WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Getty Images / Jason Miller / Na zdjęciu: Kyle Korver

Kyle Korver przypomniał o tym po 16 latach. "Wymienili mnie na kserokopiarkę"

Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
Kyle Korver nie zapomniał o tym, co stało się 16 lat temu, kiedy New Jersey Nets wybrali go w drafcie. - Wymienili mnie na kserokopiarkę. A w zasadzie to sprzedali - mówił do absolwentów podczas zakończenia roku na uniwersytecie.

Jest lubiany i szanowany, a dla wielu uchodzi też za autorytet. Ciężka praca otworzyła przed nim wrota wielkiego sportu, a on nie dał się mu zwariować. I teraz jego nazwisko wymienia się obok takich gwiazd, jak Ray AllenStephen Curry czy Reggie MillerKyle Korver, bo o nim mowa, jest jednym z najlepszym strzelców dystansowych w historii NBA. Trafił 2 351 rzutów za trzy punkty, co daje mu czwarte miejsce na liście wszech czasów. Ostatnio wygłosił mowę, w której wspomniał o swoich początkach kariery i tym, ile wart był na początku. A przynajmniej na ile cenił go jego ówczesny pracodawca. 

Korver przemawiał dla absolwentów uniwersytetu Creighton, który sam ukończył. Przytoczył dzień, w którym trafił do NBA i po 16 latach wciąż doskonale pamięta, co wtedy się wydarzyło. - New Jersey Nets wybrali mnie z 51. numerem w drafcie - mówił do zgromadzonych 38-latek, który ostatni sezon spędził w Utah Jazz. - Szybko później dowiedziałem się, że zostałem wymieniony do Filadelfii. Ale teraz nie wiem nawet, czy wymieniony to odpowiednie słowo. Zostałem sprzedany za nieznaną mi kwotę - dodawał Kyle.

Ale to nie koniec. Korver przytoczył jeszcze inne fakty. - Dowiedziałem się później, że Nets użyli tych pieniędzy, żeby opłacić wpisowe dla zespołu Ligi Letniej, a za to, co zostało kupili kserokopiarkę - wspomniał zawodnik, który wybrany z odległym numerem draftu zrobił w NBA świetną karierę. 

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Legia straciła swój największy atut. "Nie udało się zamieść problemów pod dywan"

Czytaj także: Będzie piąty mecz! Aaron Broussard znów wielki, Anwil Włocławek doprowadził do remisu

- Oddaliśmy dobrego gracza za Ligę Letnią - powiedział generalny manager Nets Rod Thorn w 2014 roku w rozmowie z dziennikarzem Grantland. - To była jedna z tych rzeczy, którą musieliśmy zrobić. Tak przynajmniej mi się wtedy wydawało - komentował. Czy ta wymiana finalnie opłaciła się drużynie z New Jersey? Świetnie podsumował to, lekko ironicznie, ale cały czas w żartobliwym tonie sam Korver: - Kilka lat później ta kserokopiarka się zepsuła. A ja ciągle gram w koszykówkę - tylko się uśmiechnął, a słuchacze zdecydowanie to odwzajemnili. - Na tyle wtedy została oceniona moja wartość, więc sami widzicie - dodawał do zgromadzonych absolwentów.

Kyle Kolver na początku kariery z powodzeniem występował w Philadelphii 76ers, następnie trafił do Utah Jazz, reprezentował też barwy Chicago Bulls, Atlanty Hawks oraz Cleveland Cavaliers. W swoim najlepszym sezonie zdobywał nawet 14,4 punktu, 3,5 zbiórki oraz 1,4 asysty. W 16-letniej karierze trafia średnio 2,0 na 4,7 oddanych rzutów za trzy, czyli uzyskuje w tym elemencie 43-procent skuteczności.

Czytaj także: Przemysław Zamojski: Duży smutek. Zrobimy wszystko, by skończyć sezon z brązem

Czy Kyle Korver jest Twoim zdaniem jednym z najlepszych rzucających w historii NBA?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (1):

    PRZEJDŹ NA WP.PL