Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Getty Images / Streeter Lecka / Na zdjęciu: Vince Carter

Vince Carter jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. Chce grać dalej w NBA

Dawid Siemieniecki
Dawid Siemieniecki
Vince Carter, czyli grająca legenda NBA, wyznał ostatnio, że jeśli zainteresowanie jego osobą będzie dostateczne, on sam jest gotów rozegrać kolejny sezon w lidze.

Ma 42 lata na karku, cieszy się olbrzymim szacunkiem kolegów po fachu, zdobywa średnio po 7 punktów w meczu i - co najważniejsze - ani myśli o końcu kariery. Vince Carter, bo właśnie o nim mowa, zapowiedział, że czuje się jeszcze na siłach, aby w dalszym ciągu z powodzeniem grać w NBA. Obecnie reprezentuje barwy Atlanta Hawks, gdzie pełni funkcję mentora dla młodych zawodników, takich jak np. Trae Young, John Collins czy Kevin Huerter.

Air Canada, zapytany o to, w jakim wieku zamierza odwiesić buty na kołku, stwierdził, że stanie się to najprawdopodobniej wówczas, kiedy jego licznik wybije 43 wiosny. Do tego czasu Carter zamierza bowiem w dalszym ciągu grać na parkietach najlepszej ligi świata.

- Myślę, że stać mnie jeszcze na ten jeden sezon - stwierdził doświadczony niski skrzydłowy, jeden z najlepszych "dunkerów" w historii koszykówki. Pozostaje jednak pytanie, czy znajdzie się chętny na jego usługi, ale on sam udowadnia, że wciąż potrafi grać całkiem przyzwoicie.

Legendarny Vince w NBA występuje bez przerwy od sezonu 1998/99, co oznacza, że obecne rozgrywki są dla niego już 21. w karierze. 42-latek rozpoczynał je w Toronto Raprots, więc naturalnie już pojawiają się głosy mówiące o tym, że to właśnie klub z Kanady powinien dać mu szansę na sam koniec jego przygody z NBA.

Czytaj także:
Podkoszowy problem w Filadelfii
LeBron James wyprzedził samego Jordana


ZOBACZ WIDEO: Witold Bańka: Program "Team100" zwiększy szanse Polski na medale olimpijskie

Czy Vince Carter to najlepszy "dunker" w historii NBA?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (2):

Komentarze (2)

PRZEJDŹ NA WP.PL