WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Materiały prasowe / Radosław Lacelt - fotografia / Na zdjęciu: Armani Moore

Stelmet BC zarobił na odejściu Armaniego Moore'a

Karol Wasiek
Karol Wasiek
Niemiecki EWE Baskets Oldenburg zapłacił Stelmetowi BC Zielona Góra za wykup kontraktu Armaniego Moore'a. Umowa amerykańskiego skrzydłowego obowiązywała do końca sezonu 2018/2019. Klub nie dość, że zarobił, to ściągnął jeszcze lepszego zawodnika.

Mógł odejść już latem

Armani Moore był bliski odejścia ze Stelmetu BC Zielona Góra już latem. Dobry, debiutancki sezon zaowocował propozycjami z silniejszych lig w Europie. Amerykanin miał dwie opcje: Pinar Karsiyaka Izmir i Cedevita Zagrzeb.

Oferty były na tyle interesujące, że była spora obawa, że jego drugi rok kontraktu w Stelmecie BC nie wejdzie w życie. Ostatecznie stronom udało się dojść do porozumienia. Co więcej, Amerykanin podpisał nowy kontrakt, który obowiązywał do końca sezonu 2018/2019.

Podwyżka zaszkodziła?

Moore'a w drużynie bardzo chciał trener Artur Gronek, ale i Janusz Jasiński cenił jego umiejętności na tyle, że dał Amerykaninowi podwyżkę w nowej umowie. - Wygraliśmy walkę o Moore'a z takimi klubami, że nawet jestem tym delikatnie zaskoczony. To pokazuje, że Stelmet BC to dobre miejsce do rozwoju - mówił szef Stelmetu BC.

Jednak w tym sezonie Moore już tak dobrze się nie prezentował. Na swoim koncie miał więcej nieudanych spotkań, a do tego doszły problemy wychowawcze. W trakcie jednego z meczów trener Gronek starał się mu przekazać swoje uwagi, ale Amerykanin nie chciał go słuchać, wykonując na dodatek lekceważący ruch łokciem w kierunku szkoleniowca.

ZOBACZ WIDEO Słupek, poprzeczka i genialne parady bramkarzy - skrót meczu Inter - Lazio [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS 1]

- Rozstaliśmy się z Armanim w dobrych relacjach. Poza kilkoma małymi incydentami wychowawczymi nasza współpraca układała się bardzo dobrze - przyznał Jasiński po zakończeniu współpracy z amerykańskim skrzydłowym.

Kłopoty z agencją

W trakcie trwania sezonu Moore zmienił agencję menedżerską, co wpłynęło na jego relacje z klubem. Doszło nawet do tego, że koszykarz nie zjawił się na jednym z treningów przed meczem z Telekomem Baskets Bonn. Powodem były właśnie kłopoty na linii agencja-klub. Już wtedy przedstawiciele Stelmetu BC zdali sobie sprawę, że trzeba zabezpieczyć się na możliwość jego odejścia.

I tak też się stało - Moore przed meczem z GTK Gliwice zgłosił się do klubu z prośbą o rozwiązanie kontraktu. - Niestety czasami w życiu bywa tak, że kto inny zawini, a kto inny będzie musiał ponieść tego konsekwencje. Tak jest właśnie w tym przypadku. Zawodnik zmienił agencję. Współpraca z nią nie układała się dobrze - wyjaśnił szef mistrza Polski.

Stelmet BC zarobił

Moore ze Stelmetu BC przenosi się do EWE Baskets Oldenburg. Mistrzowie Polski zarobili na odejściu amerykańskiego skrzydłowego do niemieckiego klubu. - Nauczeni doświadczeniem nie chcieliśmy się szarpać z zawodnikiem i jego agentem za wszelką cenę. Z niewolnika nigdy nie będzie pracownika - wytłumaczył Jasiński.

Stelmet nie dość, że zarobił, to ściągnął jeszcze lepszego zawodnika. To Edo Murić, mistrz Europy z reprezentacją Słowenii, który ma za sobą występy w euroligowym Anadolu Efesie Stambuł, a w minionym sezonie był jedną z czołowych postaci Banvitu BC.

Zobacz inne teksty autora

Czy Stelmet BC powinien zatrzymać Armaniego Moore'a?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (5):

    Pokaż więcej komentarzy (2)
    PRZEJDŹ NA WP.PL