Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Nikola Mirotić jeszcze w barwach BullsEast News / Na zdjęciu: Nikola Mirotić jeszcze w barwach Bulls

Nikola Mirotić w końcu przyjął przeprosiny "kolegi"

Dawid Siemieniecki
Dawid Siemieniecki
Bójka, do której doszło pomiędzy Nikolą Miroticiem a Bobbym Portisem, w końcu, najprawdopodobniej, odejdzie w zapomnienie. Czarnogórzec przyjął przeprosiny swojego młodszego kolegi.

Dla Nikoli Miroticia sezon 2017/18 jeszcze się nie rozpoczął. 26-letni zawodnik dopiero od jakiegoś czasu trenuje z pełnym obciążeniem i jest coraz bliższy powrotu na koszykarskie parkiety. Cały czas przewija się jednak kwestia, dlaczego podkoszowy jeszcze nie zadebiutował w tegorocznych rozgrywkach.

Czarnogórzec, posiadający hiszpański paszport i będący też reprezentantem tego kraju, w wyniku incydentu na treningu, doznał złamania szczęki i kości policzkowej. Było to wynikiem ciosu, który wymierzył mu Bobby Portis. Co w sumie nie dziwi, Mirotić długo żywił urazę do swojego partnera z zespołu, ale ostatecznie zdecydował się przyjąć przeprosiny.

- Jesteśmy członkami drużyny - powiedział. - Gramy w tym samym zespole i walczymy dla niego. Obaj zrobimy to, co musimy, aby to mogło działać. Tak, przyjąłem jego przeprosiny - wyznał. Zawodnik Chicago Bulls ma nadzieję, że dzięki temu, wszyscy dookoła przestaną rozdrapywać tę sprawę. Sam jest jednak sobie nieco winny, gdyż Portis wyraził skruchę po swoim czynie już dawno temu, lecz Mirotić wcześniej się do tego nie odniósł.

- Cieszę się, że wróciłem - powiedział silny skrzydłowy Byków. - Gram zawodowo dziewięć lat. Jestem tutaj dlatego, że chcę nadal wspierać zespół. Portis jest jego częścią, więc będę z nim przybijał żółwika - stwierdził, dając jasno do zrozumienia, że dobro drużyny jest dla niego najważniejsze. W dodatku obaj to podkoszowi, więc przebywając razem na parkiecie, muszą współpracować w polu trzech sekund i nie tylko.

- Miałem dużo wsparcia od kolegów z drużyny, od wszystkich. Teraz chciałbym znowu cieszyć się grą w koszykówkę, aby odzyskać tę moc. Minęło dużo czasu, odkąd nie grałem. Kiedy wszedłem ostatnio do United Center, to było to dla mnie ogromne przeżycie. Czułem bardzo duże podekscytowanie, że znów jestem na ławce zespołu - powiedział po tym, jak po raz pierwszy w sezonie siedział razem z drużyną podczas meczu. Bulls przegrali to starcie, ulegając Phoenix Suns, 99:104.

ZOBACZ WIDEO: 9-letni Polak podbija świat skoków narciarskich. W Europie nie ma sobie równych!

Czy Nikola Mirotić, po powrocie do gry, będzie liderem Bulls?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (1):

Komentarze (1)

PRZEJDŹ NA WP.PL