Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Materiały prasowe

Nieobliczalny beniaminek postraszył faworyta

Patryk Neumann
Patryk Neumann
W 16. kolejce I ligi koszykarze Kotwicy Kołobrzeg byli skazywani na porażkę. Z GTK Gliwice walczyli jednak do końca. Faworyzowani gospodarze zwyciężyli 77:72, ale dawno tylu problemów nie mieli.

Gliwiczanie w tym sezonie tylko raz przegrali przed własną publicznością. Do tego na inaugurację rozgrywek pokonali na wyjeździe Kotwicę 77:65. W sobotę łatwo jednak nie mieli a mecz był pełen zaskakujących zwrotów sytuacji. Rozpoczęło się od ofensywnej, niemal bezbłędnej koszykówki. W pierwszej kwarcie gospodarze nie popełnili żadnej straty a gościom przydarzyła się tylko jedna pomyłka. Już wtedy dochodziło do zmian na prowadzeniu. Zaczęło się od 7:2 dla GTK. Później inicjatywę przejęła Kotwica Kołobrzeg, ale po 10 minutach miejscowi wygrywali 25:22.

W pierwszej części osiem punktów zdobył dla gości Patryk Przyborowski, ale później nie dodał nic do tego dorobku. Adrian Suliński punktował jeszcze w drugiej kwarcie i zakończył mecz z 10 "oczkami". Prawdziwym kreatorem gry był w GTK Aleksander Filipiak. Rozgrywający rozdał 10 asyst, z czego aż siedem w pierwszej połowie. Na parkiecie przebywał niespełna 21 minut, ponieważ popełnił pięć przewinień.

W drugiej kwarcie gospodarze się zacięli. Na trafienie do kosza czekali ponad cztery minuty. Kołobrzeżanie wykorzystali to tylko w niewielkim stopniu. Nie zbudowali solidnej zaliczki a później kryzys dopadł ich. Ostatnie trzy minuty tej odsłony do fragment, który znacząco wpłynął na końcowy rezultat. Wyżej notowany zespół łatwo zdobył 10 punktów a przy tym nic nie stracił i to on miał pokaźną zaliczkę.

Po zmianie stron beniaminek zaczął nawet nieźle, lecz szybko zgasł. W krytycznym momencie po "trójce" rozpędzającego się Marcina Salamonika przegrywał 47:60. Podkoszowy GTK zdobył w sobotę 19 punktów, z czego aż 14 w drugiej połowie. Miał również sześć zbiórek. Pod tablicami wspierali go skutecznie Łukasz Ratajczak (14 punktów i dziewięć zbiórek) oraz Paweł Zmarlak (13 "oczek" i siedem zbiórek). Mimo tego goście wygrali w zbiórkach 34:30. Duża w tym zasługa Łukasza Bodycha. Podkoszowemu brakowało jednak skuteczności.

ZOBACZ WIDEO "Piątka" Realu Madryt w starciu z Granadą - zobacz skrót [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Na początku ostatniej części wydarzyła się najbardziej szokująca sytuacja. Kotwica błyskawicznie wyszła na prowadzenie - 65:64. Wykorzystała wszystkie błędy GTK w tym okresie. Niezwykłe rzuty nawet z dystansu trafiał Paweł Pawłowski. Do tego "trójki" dołożyli Dawid Neumann oraz Gracjan Dobriański. Rezerwowi we wcześniejszych meczach nie zaskakiwali w ten sposób przeciwników ekipy znad morza.

Doświadczeni gospodarze zareagowali jednak we właściwy sposób. Najważniejsze ciosy zadał Salamonik a na linii rzutów wolnych nie mylił się Damian Pieloch. W Kotwicy decydujące akcje kończył Paweł Dzierżak. Były zawodnik Trefla Sopot zdobył 14 punktów. Okazało się to jednak za mało na sprawienie niespodzianki. Przyjezdni byli skuteczniejsi, szczególnie w próbach trzypunktowych. Popełnili jednak 20 strat przy 10 rywali. W ten sposób dali sobie zdecydowanie mniej szans na powiększanie dorobku. Najlepiej pokazała to statystyka rzutów oddanych z gry. GTK miało 64 próby a Kotwica 50.

GTK Gliwice - Kotwica Kołobrzeg 77:72 (25:22, 15:10, 20:20, 17:20)

GTK: Salamonik 19, Ratajczak 14, Radwański 13, Zmarlak 13, Pieloch 7, Dziemba 5, Podulka 4, Filipiak 2, Jędrzejewski 0.

Kotwica: Dzierżak 14, Pawłowski 12, Bodych 10, Suliński 10, Przyborowski 8, Grujić 6, Neumann 5, Hanke 4, Dobriański 3.

TabelaTerminarz

Kto był najlepszym koszykarzem sobotniego meczu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (0):

Komentarze (0)

×
PRZEJDŹ NA WP.PL