WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Getty Images / Mitchell Leff / Na zdjęciu: Jimmy Butler

NBA. Kolejni zawodnicy wchodzą na rynek wolnych agentów. Jimmy Butler i Jonas Valanciunas do wzięcia

Wojciech Bielewicz
Wojciech Bielewicz
30 czerwca zespoły NBA oficjalnie będą mogły podpisywać graczy znajdujących się na rynku wolnych agentów. Wielu z nich podejmuje aktualnie decyzje o podjęciu lub zrezygnowaniu z obecnych kontraktów. Na rynku pojawiły się dwa kolejne duże nazwiska.

Przed rozpoczęciem weekendu ze swojej opcji zawodnika zrezygnował Jonas Valanciunas grający w końcówce ubiegłego sezonu dla Memphis Grizzlies. Litwin trafił do Konferencji Zachodniej jako część wymiany, w ramach której do jego byłego klubu - Toronto Raptors - trafił Marc Gasol. Przenosiny do nowego zespołu okazały się dla centra bardzo korzystne pod względem jego udziału na parkiecie. Na przestrzeni zaledwie 19 spotkań notował najlepsze w karierze statystyki na poziomie 19,9 punktów i 10,7 zbiórek na mecz. 

Valanciunas miał zarobić w przyszłym sezonie ponad 17,5 miliona dolarów, jednak świadomy swojej rosnącej wartości postanowił zrezygnować z opcji zawodnika i wejść na rynek wolnych agentów. Zach Kleiman (wiceprezydent operacji koszykarskich zespołu) oraz Leon Rose (agent koszykarza) wspólnie informują, że priorytetem będzie podpisanie nowego, długoterminowego kontraktu dla Jonasa. Ekipa Grizzlies jest w posiadaniu tzw. praw Birda przy umowie dla Litwina co daje im dużo większą elastyczność pod kątem wysokości proponowanego kontraktu. Drużyna nie będzie bowiem ograniczona restrykcjami związanymi z maksymalną wysokością kontraktów graczy na nowy sezon.

Czytaj także: NBA. dramat Klaya Thompsona w finale. Czeka go długa przerwa

W przeciwieństwie do Valanciunasa, opcję zawodnika na najbliższy sezon podjął gracz Miami Heat, Goran Dragić. W jego przypadku decyzja ta była uzasadniona, bowiem rozgrywający w maju skończył 33 lata i jest mało prawdopodobne, aby któraś z drużyn zaoferowała mu więcej niż 19,2 miliona dolarów za najbliższy sezon. Tyle właśnie Słoweniec zarobi na Florydzie, gdzie jak sam przyznał chciałby zakończyć swoją karierę. Podjęcie opcji zawodnika przed datą draftu (20 czerwca) daje Dragicowi jeszcze jeden pozytyw - zespół nie będzie mógł zawrzeć go w żadnej wymianie, które są bardzo częstym obrazkiem w dniu wybierania nowych talentów do NBA. 

ZOBACZ WIDEO: Ponad 300 mln ludzi usłyszało o Polakach na K2. "Nikt nie spodziewał się takiej skali!"

Na rynku pojawi się natomiast Jimmy Butler, który grał w ubiegłym sezonie w barwach Philadelphii 76ers. Obok Kyriego Irvinga, Kawhi Leonarda czy Kevina Duranta może to być jedno z najgorętszych nazwisk tego lata. Butler zrezygnował z kontraktu wartego 19,8 miliona dolarów w następnym sezonie i jest przekonany, że zespoły za jego usługi zapłacą maksymalną wartość umowy - w przypadku Jimmy'ego będzie ona wynosiła około 190 milionów na przestrzeni pięciu lat, które mogą zaoferować mu w Philadelphii. 

Czytaj także: Finał NBA. Golden State Warriors - Toronto Raptors: drużyna z Kanady mistrzem NBA pierwszy raz w historii!

Według wstępnych informacji, zespół ze wschodniej konferencji chce zrobić wszystko, aby zatrzymać swoją gwiazdę w szeregach, jednak istnieją spore obawy, że 76ers nie dadzą Butlerowi maksa. W takim przypadku, rzucający obrońca może spróbować poszukać innego pracodawcy, a na jego usługi bardzo dużą chęć wyrazili Los Angeles Lakers.

Czy Jimmy Butler zasługuje na maksymalny kontrakt w NBA?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (0):

    PRZEJDŹ NA WP.PL