Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Newspix / Piotr Matusewicz / Na zdjęciu: Igor Milicić

EBL. Anwil Włocławek pod ścianą. Igor Milicić: Zabrakło zespołowości

Karol Wasiek
Karol Wasiek
- W pojedynkę nie wygramy z Arką. Nie może być tak, że jeden zawodnik ma 8 asyst, a poza tym nikt nie oddaje piłki - powiedział po przegranym spotkaniu z Arką (65:78) Igor Milicić. Jego Anwil przegrywa w półfinale już 0:2 i stoi pod ścianą.

Sobotnie spotkanie miało kompletnie inny przebieg niż czwartkowe zawody, które Arka Gdynia rozstrzygnęła dopiero w samej końcówce (94:91).

Drugi mecz w serii półfinałowej przez 30 minut był szalenie wyrównany. Drużyny punktowały, wyprowadzały ciosy, ale nikomu nie udało się odskoczyć na większą różnicę punktową.

Trenerzy jak szachiści manewrowali, dokonywali zmian, próbując zaskoczyć rywali. - To był typowy mecz fazy play-off. Dużo walki na boisku, dużo chęci - mówił po spotkaniu Igor Milicić.

ZOBACZ WIDEO Kwolek o Leonie w reprezentacji Polski. "Sporo mogę się od niego nauczyć"

Kluczowa dla losów spotkania była końcówka trzeciej kwarty. Anwil prowadził siedmioma punktami (46:39) i wydawało się, że złapał swój rytm, ale to było tylko złudzenie. Arka rozpędziła się i rozpoczęła kanonadę z dystansu. Gdynianie od tego momentu trafili aż siedem "trójek" (w całym meczu 11).

Zobacz także: Młodzi Polacy ruszają w świat. Zostali zaproszeni na camp przez NBA

Trener Milicić narzekał po meczu na brak zespołowości. Włocławianie grali indywidualnie, próbując w pojedynkę pokonać Arkę. Zanotowali tylko 28-procentową skuteczność z gry. Do tego przestrzelili kilka rzutów wolnych (18/26).

- Nie realizowaliśmy naszych przedmeczowych założeń. Zespół był zmotywowany, ale to przerodziło się w coś, czego nie chcemy robić. W pojedynkę nie wygramy z Arką. Jeśli gramy zespołowo, to możemy pokonać każdego, ale w tym meczu tego nie było. Nie może tak być, że jeden zawodnik ma osiem asyst, a poza tym nikt nie oddaje piłki. To musimy poprawić, jeśli chcemy wrócić do Gdyni. A takie właśnie mamy plany - skomentował Milicić.

- Graliśmy niekonsekwentnie w ataku. Mieliśmy otwarte rzuty, ale tego dnia akurat nie wpadały. Liczę, że w następnych meczach będzie inaczej. Na pewno nikt w drużynie u nas się nie załamuje, wszyscy są zmotywowani, chcą walczyć w kolejnych spotkaniach - zapewnił Michał Ignerski, autor dziewięciu punktów.

Arka prowadzi 2:0. Włocławianie stoją pod ścianą. We wtorek kolejne spotkanie w tej serii - tym razem gospodarzem będzie Anwil. W półfinałach gramy do trzech zwycięstw.

Zobacz także: Stelmet nie istniał. Powtórka jak sprzed roku. Czy właściciel znów zainterweniuje?

Która drużyna wygra III mecz w tej serii?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (3):

  • Jacek _ B Zgłoś
    Przebudowa zespołu widac wyszła nam na "dobre", Dziękujemy trenerze ! Czyz nie powąchał parkietu juz od kilku meczy, w jego miejsce Kostrzewski lub Markovic na pewno wniesli by cos do
    Czytaj całość
    gry. A tak co? Jestesmy w czarnej dupie po kontuzji Sobina....dobrze chociaz ,że mamy Ignerskiego, który cos tam dołoży.A co do zespołowości to juz niech Pan nie broni tak Łaczki. Może popróbować lepiej więcej grać Broussardem i Michalakiem w miejsce Almeidy i Łaczki. Ivan za bardzo egoistycznie .....Patrząc na mecze tej serii moge stanwczo stwierdzić ,że treneiro nie ma pomysłu na grę z Arką, zagubił sie chłop po kontuzji Sobina......oby tylko był brąz w tym roku to powinniśmy byc zadowoleni....nic więcej niestety nie ugramy.
    • prawus Zgłoś
      Panie trenerze . Po to ma Pan 12 - 13 zawodników w zespole z czarodziejem Czyżem na czele , by tak rotować składem i dobierac zawodników w piątkach by to funkcjonowało na poziomie jski
      Czytaj całość
      od Was oczekujemy . To nie tylko brak podań i zespołowej gry było przyczyną porażki , ale też Pan momentami nie bardzo wiedział co grać . Indolencja zespołu w tak ważnym momencie sezonu też zatrważa , więc jako całość wygladało to słabiutko , i mozna tylko mieć nadziwje że we wtorwk odnajdziecie się wszyscy i powalczycie na poziomie Mistrza Polski ..
      • Panie trener, jeśli we Włocławku będzie porażka, to czas będzie się pakować.

        Komentarze (3)

        PRZEJDŹ NA WP.PL