Najnowsze Wyniki/Kalendarz
AFP / Na zdjęciu: Brandon Ingram

Olbrzymie kłopoty LA Lakers. Brandon Ingram wypada do końca sezonu, to samo może czekać Lonzo Balla

Dawid Siemieniecki
Dawid Siemieniecki
Nie tak wyobrażali sobie kibice Lakers sezon 2018/19. Przyjście LeBrona Jamesa miało spowodować, że ekipa z LA awansuje do fazy play-off. Wszystko wskazuje jednak na to, że stanie się inaczej, a w dodatku zespół zaczął zmagać się z urazami.

Do końca sezonu z gry wypadł właśnie Brandon Ingram. Obok LBJ'a i Kyle'a Kuzmy to właśnie utalentowany 21-latek był najsilniejszą bronią drużyny z Miasta Aniołów. Zdołał rozegrać 52 mecze i we wszystkich pojawiał się na parkiecie jako starter. Średnio notował po 18,3 punktu, 5,1 zbiórki i 3 asysty. I na tym koniec. Kontuzja uniemożliwi mu dalszy udział w rozgrywkach.

Niski skrzydłowy zmaga się bowiem z zakrzepicą żył w prawej ręce. Właśnie przez to w ostatnim czasie odczuwał on znaczny dyskomfort, a piątkowe badania potwierdziły przypuszczenia i okazały się tym samym niepomyślne dla zawodnika oraz Los Angeles Lakers, którzy do końca sezonu będą sobie zmuszeni radzić bez Ingrama. Ale to dla nich prawdopodobnie nie koniec złych wieści.

Czytaj także: Vince Carter chce grać dalej!

Istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że do swojego klubowego kolegi dołączy Lonzo Ball i on także nie pojawi się już na parkiecie w trwającym sezonie. Rozgrywający zdołał wystąpić w 47 spotkaniach. Na swoje konto zapisywał w nich po 9,9 punktu, 5,4 asysty i 5,3 zbiórki, również pełniąc ważną funkcję w drużynie. Drugi numer draftu 2017 zmaga się z urazem kostki trzeciego stopnia, pozostając poza grą od 19 stycznia.

- Niestety niewiele wskazuje na to, aby miał być bliski powrotu do gry w najbliższym czasie - powiedział na temat swojego podopiecznego Luke Walton. Ball ma zostać ponownie poddany ocenie w nadchodzących godzinach, ale niemal na sto procent nie pojawi się już na parkietach NBA w sezonie 18/19, do końca którego Lakersom pozostało do rozegrania 17 meczów.

Jeziorowcy na ten moment mają na swoim koncie 30 wygranych i 35 porażek. Ten bilans daje im dopiero 11. lokatę w Konferencji Zachodniej. Dla porównania, ostatni zespół, który plasuje się na miejscu gwarantującym udział w fazie play-off - San Antonio Spurs - posiada 37 zwycięstw, przy 29 przegranych. Los Lakersów wydaje się zatem być przesądzony. Tym bardziej biorąc pod uwagę urazy zdolnej młodzieży.

Czytaj także: LA Clippers o krok od play-offów

ZOBACZ WIDEO Serie A: Juventus zlał Udinese. Błysk utalentowanego nastolatka [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy Los Angeles Lakers mogą już spisać sezon na straty?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (1):

  • Katon el Gordo Zgłoś
    LBJ ambicjonalnie będzie cierpiał ale ta absencja w play-off może mu wyjść na dobre. Lat na karku przybywa a on od tylu lat grał kolejne sezony od deski do deski. Organizm upomina się o
    Czytaj całość
    swoje, bo w kilku ostatnich sezonach trafiały mu się w trakcie rozgrywek dłuższe/krótsze przerwy spowodowane kontuzjami lub przeciążeniami. Jednak zawsze gdy był zdrowy to grał bardzo dużą ilość minut... Jest szansa żeby się trochę odbudować i dzięki dłuższym wakacjom mieć więcej czasu na werbowanie nowych "niewolników-dworzan" do swojej drużyny.

    Komentarze (1)

    PRZEJDŹ NA WP.PL