Najnowsze Wyniki/Kalendarz
WP SportoweFakty / ROMAN PILIPEY / Na zdjęciu: Mateusz Ponitka

Mistrzostwa świata w koszykówce. Niedosyt w polskiej kadrze. Mecz z USA... wisienką na torcie

Karol Wasiek
Karol Wasiek
- Byliśmy jeden mecz od koszykarskiego kosmosu. Jest duży niedosyt. Hiszpanie byli w zasięgu. Teraz zawodnicy marzą o starciu z USA. Ten mecz byłby wisienką na torcie - mówi Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Związku Koszykówki.

Biało-Czerwoni we wtorek przegrali z faworyzowaną Hiszpanią 78:90, przez co stracili szansę na grę w półfinale MŚ, a ich przepustka do Tokio stanęła pod dużym znakiem zapytania.

Podopieczni Taylora musieli liczyć na zwycięstwo USA z Francją oraz Australii z Czechami, aby zachować szansę na awans na igrzyska olimpijskie bezpośrednio z mundialu w Chinach.

Po zwycięstwie Francji nad USA (89:79), reprezentacja Polski straciła szansę na awans na igrzyska olimpijskie w Tokio poprzez MŚ.

ZOBACZ WIDEO: Stacja Tokio. Cezary Trybański: Mike Taylor zaraził zespół amerykańskim luzem


Prezes Radosław Piesiewicz w rozmowie z WP SportoweFakty zdradza, że w zespole jest duży niedosyt po przegranej w ćwierćfinale z Hiszpanią. Polacy zagrali bardzo dobre zawody, ale to było za mało na "La Roja".

- Jest ogromny niedosyt w drużynie po meczu z Hiszpanią. Zawodnicy mają poczucie, że mogli ograć wielką Hiszpanię. Uważam, że zagraliśmy bardzo dobre zawody, ale rywalom po prostu wszystko wychodziło. Mieli znakomitą skuteczność. Trafiali rzuty z bardzo trudnych pozycji. Pokazali ogromną klasę - mówi nam szef Polskiego Związku Koszykówki.

Zobacz także: MŚ w koszykówce. Anwil już jest mocny. Czeka na przyjazd Sokołowskiego, którym zachwyca się... Gortat

- Zawodnicy wykonali kawał dobrej roboty. Awans do ćwierćfinału jest ogromnym sukcesem. Pokonali Wenezuelę, gospodarzy i Rosjan. To naprawdę spory wyczyn. Jestem bardzo dumny z tych graczy - przyznaje.

Piesiewicz przed rozpoczęciem MŚ mówił, że celem zespołu jest ćwierćfinał. Wtedy większość ekspertów i kibiców nie wierzyła w powodzenie tej misji. Koszykarze udowodnili jednak, że stać ich na wielkie rzeczy.

- Pamiętam, jak ludzie śmiali się z moich słów, że jedziemy do Chin po ćwierćfinał. Pukali się w głowy i mówili, co on wygaduje. Tymczasem zawodnicy zagrali na nosie niedowiarków i udowodnili, że są w stanie przenosić góry - nie ukrywa prezes Polskiego Związku Koszykówki.

Polacy dotarli w Chinach tak daleko, że wzbudzili podziw koszykarskiego środowiska. Drużyna trenera Mike'a Taylora od kilku dni zbiera mnóstwo zasłużonych pochwał. Po przegranej z Hiszpanami w ćwierćfinale MŚ Polaków komplementowali m.in. komentatorzy FIBA, którzy podkreślali, jak dużą pracę wykonała nasza reprezentacja, żeby znaleźć się w najlepszej ósemce mistrzostw świata.

- Gdy byliśmy już w ćwierćfinale, wszyscy marzyli o strefie medalowej. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. To było tylko jedno spotkanie, w którym wszystko było możliwe. Byliśmy jeden mecz od koszykarskiego kosmosu - uważa Piesiewicz.

Szef PZKosz zdradza, że Polakom bardzo zależy na starciu z USA (mogą z tą drużyną zagrać o 5. lub 7. miejsce w MŚ). W czwartek Amerykanie o 13 polskiego czasu zagrają z Serbią, a Biało-Czerwoni dwie godziny później zmierzą się z Czechami. Zwycięzcy tych meczów w sobotę o 14:00 czasu polskiego zagrają o 5. pozycję. 

- Ewentualny mecz z USA bardzo elektryzuje zawodników. Marzą o starciu z gwiazdami NBA. Uważam, że to byłaby taka wisienka na torcie na zakończenie turnieju. Życzę im tego z całego serca. Niech stworzą świetne widowisko, które zostanie zapamiętane na lata. A może pokuszą się o niespodziankę? Wszystko jest w ich rękach i nogach. Oni są zdolni do wszystkiego - podkreśla Piesiewicz.

Zobacz także: MŚ w koszykówce. Szymon Szewczyk: Kadra dała nam piękne chwile. Duma mnie rozpiera

Na którym miejscu Polacy zakończą mistrzostwa świata koszykarzy 2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (3):

  • przemop33 Zgłoś
    Jak drużyna wyżej notowana prowadzi od 2 minuty 30 sekundy non stop , raz więcej raz mniej ale mecz ma pod kontrolą ( jak nasi się zbliżali na 4 pkt to Hiszpanie zaraz odjeżdżali ) to
    Czytaj całość
    trudno mówić , że byli do ugryzienia . Zagrali jak stary turniejowy wyjadacz ( zresztą takimi są ) mieć mecz pod kontrolą , nie tracić sił i nerwów na jakieś pogonie bo przed nami jeszcze dwa mecze w strefie medalowej . Polacy w tym turnieju zagrali super i po co dorabiać historię . Turniej kwalifikacyjny wszystko zweryfikuje podobnie jak u siatkarek .
    • Julian Burek Zgłoś
      Do mojego przedmowcy, ja mysle iz nic tu nikomu sie nie przewraca, malo tego ja mysle iz nadal jestesmy mecz od kosmosu. Poniewaz wygrana z Czechami sprawi ze w generalnej klasyfikacji MS
      Czytaj całość
      wyprzedzimy jednego z kandydatow do zlota przed rozpoczeciem tego turnieju. Wiec? Nadal jest o co walczyc. To po 1 a po 2 to nikt z druzyny nie zabral glosu tylko Pan prezes, wiec moze to on ma wybujala ambicje lub wyobraznie, czemu wiec czepiac sie druzyny z ktorej powinnismy byc dumni.Ja jestem. W kopanej mamy wiecej uznanych zawodnikow, na arenie Europejskiej w skladzie reprezentacji, a wynikow jak nie bylo tak nie ma. Oczywiscie bez urazy z pozdrowieniami milego dnia dla wszystkich.
      • Marian Nowak Zgłoś
        No tak Daj komuś palec to będzie chciał całą rękę. DRUŻYNO nasza. Z czym do gości ? Wam się już w głowach kręci. Argentyna pokazała Wam miejsce w szyku, a Hiszpanie to
        Czytaj całość
        potwierdzili.

        Komentarze (3)

        PRZEJDŹ NA WP.PL