WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Materiały prasowe / Adam Starszyński / Na zdjęciu: Damonte Dodd próbuje zatrzymać Jakuba Parzeńskiego

Rosa coraz mocniejsza. Radomianie nie dali szans GTK Gliwice

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
W Radomiu bez emocji - Rosa pewnie pokonała GTK Gliwice 91:72. Podopieczni Roberta Witki od początku zdominowali wydarzenia na parkiecie, a kluczową postacią pojedynku bez wątpienia był Carl Lindobom.

Radomianie pierwszą kwartę zakończyli serią 8:0 i od tego momentu byli już nieuchwytni dla gości z Gliwic wygrywając ostatecznie różnicą 19 punktów.

W momencie, w którym Rosa uciekała, najważniejszą rolę odgrywali Obie Trotter i Carl Lindbom. Pierwszy doskonale szukał partnerów, a drugi po prostu trafiał - w całym meczu uzbierał 24 "oczka" trafiając m.in. cztery razy zza łuku.

Gliwiczanie nie zaczęli źle - szybkie osiem punktów zdobył Riley LaChance i wynik "kręcił" się wokół remisu. Potem jednak do głosu doszedł Lindbom. Fin trafił dwukrotnie zza łuku, a Rosa zaczęła przejmować kontrolę nad pojedynkiem.

Silny skrzydłowy Rosy już do przerwy miał na swoim koncie 17 punktów (4/6 zza łuku), a jego drużyna prowadziła 45:34. Gliwiczan mogła jeszcze ponieść "trójka" Myles'a Macka równo z końcową syreną, ale na gospodarzach nie zrobiła ona żadnego wrażenia.

Po zmianie stron podopieczni Roberta Witki rozpoczęli od serii 12:2 i ustawili sobie spotkanie. Rekordowo radomianie prowadzili różnicą nawet 26 "oczek" (75:49). W końcówce gliwiczanom udało się jednak nieco nadrobić dystans, gdy liderzy Rosy spokojnie odpoczywali na ławce.

Radomianie z meczu na mecz wyglądają coraz lepiej, a dużo dało drużynie sprowadzenie Jakuba Parzeńskiego, który zaliczył kolejny bardzo solidny występ, notując 12 punktów i 7 zbiórek.

GTK przez całe spotkanie mieli problem w ataku, gdzie nie potrafili znaleźć recepty na "strefę" Rosy. Na nic zdał się gliwiczanom najlepszy mecz w sezonie Marka Piechowicza, który wrócił do wyjściowej piątki i skompletował 19 punktów (7/7 z gry), 4 zbiórki i 2 asysty.

Rosa Radom - GTK Gliwice 91:72 (23:14, 22:20, 23:13, 23:25)

Rosa: Carl Lindbom 24, Jakub Parzeński 12, Cullen Neal 12, Marcin Piechowicz 10, Artur Mielczarek 8, Daniel Wall 8, Mateusz Szczypiński 8, Obie Trotter 5, Wojciech Wątroba 4, Krystian Tyszka 0, Norbert Ziółko 0.

GTK: Marek Piechowicz 19, Riley LaChance 10, Maverick Morgan 10, Piotr Robak 8, Desmond Washington 7, Szymon Kiwilsza 7, Damonte Dodd 4, Kacper Radwański 4, Myles Mack 3, Dawid Słupiński 0, Mateusz Szlachetka 0.

Energa Basket Liga 2018/2019

#DrużynaMPktZP+-
1Arka Gdynia305525525752393
2Polski Cukier Toruń305424626782413
3Stelmet Enea BC Zielona Góra305424627072410
4Anwil Włocławek305222827282460
5Arged BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski3050201025772344
6MKS Dąbrowa Górnicza3047171325012514
7King Szczecin3045151525652527
8Legia Warszawa3045151523692396
9Polpharma Starogard Gdański3043131727112744
10TBV Start Lublin3043131725142525
11HydroTruck Radom3041111923482543
12GTK Gliwice3041111924682669
13PGE Spójnia Stargard303992123572551
14AZS Koszalin303882224212655
15Trefl Sopot303772324932598
16Miasto Szkła Krosno303662424382708

ZOBACZ WIDEO Show Milika! Napoli wyszarpało zwycięstwo w końcówce spotkania [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy Rosa Radom włączy się jeszcze do walki o play-off?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (0):

    PRZEJDŹ NA WP.PL