Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Dariusz MaciejewskiWP SportoweFakty / Dawid Lis / Na zdjęciu: Dariusz Maciejewski

Ambitne plany gorzowskiego AZS-u na zbliżający się sezon

Marcin Malinowski
Marcin Malinowski
InvestInTheWest Enea Gorzów w zbliżającym się sezonie mierzy wysoko w EBLK oraz Eurocup. Ciekawy projekt zawiązano także w I lidze. O przygotowaniach więcej opowiedział trener zespołu, Dariusz Maciejewski.

Jeśli chodzi o kwestię niższej klasy rozgrywkowej, to dotychczas gorzowianki wystawiały tam jedną drużynę złożoną z juniorek, by te mogły się ogrywać. Tym razem dojdzie do rzadko spotykanej sytuacji. AZS zagra dwoma ekipami.

- Stwierdziliśmy, że mamy bardzo zdolną i liczną grupę naszej młodzieży. Żeby podnosiły one swoje umiejętności, to zgłosiliśmy drugi zespół. W pierwszej drużynie będą zawodniczki do 18. i 19. roku życia, a ta druga dedykowana będzie dla koszykarek 16- i 17-letnich. Mają się tam ogrywać. Miejmy nadzieję, że niedługo z tej grupy ktoś dołączy i będzie na poziomie Kasi Dźwigalskiej, Justyny Żurowskiej, Agnieszki Szott czy Agnieszki Kaczmarczyk. Nie tylko dołączy do pierwszego zespołu, ale będzie jego znaczącą postacią. To kroki droższe, ale na młodzieży nie ma co oszczędzać. Fajnie, że PZKosz przychylił się do takiej opcji. Nie gramy tam o wynik - wyjaśnił szkoleniowiec InvestInTheWest Enea Gorzów Wielkopolski.

13 sierpnia Akademiczki rozpoczęły treningi, choć pełną kadrę Dariusz Maciejewski będzie miał do dyspozycji dopiero we wrześniu. Już w tym tygodniu ekipa z Gorzowa wyruszy na obóz do Szklarskiej Poręby. - Szeroki skład, włącznie z zawodniczkami od 16. roku życia - zdradził trener.

Od początku września będą przyjeżdżały zawodniczki zagraniczne. Najpóźniej zjawi się Kyara Linskens, która powinna wystąpić w mistrzostwach świata, kończących się pod koniec wspomnianego wyżej miesiąca. - Pauza w pierwszej kolejce z jednej strony się przyda, a z drugiej jest to układ, który utrudni nam sytuację, bo nie rozegramy ani jednego sparingu przed ligą w pełnym składzie - przyznał 54-latek.

Ogółem AZS ma zagrać przynajmniej siedem test-meczów: 8 i 9 września przeciwko CCC Polkowice, a tydzień później z Enea AZS Poznań. W dniach 14-16 września rozegrany zostanie też Memoriał Oli Piotrowskiej. Od 21 do 23 września trwać będzie mocno obsadzony turniej w Trutnovie. - Kilka zespołów czeskich i słowackich, więc zapowiada się na co najmniej trzy mecze. Fajną sprawą byłoby dla nas rozegrać dwa mecze w Gorzowie z USK Praga w pełnym zestawieniu, ale trenerka zmieniła plany. W tej chwili mamy wakat. Pod sam koniec września będziemy potrzebować gier - opowiadał szkoleniowiec.

Na przedsezonowej konferencji działacze nie ukrywali, że chcą powalczyć o medale w Energa Basket Lidze Kobiet oraz o wyjście z grupy Eurocup. - Trzeba sobie stawiać ambitne cele. Obyśmy tylko mieli zdrowie i w bardzo krótkim czasie zbudowali zespół, który będzie tworzył jedną całość. Na papierze liga wygląda na bardzo mocną. Zobaczymy, jak to wyjdzie - mówił Maciejewski.

Opiekun gorzowskiej drużyny postanowił też szerzej przedstawić, co działo się w klubie w ostatnich latach. A przypomnijmy, że kolorowo nie było. - Michał Kugler, i nie tylko on, wykonał dużą pracę nad zwiększeniem budżetu. Druga sprawa, to można stwierdzić, że wyszliśmy z długów po siedmiu latach. Musimy twardo stąpać po ziemi, żebyśmy nigdy nie znaleźli się w podobnej sytuacji. To tylko cud i ciężka, wytrwała praca wszystkich ludzi, którzy do tej pory byli w klubie, że ten zespół nadal istnieje i to na poziomie ekstraklasy. Mamy dziesięć zawodowych kontraktów, a w najgorszym okresie mieliśmy tylko trzy i młodzieżowe stypendia. Mieliśmy też trochę szczęścia, że liga nie była wtedy taka silna. Wydajemy każdą złotówkę bardzo realnie - wyjawił.

Kontraktowe rozmowy także nie należały do łatwych. - To nie jest drużyna marzeń i to był jeden z najtrudniejszych okresów, ale po raz pierwszy od kilku lat czuję tak naprawdę, że możemy coś więcej z tym zespołem ugrać. Gdyby nie odbyły się rozmowy twarzą w twarz z trzema zawodniczkami, to z tych kontraktów nic by nie było. Cieszę się, że udało się je przekonać. Istotną kwestią były też europejskie puchary - zakończył Dariusz Maciejewski.

Kadra InvestInTheWest Enea Gorzów na sezon 2018/2019: Katarzyna Dźwigalska, Sharnee Zoll-Norman, Maria Papova, Julia Rytsikava, Laura Juskaite, Agnieszka Fikiel, Annamaria Prezelj, Kyara Linskens, Ariel Atkins, Daria Stelmach i kilka młodych koszykarek oraz kontuzjowana w tej chwili Beata Jaworska.

ZOBACZ WIDEO: K2 zimą? To powinien być mały zespół, a nie duża wyprawa

Czy InvestInTheWest Enea Gorzów stać na walkę o medale?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (1):

  • baza Zgłoś
    Gorzowianki rzeczywiście zbudowały bardzo ciekawy skład. Papova i Linskens to jedne z bardziej utalentowanych koszykarek w swoich kategoriach wiekowych, są wciąż młode, a już ze sporym
    Czytaj całość
    doświadczeniem w Europie. Ale główna siła Gorzowa to Amerykanki. Zoll to już uznana marka, ale prawdziwą bombą może być Ariel Atkins. Obserwuje ją za oceanem i właśnie weszła ze swoim zespołem do półfinału WNBA i co ważne odgrywa tam jedną z kluczowych ról. Także obstawiam Gorzów w najlepszej czwórce zbliżającego się sezonu i liczę na medal.

    Komentarze (1)

    PRZEJDŹ NA WP.PL