Najnowsze Wyniki/Kalendarz
koszykarze Polpharmy Starogard GdańskiNewspix / GRZEGORZ RADTKE / 058sport.pl / Na zdjęciu: koszykarze Polpharmy Starogard Gdański

Polpharma Starogard Gdański niczym Robin Hood. Farmaceuci znów zabrali zwycięstwo tuzom EBL

Patryk Butkowski
Patryk Butkowski
Biednym oddają punkty, bogatym zabierają. Polpharma Starogard Gdański zaskakuje na finiszu sezonu zasadniczego Energa Basket Ligi. W środę Farmaceuci sensacyjnie pokonali Anwil Włocławek 95:92 po bardzo interesującym widowisku.

Prawdziwy rollercoaster nastrojów przeżywają w ostatnich tygodniach kibice ze Starogardu Gdańskiego. Po bardzo słabych meczach przeciwko Treflowi Sopot czy Spójni Stargard Szczeciński, czyli ekipom walczącym o utrzymanie w PLK, większość fanów pogodziła się już z tym, że Farmaceutów zabraknie w fazie play-off. Tymczasem podopieczni Artura Gronka nagle zaczęli sensacyjnie ogrywać ligowe tuzy. Najpierw pokonali Polski Cukier Toruń, a teraz Anwil Włocławek. Na Kociewie wróciło więc trochę radości, jednak sytuacja Polpharmy w tabeli praktycznie się nie zmieniła, gdyż w dalszym ciągu ma ona tylko iluzoryczne szansę na czołową ósemkę. 

W środowy wieczór w hali im. Andrzeja Grubby przez 35 minut wydawało się, że to mistrz Polski kontroluje losy spotkania, utrzymując przewagę w granicach 8-10 punktów i pewnie zmierza po triumf na trudnym terenie, jakim jest zawsze Starogard Gdański. Gospodarze jednak nie odpuszczali i wierzyli do końca, że to oni oni opuszczą parkiet ze zwycięstwem i tak też się właśnie stało. Dzięki serii 15:3 w ostatnich 5 minutach Polpharma pokonała Anwil Włocławek 95:92, a wśród kibiców zapanował szał radości. Dumny z występu swoich podopiecznych był trener Artur Gronek, który podkreślał, że jego zawodnicy nie przestraszyli się faworyzowanego rywala.

- Myślę, że każdy kto był na parkiecie dał z siebie to, co powinien dać w takim spotkaniu - podkreślał Gronek. - Zagraliśmy bardzo dobrze czwartą kwartą. Cieszę się, że nie przestraszyliśmy się agresywności i fizyczności z jaką zagrał Anwil, bo zagrał naprawdę bardzo twardo przez 30 minut. Rozmawialiśmy o tym w szatni, żeby nie zrobić kroku do tyłu, tylko podjąć rękawicę i myślę, że każdy z chłopaków zrobił to na 101 procent, więc gratulację dla nich - podsumowywał.

ZOBACZ WIDEO Bayern zdemolował przeciwnika. Dramat Neuera! [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Przeczytaj więcej o kolejnej sensacji na Kociewiu

Bohaterem środkowego starcia był Kacper Młynarski, który zapewnił swojej drużynie zwycięstwo szalonym rzutem z dystansu, którego nie powstydziliby się nawet gracze w NBA. Po spotkaniu skrzydłowy Polpharmy Starogard Gdański zachowywał jednak dużą skromność.

- Pokazaliśmy serducho do grania i to, że ten sezon się jeszcze dla nas nie skończył -  - Cały mecz było na minusie w granicach 10 punktów, ale podnieśliśmy się i udowodniliśmy, że będziemy walczyć i ostatecznie wygraliśmy ten mecz - mówił.

W zgoła odmiennym nastroju był za to trener Igor Milicić. Jego drużyna w Starogardzie Gdańskim straciła wszelkie nadzieję na czołową trójkę przed fazą play-off i najważniejszą część sezonu zainaugurują rywalizacją z Argedem BM Slam Stalą Ostrów Wielkopolski, czyli przeciwnikiem, którego każdy chciał ominąć. - Mam nadzieję, że całe to nasze nieszczęście i niefart zostanie z nami w rundzie zasadniczej. Zbliżają się play-offy, wiemy na czym stoimy. Musimy chociażby zatrzymać przewagę własnego parkietu - mówił po zakończeniu meczu w Starogardzie Gdańskim szkoleniowiec Anwilu Włocławek.

Sprawdź co działo się w środowych derbach Trójmiasta

Czy Polpharma Starogard Gdański pokona w sobotę HydroTruck Radom?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (1):

Komentarze (1)

PRZEJDŹ NA WP.PL