WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Materiały prasowe / Materiały prasowe / Marcin Bulanda / Na zdjęciu: Myles Mack i Ovidijus Varanauskas

EBL: GTK uciekło spod topora, potężny cios dla Trefla

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Zdeterminowany Trefl Sopot prowadził w Gliwicach z GTK różnicą nawet 16 punktów, ale to gospodarze ostatecznie mogli cieszyć się z triumfu 77:75. Dla ekipy Pawła Turkiewicza wygrana oznacza niemal pewne utrzymanie w Energa Basket Lidze.

W drugiej kwarcie Trefl prowadził nawet 34:18. Jeszcze w trzeciej przewaga sopocian wynosiła 14 "oczek", ale gliwiczanie w końcu zaskoczyli w defensywie i rzuciła się w szczęśliwą dla siebie pogoń.

Finałowa minuta trwała długo - na 7 sekund przed końcem Kacper Radwański wykorzystał jeden rzut wolny i goście mieli szansę na dogrywkę, a może i na zwycięstwo. Akcję "wziął na siebie" Łukasz Kolenda, ale dobrze broniony rzucał z bardzo trudnej pozycji, a piłka nie znalazła drogi do kosza.

Zobacz także. VTB: Stelmet dostał lanie w Niżnym Nowogrodzie. Dragicević pokarał były klub

Pierwsze minuty były lepsze dla gospodarzy, ale goście - głównie za sprawą skutecznych akcji Phila Greene'a - zaczęli odjeżdżać i po 13 punktach z rzędu prowadzili rekordowo. GTK długo nie potrafiło zbliżyć się do ekipy Marcina Stefańskiego.

Sopocianie trafiali zza łuku (6/11 do przerwy), byli też lepsi pod koszem - ale do czasu. W połowie trzeciej części GTK w końcu zaczęło bronić. Szybkie kontry plus dwie trzypunktowe akcje Riley'a LaChance'a dały gliwiczanom kontakt - Trefl prowadził tylko 60:57.

Ekipa z "Trójmiasta" ten napór jednak wytrzymała, a po rzucie zza łuku Kolendy odskoczyła na 11 punktów. Sygnał do kolejnej pogoni dał jednak "trójką" Dawid Słupiński, a dwie minuty przed końcem był już remis 70:70. GTK poszło po swoje i dopięło swego obejmując prowadzenie. Trefl rozpędzonych gliwiczan nie zdołał już zatrzymać.

ZOBACZ WIDEO Odwiedziliśmy Healthy Center by Ann. To tu zajęcia prowadzi Anna Lewandowska i jej zespół

Sztab GTK obawiał się duetu Paweł Leończyk - Milan Milovanović (w pierwszym meczu zdobyli 44 punkty wykorzystując 17 z 20 rzutów z gry). Tym razem podkoszowi Trefla łącznie zaliczyli... 7 "oczek". Po tej porażce sytuacja sopocian w ligowej tabeli nie jest do pozazdroszczenia.

Gliwice wygrały, bo w kluczowym momencie pokazały wolę walki i charyzmę, którą dał drużynie kapitan Radwański. Ważne akcje kończył też Myles Mack (20 punktów, 10 zbiórek, 5 asyst). Co ważne GTK wygrało praktycznie bez "trójek" (4/15 zza łuku).

GTK Gliwice - Trefl Sopot 77:75 (18:29, 14:14, 23:17, 20:12)

GTK: Myles Mack 19 (10 zb), Riley LaChance 14, Kacper Radwański 10, Maverick Morgan 8, Damonte Dodd 8, Desmond Washington 8, Dawid Słupiński 6, Jakub Dłoniak 2, Szymon Kiwilsza 2, Piotr Robak 0.

Trefl: Phil Greene 18, Ovidijus Varanauskas 13, Piotr Śmigielski 9, Łukasz Kolenda 8, Damian Jeszke 8, Jonte Flowers 7, Grzegorz Kulka 5, Milan Milovanović 4 (12 zb), Paweł Leończyk 3.

Energa Basket Liga 2018/2019

#DrużynaMPktZP+-
1Arka Gdynia305525525752393
2Polski Cukier Toruń305424626782413
3Stelmet Enea BC Zielona Góra305424627072410
4Anwil Włocławek305222827282460
5Arged BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski3050201025772344
6MKS Dąbrowa Górnicza3047171325012514
7King Szczecin3045151525652527
8Legia Warszawa3045151523692396
9Polpharma Starogard Gdański3043131727112744
10TBV Start Lublin3043131725142525
11HydroTruck Radom3041111923482543
12GTK Gliwice3041111924682669
13PGE Spójnia Stargard303992123572551
14AZS Koszalin303882224212655
15Trefl Sopot303772324932598
16Miasto Szkła Krosno303662424382708

Czy dla Trefla Sopot porażka w Gliwicach oznacza spadek z EBL?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (0):

    PRZEJDŹ NA WP.PL