Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Igor Jovović z zawodnikamiNewspix / Tomasz Browarczyk / Na zdjęciu: Igor Jovović z zawodnikami

EBL. Igor Jovović: Oczekiwaliśmy od siebie więcej. Kluczowy był marzec i kwiecień

Dawid Borek
Dawid Borek
- Oczekiwaliśmy od siebie więcej. Kluczowy był marzec i kwiecień - stwierdza Igor Jovović, którego Stelmet Enea BC Zielona Góra przegrał półfinałową serię z Polskim Cukrem Toruń 0:3.

- Gdy z jednym rywalem przegrywamy w sezonie pięć meczów, musimy zaakceptować to, że przeciwnik jest lepszy od nas. Przepraszamy kibiców, którzy oczekiwali od nas więcej. My też oczekiwaliśmy od siebie więcej, ale taki jest sport. Fakty są takie, że do finału awansował lepszy zespół - stwierdza Igor Jovović, przypominając, że Stelmet Enea BC Zielona Góra w tym sezonie przegrał wszystkie mecze z Polskim Cukrem Toruń.

Torunianie półfinałową serię zamknęli w trzech meczach. W ostatnim spotkaniu wygrali 86:81, a o ich zwycięstwie zadecydowała druga kwarta. W niej triumfowali 30:15.

Zobacz: Przemysław Zamojski: Duży smutek. Zrobimy wszystko, by skończyć sezon z brązem

- Trudno wyjaśnić mi to, co wydarzyło się w drugiej kwarcie. Fatalnie wtedy zagraliśmy, pozwoliliśmy Polskiemu Cukrowi zbudować dużą przewagę. Później zespół stracił wiele energii, by dogonić torunian, co w decydujących fragmentach wykorzystali rywale - mówi trener Stelmetu Enei BC.

ZOBACZ WIDEO: Adam Małysz: Kiedy słuchałem Włodzimierza Szaranowicza, miałem łzy w oczach

- Polski Cukier kontrolował tę serię. Torunianie mają głęboką rotację. Gdy my wychodziliśmy na parkiet niskim składem, z Hosley'em na "czwórce", rywale od razu się do tego dostosowywali. Mieli do tego możliwości, nam ich brakowało - uważa Jovović.

Nie da się ukryć, że dla Stelmetu Enei BC brak awansu do finału Energa Basket Ligi to ogromna porażka. Zespół był bowiem budowany tak, by włączyć się do walki o złoto. Tego, drugi rok z rzędu, nie będzie.

Zobacz: EBL. Michał Sokołowski: Trudno przegonić rywala, który rzuca trzy razy więcej wolnych

- Nie chcę jeszcze analizować całego sezonu. Oczywiście wszyscy z nas chcieli awansować do finału, a teraz jesteśmy rozczarowani. Są pewne powody tego, że tak się stało. Ale to nie czas na tłumaczenia. Myślę, że kluczowe były dwa miesiące: marzec i kwiecień. Wtedy mieliśmy szansę, by utrzymać miejsce w górze ligowej tabeli, ale przy 20 zagranych meczach straciliśmy pozycję, ponadto straciliśmy wtedy kilku graczy - tłumaczy Jovović.

Czy Stelmetowi uda się wywalczyć brązowy medal?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (15):

  • marcin1978 Zgłoś
    Jovovic to pomysl Jasinskiego to oco chodzi sam wybral sobie takiego miernote
    • Reixen ZG Zgłoś
      Chude lata przed Stelmetem. O ile Jasiu będzie jeszcze chciał tak ochoczo bawić się w koszykówkę to o tyle kasy raczej na nia już aż tyle nie będzie. Tutaj potrzeba rewolucji kadrowej.
      Czytaj całość
      Zostawiłbym z Polaków Koszarka jako zmiennika no bo doświadczenie to jednak ma i w zasadzie to tyle. Niestety. Adam - kołek. Zamojski - zero, nic totalnie dno. Morkos - nawet jak gra to mało daje. Markel Starks pewnie odejdzie - chociaż rewelacyjnego sezonu też nie miał. Planinicie, Sakicie auf wiedersehen. Zostawił bym tego centra z USA młodego bo ma możliwości i Gabe. Sokół ten powinien zostać bo ma predyspozycje, ale musi byc dobrze kierowany. Reszta musi być młodsza, z chęcią walki, szaleństwem, trochę brawurą. No i celowanie w środek tabeli. Trener - Winnicki zajęty a dobry zagraniczny raczej nie wchodzi w grę więc znów Jasiu nas zaskoczy jakims wynalazkiem z Kiszyniowa lub Bukaresztu.
      • xxxxx1973 Zgłoś
        Jedyny problem jaki istnieje poza emerytami w zespole to Pan, Panie trenerze. Weź spakuj Pan walizki i wypad z Zielonej Góry.
        Wszystkie komentarze (15)

        Komentarze (15)

          Wszystkie komentarze (15)
          PRZEJDŹ NA WP.PL