Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Z dużym szacunkiem zakładam biało-czerwoną koszulkę - rozmowa z A.J. Slaughterem

Karol Wasiek
Karol Wasiek
[tag=46170]A.J. Slaughter[/tag] będzie prowadził grę Biało-Czerwonych podczas EuroBasketu. Jak się spisze? - Zrobię wszystko, aby przyczynić się do sukcesu - mówi nam zawodnik.

Karol Wasiek: Pamiętasz pierwszy odzew z polskiej federacji w sprawie gry w reprezentacji?

A.J. Slaughter: Oczywiście. Grałem wówczas w Chalon. Do Francji przylecieli Marcin Widomski, generalny menedżer kadry i Mike Taylor. Pamiętam naszą pierwszą rozmowę, która była dość długa. Obaj panowie byli bardzo pozytywnie nastawieni do mojej gry w reprezentacji Polski. Często mówi się, że pierwsze wrażenie jest najważniejsze. Ja mogę z czystym sumieniem przyznać, że to spotkanie na długo zapadło mi w pamięć.

Dlaczego?

- Bo widziałem silną motywację u Widomskiego i Taylora. Później doszły rozmowy z prezesem Polskiego Związku Koszykówki, Grzegorzem Bachańskim, który również ten optymizm podzielał. Czułem, że federacja bardzo mnie chce.

A jaka była twoja pierwsza reakcja na wieść o tym, że w ogóle federacja przejawia chęć naturalizacji?

- Byłem bardzo podekscytowany faktem, że będę mógł pomóc waszej reprezentacji podczas mistrzostw Europy, a może nawet w Igrzyskach Olimpijskich. Widzę duży potencjał w tym zespole i wiem, że jesteśmy w stanie osiągnąć spore sukcesy.

Miałeś propozycje z innych federacji?

- Nie, nikt inny się mną nie interesował i nie składał podobnych propozycji.

A.J. Slaughter: To honor grać dla polskiej kadryA.J. Slaughter: To honor grać dla polskiej kadry
Co dla ciebie oznacza gra w biało-czerwonych barwach? Czy to coś szczególnego?

- Oczywiście. Dla mnie to wielka sprawa, że mogę grać dla takiego zespołu. Nie przyjechałem tutaj dla pieniędzy, tylko po to, żeby pomóc Polsce. Mogę zapewnić wszystkich, że będę robił wszystko, co w mojej mocy, aby być ważną postacią drużyny i przyczynić się do osiągnięcia sukcesów. Z dużym szacunkiem zakładam biało-czerwoną koszulkę.

Nie miałeś obaw, że kibice czy koledzy z drużyny ciebie nie zaakceptują?

- Nie, a dlaczego miałbym mieć takie obawy? Dużo rozmawiałem z Marcinem Widomskim i Mikem Taylorem i oni zapewniali, że wszystko będzie w porządku. Pierwsze tygodnie to potwierdzają. Polacy są bardzo otwartymi ludźmi. Wierzę, że za kilka lat będą mnie pozytywnie wspominać (śmiech).

Reasumując, nie zastanawiałeś się długo nad zaakceptowaniem propozycji Polskiego Związku Koszykówki?

- Decyzja o przystąpieniu do polskiego zespołu była bardzo prosta. Trudno było mi jedynie zostawić rodzinę w Stanach Zjednoczonych, z którą zwykle spędzałem czas podczas wakacji.

Słyszałem, że rodzina zajmuje u ciebie szczególne miejsce.

- To prawda. Rodzina wiele dla mnie znaczy. To oni dają mi największe wsparcie w trudnych momentach. Aczkolwiek na pierwszym miejscu jest u mnie Bóg.

Rodzina ważniejsza od koszykówki?

- Tak. A wiesz czemu? Dlatego, że koszykówka przyszła później. Rodzina dała mi najwięcej. Nie mógłbym bez niej funkcjonować.

Jacek Nawrocki: Powinny być dwie reprezentacje żeńskie

Źródło: sport.wp.pl

Kadra we wtorek wraca do treningów

Komentarze (8):

  • Łukaszek z Falubazu Zgłoś
    Rozumiem co w polskiej karze robił np Kelati bo on w sumie z Polską ma wiele wspólnego ale co robi w kadrze ten "murzynek"??
    • Gienus Zgłoś
      tragedia ... W reprezentacji danego kraju powinni grać tylko i wyłącznie gracze którzy pochodzą z tegoż kraju!! I nie powinno być żadnych wyjątków, ponieważ rozgrywki klubowe
      Czytaj całość
      służą temu żeby zmontować najsilniejszą ekipę z graczy dostępnych na całym świecie, a w rozgrywkach reprezentacyjnych powinny grać zawodnicy danego kraju. Dlatego żadne Leony, Slaughtery czy inni obcokrajowcy nie powinni mieć prawa do reprezentowania naszego kraju, bo co to za radość oglądać ich zamiast naszych graczy (nawet łamag). Dlatego ogromy szacunek dla naszych siatkarzy którzy zdobyli złoto w 100% polskim składzie, już niedługo drużyny składające się w pełni z Polaków będą niestety wyjątkiem. Pozdrawiam.
      • xTheLongest Zgłoś
        Czuję, że może on pomóc znacząco polskiej reprezentacji w osiągnięciu jak najlepszego wyniku na Eurobaskecie. Co do polskich rozgrywaków, to racja mamy ich wielu, ale według mnie nikt
        Czytaj całość
        poza Koszarem i ewentualnie Skibą nie prezentuje się na tyle świetnie, by być liderem reprezentacji. Przykładem jest Łączka-dobry grajek, ale nie ma tego faktora X, który przydałby się na takiej imprezie. Liczy się popularyzacja basketu w Polsce. Nie mam na celu obrażenie nikogo, a tylko napisanie własnej opinii. Chyba wszyscy, my fani, chcemy aby w końcu było głośniej o koszykówce. Liczy się dobro koszykówki w naszym kraju! Bardzo wierzę w Polaków i mam nadzieję, że napsują krwi nawet najlepszym :) POZDRAWIAM!
        Wszystkie komentarze (8)

        Komentarze (8)

        PRZEJDŹ NA WP.PL