WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Newspix / Rafał Oleksiewicz / PressFocus / Na zdjęciu: Omar Prewitt (z piłką)

EBL: koncert Omara Prewitta. Legia Warszawa przypieczętowała awans do play-off

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Legia Warszawa nie rozgrywała wielkiego meczu, ale miała w swoich szeregach Omara Prewitta. Skrzydłowy zaliczył 32 punkty, a podopieczni Tane Spaseva wygrali z GTK Gliwice 84:67, pieczętując miejsce w fazie play-off.

Omar Prewitt przez długi czas ciągnął za uszy Legię Warszawa. W samej pierwszej połowie zdobył niemal połowę punktów swojego zespołu, a GTK nie miało żadnej odpowiedzi na niego w defensywie.

Ostatecznie w jego rubryce statystycznej znalazły się 32 punkty wykorzystując 10 z 20 rzutów z gry. Dołożył do tego 9 zbiórek i 4 asysty. Legia triumfowała po raz 15. w sezonie i już na pewno zajmie miejsce w pierwszej ósemce Energa Basket Ligi po rundzie zasadniczej.

Zobacz także. PLK ugięła się. Stal zagra w play-off we własnej hali

Obie drużyny długo szukały swojego rytmu gry, a ostatecznie znalazła go tylko Legia. W pierwszej kwarcie obie strony zaliczyły po sześć strat, a błyszczał jedynie Prewitt. To dzięki niemu gospodarze długo prowadzili. Sytuacja odmieniła się dopiero po tym, jak serię punktów zaliczył Riley LaChance (10 punktów w drugiej kwarcie) było 33:30 dla GTK.

Legia odpowiedziała przed przerwą dwiema "trójkami", a po niej zaczęła lepiej bronić i odskoczyła nawet na 13 "oczek". Gliwiczanie zaliczyli zryw na przełomie trzeciej i czwartej kwarty - po skutecznym rzucie zza linii 6,75 Jakuba Dłoniaka przegrywali tylko 58:64.

Pożar natychmiastowo ugasił Prewitt zdobywając siedem punktów z rzędu. GTK nie zdołało się już podnieść, bowiem grało źle w ataku popełniając fatalne straty. Legia wygrała ostatecznie 84:67 i będzie miała pracę w maju.

Paweł Turkiewicz nie miał w stolicy armat. Desmond Washington wykorzystał zaledwie 2 z 9 rzutów z gry, a powracający do gry Myles Mack miał 0/5 i widać, że nie doszedł jeszcze do pełni zdrowia. Nawet Maverick Morgan, który zakończył mecz z double-double na pewno nie może zaliczyć tego meczu do udanych.

Największym problemem był brak skuteczności na dystansie - goście trafili zaledwie 5 razy przy 21 próbach - sam Prewitt miał tych "trójek" pięć, a cała Legia 12/26.

Legia Warszawa - GTK Gliwice 84:67 (18:14, 19:19, 25:20, 22:14)

Legia: Omar Prewitt 32, Jakub Karolak 17, Keanu Pinder 11, Sebastian Kowalczyk 8, Filip Matczak 7, Rusłan Patiejew 4, Mo Soluade 3, Mariusz Konopatzki 2, Michał Kołodziej 0, Adam Linowski 0, Jorge Bilbao 0, Patryk Nowerski 0.

GTK: Riley LaChance 21, Maverick Morgan 13 (11 zb), Kacper Radwański 11, Jakub Dłoniak 8, Marek Piechowicz 5, Szymon Kiwilsza 5, Desmond Washington 4, Myles Mack 0, Dawid Słupiński 0, Piotr Robak 0.

Energa Basket Liga 2018/2019

#DrużynaMPktZP+-
1Arka Gdynia305525525752393
2Polski Cukier Toruń305424626782413
3Stelmet Enea BC Zielona Góra305424627072410
4Anwil Włocławek305222827282460
5Arged BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski3050201025772344
6MKS Dąbrowa Górnicza3047171325012514
7King Szczecin3045151525652527
8Legia Warszawa3045151523692396
9Polpharma Starogard Gdański3043131727112744
10TBV Start Lublin3043131725142525
11HydroTruck Radom3041111923482543
12GTK Gliwice3041111924682669
13PGE Spójnia Stargard303992123572551
14AZS Koszalin303882224212655
15Trefl Sopot303772324932598
16Miasto Szkła Krosno303662424382708


ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Bójka Lewandowskiego z Comanem dała pozytywny impuls? "Takie sytuacje biorą się z ambicji"

Czy Legia Warszawa w fazie play-off będzie w stanie sprawić niespodziankę?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (1):

    PRZEJDŹ NA WP.PL