Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Cleveland MelvinPAP / Maciej Kulczyński / Na zdjęciu: Cleveland Melvin

EBL. Paweł Kikowski błyszczał we Wrocławiu, a King Szczecin pewnie ograł Śląsk

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Grający bardzo wąskim składem King Szczecin zdołał wywieźć ważny triumf z Wrocławia, gdzie pokonał Śląsk 83:73. Najlepszy mecz w sezonie rozegrał Ben McCaulay, a wielkie rzuty trafiał Paweł Kikowski.

King wystąpił bez Jakova Mustapicia, pudłował na potęgę rzuty z dystansu (2/14 w tym elemencie), a mimo to wygrał spokojnie, bo miał w swoim zespole wielkie trio.

Paweł Kikowski miał 24 "oczka", Cleveland Melvin 19 punktów, 9 zbiórek, 4 asysty i 3 bloki, a Ben McCauley 15 "oczek" i 8 zbiórek. Na źle grający Śląsk w niedzielę zupełnie to wystarczyło.

Zobacz także. EBL. "Im dalej w sezon, tym będę lepszy". Robert Johnson czuje, że najlepsze przed nim

Długo obie drużyny nie raczyły fanów wybitną koszykówką. Energię w mecz tchnął w końcu Mathieu Wojciechowski, a doskonałą zmianę dał Andrew Chrabaszcz. Efekt był taki, że Śląsk odskoczył i prowadził 36:27.

ZOBACZ WIDEO: Bundesliga. Seria Herthy Berlin trwa. Coraz gorsza sytuacja Fortuny [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

King - który w pierwszej połowie punktował tylko z "pomalowanego" i z linii rzutów wolnych - zdołał jeszcze przed przerwą nieco podgonić, bo na wyższy szczebel swoją grę wniósł Melvin. Po zmianie stron z kolei nie do zatrzymania był McCaulay. Środkowy nie tylko ogrywał rywali pod koszem, ale i mierzył z dystansu.

Wrocławianie za to nie potrafili "spotkać się" z koszem, a Kamil Łączyński (1/8 z gry) w pewnym momencie został zupełnie odpuszczony. King natomiast napędzał się z minuty na minutę, a nie do zatrzymania był Kikowski.

Szczecinianie na decydującą część wychodzili prowadząc 61:49. Potem przewagę powiększyli jeszcze do 15 punktów. Śląsk w końcówce wyszedł nieco agresywniej w obronie, ale na niewiele się to zdało, bowiem Kikowski trafiał jakby był na treningu.

Śląsk w dotychczasowych meczach nie miał problemów z atakiem. W niedzielę jego ofensywa i egzekucja wyglądałby po prostu źle. Wrocławianie zaliczyli tylko 38 procent skuteczności. Na nic zdał się powrót do gry Michaela Humphrey'a. Najlepszy w obozie Andrzeja Adamka był bez wątpienia Torin Dorn - 22 punkty w 21 minut.

Zobacz także. EBL. Wszechstronny Michał Sokołowski. Ważna rola reprezentanta Polski w Anwilu Włocławek

WKS Śląsk Wrocław - King Szczecin 73:83 (15:16, 21:16, 13:29, 24:22)

Śląsk: Torin Dorn 22, Mathieu Wojciechowski 14, Andrew Chrabaszcz 12, Devoe Joseph 10, Aleksander Dziewa 6, Kamil Łączyński 4, Michał Gabiński 3, Michael Humphrey 2, Clayton Custer 0.

King: Paweł Kikowski 24, Cleveland Melvin 19, Ben McCaulay 15, Thomas Davis 8, Dustin Ware 7, Adam Łapeta 6, Mateusz Bartosz 4, Maciej Kucharek 0, Dominik Wilczek 0.

Energa Basket Liga 2019/2020

#DrużynaMPktZP+-
1Stelmet Enea BC Zielona Góra91672864737
2Start Lublin91672756731
3Polski Cukier Toruń81571720604
4Trefl Sopot81462673663
5King Szczecin91454788781
6Anwil Włocławek81353762687
7Asseco Arka Gdynia81353636584
8GTK Gliwice91236774807
9HydroTruck Radom81244634688
MKS Dąbrowa Górnicza81244704758
11WKS Śląsk Wrocław81135694693
12PGE Spójnia Stargard81135620637
13Enea Astoria Bydgoszcz81135703733
14BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski81026605657
15Legia Warszawa81026630700
16Polpharma Starogard Gdański8808642745

Czy King Szczecin jest drużyną na play-off EBL?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (4):

Wszystkie komentarze (4)

Komentarze (4)

PRZEJDŹ NA WP.PL