WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Materiały prasowe / Materiały prasowe / Rafał Rusek / Na zdjęciu: Damonte Dodd

Przełamanie GTK. Gliwiczanie ograli Legię, niesamowita determinacja Radwańskiego

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Cztery porażki z rzędu i koniec. GTK Gliwice odniosło pierwszy triumf od 10 grudnia. W niedzielę we własnej hali podopieczni Pawła Turkiewicza pokonali Legię Warszawa 86:71.

Zdeterminowani gliwiczanie w końcu sięgnęli po swoje - po fatalnym występie trzy dni temu w Radomiu teraz w końcu przełamali się i zanotowali piąte zwycięstwo w sezonie.

Kacper Radwański pokazał, dlaczego jest kapitanem. W tym trudnym momencie zaliczył 18 punktów i wykonał kawał dobrej dobrej roboty w defensywie, gdzie zaliczył m.in. 4 przechwyty. Swój niemały wkład w sukces miał też duet centrów Damonte Dodd - Maverick Morgan.

To właśnie Dodd w kapitalnym stylu otworzył mecz - już w pierwszej kwarcie efektownie latał nad koszami i szybko uzbierał 10 punktów. Legię w grze trzymał z kolei Sebastian Kowalczyk, który niemal tradycyjnie już robił wszystko.

Rozgrywający ekipy ze stolicy dobrze kreował partnerów na pick-and-rollach i w drugiej kwarcie to Legia zaczęła przeważać i po takie wymianie ciosów na przerwę obie drużyny schodziły przy stanie 44:44.

Po powrocie do gry GTK rozpoczęło od serii 6:0 i Tane Spasev po minucie już prosił o przerwę. Jego podopieczni miel duże problemy ze skutecznością, a gliwiczanie konsekwentnie grali pod kosz, gdzie tym razem ważne punkty kolekcjonował Maverick Morgan.

Cztery minuty przed końcem gospodarze prowadzili już 77:63, gdy z obwodu trafili kolejno Myles Mack i Desmond Washington. Legi odpowiedziała serią sześciu "oczek", ale kolejną "trójką" zakończył ją Radwański i GTK spokojnie dowiozło triumf do końcowej syreny.

Legii do walki o sukces na pewno zabrakło podkoszowych. Rusłan Patiejew co prawda trafił pierwszy rzut zza łuku w sezonie, ale na tle Dodda i Morgana był zupełnie bezproduktywny. Gliwiczanom z kolei w zwycięstwie nie przeszkodziła brak Jakuba Dłoniaka, Szymona Kiwilszy czy ex-gracza Lgii Piotra Robaka.

GTK Gliwice - Legia Warszawa 86:71 (25:21, 19:23, 21:12, 21:15)

GTK: Kacper Radwański 18, Damonte Dodd 18, Desmond Washington 16, Myles Mack 11 (10 as), Maverick Morgan 9, Riley LaChance 6, Dawid Słupiński 6, Marek Piechowicz 2, Mateusz Szlachetka 0.

Legia: Omar Prewitt 15, Sebastian Kowalczyk 13, Michał Kołodziej 9, Mo Soluade 9, Keanu Pinder 8, Rusłan Patiejew 6, Jakub Karolak 6, Mariusz Konopatzki 5, Roman Rubinsztejn 0, Patryk Nowerski 0.

Energa Basket Liga 2018/2019

#DrużynaMPktZP+-
1Arka Gdynia305525525752393
2Polski Cukier Toruń305424626782413
3Stelmet Enea BC Zielona Góra305424627072410
4Anwil Włocławek305222827282460
5Arged BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski3050201025772344
6MKS Dąbrowa Górnicza3047171325012514
7King Szczecin3045151525652527
8Legia Warszawa3045151523692396
9Polpharma Starogard Gdański3043131727112744
10TBV Start Lublin3043131725142525
11HydroTruck Radom3041111923482543
12GTK Gliwice3041111924682669
13PGE Spójnia Stargard303992123572551
14AZS Koszalin303882224212655
15Trefl Sopot303772324932598
16Miasto Szkła Krosno303662424382708


ZOBACZ WIDEO Przełamanie Moraty i kiepskie pożegnanie Fabregasa. Chelsea w kolejnej rundzie Pucharu Anglii [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Która drużyna zakończy sezon 2018/2019 na wyższym miejscu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (2):

    PRZEJDŹ NA WP.PL