Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Trener Asseco Gdynia, Przemysław Frasunkiewicz WP SportoweFakty / Na zdjęciu: Trener Asseco Gdynia, Przemysław Frasunkiewicz

Przemysław Frasunkiewicz: Problemem są rosnące płace przeciętnych zawodników

Karol Wasiek
Karol Wasiek
- Do tej pory nie zrobiliśmy żadnych długów i na pewno przy takiej filozofii pozostaniemy. Problemem są za to ciągle rosnące płace przeciętnych zawodników, to nam nieco utrudnia zadanie - mówi Przemysław Frasunkiewicz, trener Asseco Gdynia.

Karol Wasiek, WP SportoweFakty: Dołączenie nowego sponsora daje poczucie komfortu pracy?

Przemysław Frasunkiewicz, trener Asseco Gdynia: W Asseco Gdynia od zawsze był komfort pracy - wszystkie sprawy finansowe i organizacyjne były dopięte na ostatni guzik. Nigdy nie było żadnych opóźnień.

Pracować w takim klubie to duża przyjemność. Mamy określony budżet i za to próbujemy coś zbudować. Uważam, że jest to zdrowe podejście. Do tej pory nie zrobiliśmy żadnych długów i na pewno przy takiej filozofii pozostaniemy. Problemem są za to ciągle rosnące płace przeciętnych zawodników. Gwiazdy powinny zarabiać jak najwięcej, ale ceny graczy ze średniej półki są za wysokie.

Czy Krzysztof Szubarga zostanie w Asseco Gdynia? Czy taki scenariusz jest jeszcze możliwy?

Powiedzmy sobie wprost: R8 pod względem finansowym bije chyba każdy klub w Polsce. Ja bardzo chciałbym, żeby Szubarga u nas dalej grał, ale zdaję sobie sprawę, że propozycja z Krakowa jest kusząca. Jeżeli odejdzie do R8, to ja nie będę potępiał tej decyzji, bo w koszykówkę gra się głównie dla pieniędzy. Oczywiście nie tylko, ale to jeden z głównych celów zawodowców.

Czy są inne opcje w momencie odejścia Szubargi?

Tak, rozważamy kilka opcji z Polski. Jesteśmy z tymi zawodnikami w stałym kontakcie.

ZOBACZ WIDEO: Michał Kwiatkowski: To był dla mnie szok. Długo nie będę mieć takiego przeżycia

Na rynku jest ich zaledwie kilku. Jak wszyscy odmówią, to sięgnięcie po zagranicznego rozgrywającego?

Taki wariant jest brany pod uwagę, ale nie przewiduję takiego scenariusza, żeby wszyscy Polacy nam odmówili.

Czy Przemysław Żołnierewicz odejdzie z Asseco?

Nie chcę rozmawiać na jego temat.

Dlaczego?

Proszę jego pytać o kwestie kontraktowe.

Mam tak to rozumieć, że ewentualne odejście Szubargi pan zrozumie, ale Żołnierewicza już nie?

Krzysiek Szubarga, który jest bardzo doświadczonym graczem, rozmawiał ze mną na temat podjęcia finalnej decyzji z pięć razy więcej od Żołnierewicza. To wiele wyjaśnia. Przemek dostał od nas konkretną propozycję, czas do namysłu, ale nie skorzystał z tego. Nie do końca rozumiem powody, którymi się kieruje. Szukamy następców. Jesteśmy na etapie rozmów z kandydatami na pozycję numer "dwa".

Kogo udało się ściągnąć do Asseco Gdynia? Którzy zawodnicy podpisali już kontrakty?

Kilku zawodników jest na ostatniej prostej do podpisania kontraktu.

Chodzą słuchy o Jakubie Garbaczu. To prawda?

Tak.

Czym was przekonał Jakub Garbacz?

Ma świetną etykę pracy. Jest duży jak na swoją pozycję. Ma dobry rzut i jest agresywny. Takiego gościa potrzebowaliśmy. Kuba włoży głowę tam, gdzie niektórzy nie wsadzą nogi. Ma materiał na dobrego gracza. Wszystko jest uzależnione od jego pracy na treningu. To wyzwanie. Ale w sumie to nawet moglibyśmy się tak nazywać: Asseco Wyzwanie Gdynia.

Damian Jeszke jest w kręgu zainteresowań?

To prawda. Damian trenował z nami. Sprawdzamy jego umiejętności, przydatność do zespołu.

Jak wrażenia?

Bardzo ciekawy zawodnik. Ma świetny przegląd pola, a to dość rzadko zdarza się u tak wysokich koszykarzy. Przyglądamy mu się, rozważamy możliwość zatrudnienia, ale jest pewna drabinka co do kontraktowania zawodników. Zaczyna się ona od Krzysztofa Szubargi. Od jego decyzji uzależnione są inne ruchy.

Czy przepis o dwóch Polakach na parkiecie powinien zostać zmieniony?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (2):

  • HalaLudowa Zgłoś
    Nareszcie jakiś normalny wywiad. Większość trenerów gratuluje przeciwnikom i obiecuje coraz lepsze mecze. A tu, proszę, coś do rzeczy
    • Nielubie Fejsa Zgłoś
      Utrzymać przepis o dwóch Polakach. Tylko z polakami można się identyfikować. Komu kibicować? Gościowi, który przyjechał na rok-dwa wypromować się? To raczej problemem jest budżet
      Czytaj całość
      koszykówki. Porównajcie sobie ile zarabia przeciętny kopacz w ekstraklasie... Jak juz ktos doszedł do poziomu PLK to nie widzę powodu, by musiał klepać wciąż biedę. nawet jeśli jest zadaniowcem. Zresztą to problem polskich trenerów, że wolą przeciętnego innostrańca niż naszego. A popatrzcie kto zadziwiał w zespole toruńskim. Owszem po asystach obcego, ale to dwóch Polaków świetnie ciągnęło zespół. I to takich, którzy zwykle nie wąchają pierwszej piątki a bywa, że nie wchodzą na boisko. A szkoda. A pieniądze mogą się zwiększyć na basket. Ale tylko jeśli reprezentacja zacznie coś ugrywać. Patrz na siatkę. Nawet ręczna nagle się w TV pojawiła jak był sukces reprezentacji. Tylko Polacy.

      Komentarze (2)

      ×
      PRZEJDŹ NA WP.PL