Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Materiały prasowe / Marcin Bodziachowski, legiakosz.com

Legia Warszawa po wielu latach chce wrócić do PLK. "Możemy wnieść wielką markę"

Jakub Artych
Jakub Artych
Jarosław Jankowski jest członkiem Rady Nadzorczej Sekcji Koszykówki Legii Warszawa. Do jego zadań należy realizacja planów strategicznych klubu. W rozmowie z naszym portalem poruszyliśmy między innymi temat ewentualnego awansu Legii do PLK.

Legia Warszawa od wielu lat konsekwentnie realizuje swój plan "Odrodzenia Potęgi". Celem włodarzy klubu jest przede wszystkim awans do PLK, który może ziścić się już w tym sezonie. Czy Legia jest gotowa na kolejny krok do przodu? Jarosław Jankowski zapewnia, że klub z Warszawy pod wieloma płaszczyznami poradzi sobie w ekstraklasie.

WP SportoweFakty: Muszę wspomnieć naszą rozmowę z Twittera. Legia potrzebuje PLK, czy ekstraklasa potrzebuje Legii?

Jarosław Jankowski: Na pewno Legia nie zbawi całej PLK. Myślę, że problem tych rozgrywek jest trochę szerszy. Z drugiej strony Legia i cała Warszawa potrzebują ekstraklasy.

Co Legia może wnieść do PLK, czego aktualnie w niej nie ma?

- Myślę, że przede wszystkim wielką markę. Trochę brakuje obecnie takich zespołów w lidze. Moim zdaniem na pewno poprawi też frekwencję. Nie prowadzę dokładnych statystyk, ale proszę zobaczyć jak wygląda frekwencja w halach, kiedy my gramy na wyjeździe. Śmiem twierdzić, że kibice będą chodzić "na Legię" w wielu miastach w Polsce. Widać to było choćby ostatnio w Lesznie, gdzie na hali było 1,5 tysiąca widzów i była świetna atmosfera. Wniesiemy też pewne wartości wizerunkowe i marketingowe. Myślę, że na tle I ligi czy nawet PLK prezentujemy się bardzo dobrze.

ZOBACZ WIDEO Ferdinando De Giorgi: Najważniejsze będą mistrzostwa Europy

Ekstraklasa a I liga to dwa różne światy. Jesteście gotowi na ogromny przeskok?

- Organizacyjnie jesteśmy już w czołówce PLK. Widzę jak funkcjonują inne kluby. Legia od dwóch lat jest spółką akcyjną. Pod wieloma płaszczyznami wygląda to dosyć dobrze. Warto również porozmawiać z samymi zawodnikami, gdyż mamy u nich dobrą opinię, co jest z pewnością jakąś wykładnią postrzegania naszego klubu.
W naszym przypadku nie byłoby wielkiego przeskoku. Rzeczywiście w innych klubach na zapleczu PLK poziom organizacyjny jest trochę niższy, są tam standardy typowo I-ligowe. Z drugiej strony trochę wyprzedziliśmy rzeczywistość, ale po awansie nic nie powinno nas zaskoczyć.

Miasto Warszawa jest zainteresowane, aby mocniej wesprzeć Legię?

- Wobec ostatnich deklaracji i rozmów jakie prowadzimy z wiceprezydent Renatą Kaznowską, to tak. Mam nadzieję, że pod koniec stycznia lub na początku lutego nasze plany ujrzą światło dzienne. Nie chciałbym teraz wszystkiego zdradzać. Klimat wokół sportu w Warszawie robi się coraz lepszy, ale cały czas czekamy na konkrety, które pojawią się w umowach, a nie tylko w deklaracjach ze strony ratusza.

Czy zainteresowanie miasta wynika z dużej frekwencji na meczach Legii? W starciu z Astorią Bydgoszcz hala pękała w szwach.

- Myślę, że tak. Wiceprezydent po raz pierwszy była ostatnio na naszym meczu, kiedy graliśmy z Astorią. Jest to drużyna z dolnej części tabeli, a mimo to mieliśmy komplet publiczności. Panowała świetna atmosfera i wszyscy byli zachwyceni, jak zachowują się nasi kibice oraz jak grają koszykarze Legii. Mam nadzieję, że w przyszłym roku dojdzie do sytuacji, że w Warszawie będzie: ekstraklasowa siatkówka mężczyzn, kobieca siatkówka w postaci Wisły Warszawa oraz oczywiście Legia. Mogą być trzy zespoły w najwyższej klasie rozgrywkowej, a w dalszym ciągu nie ma żadnego obiektu miejskiego, który spełniałby oczekiwania nasze oraz publiczności.

Czy zaangażowanie piłkarskiej Legii bardzo pomaga sekcji koszykarskiej?

- Oczywiście, że tak. Jest nam przez to trochę łatwiej. Włodarzom Legii należą się wielkie podziękowania za pomoc. Jest u nich przede wszystkim fajne podejście do naszego projektu. Są oczekiwania w postaci awansu, ale jest to dla nas dobra presja, która może tylko pomóc. Gdyby nie piłkarska Legia, to ciężko byłoby nam przeskoczyć pewien poziom.

Czy Legia Warszawa wniesie do PLK nową jakość?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (3):

  • Paweł_xrwd Zgłoś
    Hala na 960 osób w ponad 2-u milionowym mieście pękała w szwach... nie wiem, czy śmiać się, czy płakać. Co do marki, to i owszem mocna marka by sie przydała, ale mocną markę to ma
    Czytaj całość
    Śląsk a nie Lagia. Niestety dla W-wy liczy się jedynie piłka kopana.
    • jonny Zgłoś
      Jak będą mieć kasę to może malutki Łańcut ustąpi im miejsca, bo na boisku nie mają szans zresztą tak jest co roku.
      • marolstar Zgłoś
        nie należy zapominać o Spójni................w magistracie już szukają kasy na ten cel a wyrok NSA w sprawie Lasów Państwowych w Gorzowie dot. podatku już dał do myślenia- w końcu
        Czytaj całość
        jest szansa na ściągnięcie wielkiej kasy z zakładów energetycznych.

        Komentarze (3)

        PRZEJDŹ NA WP.PL