakuje prawdziwego rozgrywającego. O ile Vuk Radivojević radzi sobie jeszcze całkiem przyzwoicie, to Łukasz Wiśniewski jest "typową" dwójką. To zawodnik, który świetnie czuje się na pozycji rzucającego obrońcy. Ostatnio reprezentant Polski popełnił aż sześć strat.

Wrocławianie, aby wrócić do tej serii, muszą ograniczyć sporą liczbę strat. Czy złość macedońskiego trenera przełoży się na ich lepszą grę, czy wręcz przeciwnie?

Karol Gruszecki: Blassingame i Mokros pociągnęli nas do zwycięstwa

Czy Śląsk Wrocław wygra mecz numer trzy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (10):

  • kuszak Zgłoś
    Czy Śląsk nauczył się podawać?"czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał"
    • Myron Zgłoś
      Jutro MORON pakuje walizki.
      • KD Zgłoś
        Nawet napewno. Przypomnę że końcówki też umieją wygrywać (choćby z Turowem). Tam punkty na wygraną dał Dłoniak, Wiśnia z Vuk-iem kręcili gałą. Tyle że tam nawet przy przegranej
        Czytaj całość
        desce zagrali przez całe 40min na max i wygrali. Ten mecz był ich wygraną. Trzeba to powtórzyć i "gitara". Potem w czwartek replay a w piątym meczu to wszystkim dygną kolanka i rączki się zatrzęsą więc... będzie lotto.
        Wszystkie komentarze (10)

        Komentarze (10)

        PRZEJDŹ NA WP.PL