Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Raymond Cowels PAP / Wojtek Jargiło / Na zdjęciu: Raymond Cowels

EBL. Start Lublin ograł w domu PGE Spójnię Stargard. Wzmocnienia gości "nie działają"

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
W ostatnim meczu 7. kolejki Energa Basket Ligi Start Lublin pokonał PGE Spójnię Stargard 82:73. Gospodarze nie zagrali wielkiego meczu, stracili w nim Kacpra Borowskiego, a pomimo to dość spokojnie zapewnili sobie piąty triumf w sezonie.

Start kolekcjonuje ważne triumfy, które podopiecznym Davida Dedka ma w końcu dać upragniony awans do fazy play-off. PGE Spójnia w ostatnim czasie dołożyła do swojego składu dwóch Amerykanów, którzy jednak w Lublinie nie pokazali żadnej jakości, a ich gra pozostawiała bardzo dużo do życzenia.

Goście wygrali walkę na tablicach, rozdali więcej asyst, a mecz przegrali. Jak to możliwe? Zaważyła na tym skuteczność rzutów z gry na poziomie 36 procent oraz 13 strat.

Zobacz także. EBL. Czas na męskie rozmowy w Arce. "Nasi środkowi muszą grać jak mężczyźni"

Ruch, jak na lotnisku. W kadrze PGE Spójni co chwilę pojawiają się nowi zawodnicy zagraniczni, a jakość gry zespołu ani drgnie. Darnell Jackson jest ewidentnie nieprzygotowany fizycznie, a debiutujący w Lublinie Tony Bishop nie zrobił żadnej różnicy.

Start zaczął od gry pod kosz, gdzie Jimmie Taylor, czyli były gracz Spójni, szybko wymusił dwa przewinienia Jacksona wysyłając go na ławkę. Sam dodatkowo w pierwszej kwarcie zdobył 10 "oczek".

Gospodarze szybko wypracowali sobie kilka punktów przewagi, którą potem dzielnie bronili i to pomimo problemów ze skutecznością liderów, czyli Martinsa Laksy i Bryntona Lemara.

Cichym bohaterem w kadrze Dedka okazał się Damian Jeszke, który otrzymał więcej minut na parkiecie po tym, jak kontuzji mięśniowej doznał Kacper Borowski. Efekt tego taki, że Jeszke zakończył mecz z 14 punktami na koncie, a w sześciu meczach tego sezonu miał ich... 11.

W decydującej części w końcu wstrzelił się Laksa (11 punktów w tej części) i PGE Spójnia pomimo, że trzymała dystans, nie była w stanie zaatakować i dopaść lublinian. Start wygrał zasłużenie, a swoje do sukcesu dołożył kolejny były gracz ekipy ze Stargardu, czyli Tweety Carter, autor 13 "oczek" i 8 asyst.

Zobacz także. Milan Milovanović żegna się z Anwilem Włocławek. Serb może zostać w EBL

Start Lublin - PGE Spójnia Stargard 82:73 (24:16, 14:17, 20:23, 24:17)

Start: Martins Laksa 18, Damian Jeszke 14, Tweety Carter 13, Jimmie Taylor 13, Brynton Lemar 13, Mateusz Dziemba 8, Bartłomiej Pelczar 2, Kacper Borowski 1, Roman Szymański 0, Tymoteusz Pszczoła 0.

PGE Spójnia: Jokubas Gintvainis 19, Tomasz Śnieg 12, Mateusz Kostrzewski 10, Peter Olisemeka 10, Raymond Cowels 7, Darnell Jackson 5, Tony Bishop 4, Piotr Pamuła 3, Bartosz Bochno 3, Adam Brenk 0.

Energa Basket Liga 2019/2020

#DrużynaMPktZP+-
1Stelmet Enea BC Zielona Góra224119320971806
2Pszczółka Start Lublin223917518671716
3Anwil Włocławek223917520781837
4Asseco Arka Gdynia223614817651655
5Polski Cukier Toruń203515517551583
6Trefl Sopot2234121017861792
7WKS Śląsk Wrocław2233111119101861
8King Szczecin2233111118341848
9PGE Spójnia Stargard2232101217241772
10Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski2232101217721746
11Enea Astoria Bydgoszcz2131101118391847
12HydroTruck Radom223191317111790
13GTK Gliwice222971518571973
14Legia Warszawa222751717731976
15MKS Dąbrowa Górnicza232741918082135
16Polpharma Starogard Gdański222641817762015


ZOBACZ WIDEO: Stacja Tokio. Cezary Trybański: Mike Taylor zaraził zespół amerykańskim luzem

Tak dobry początek Startu Lublin pozwoli tej drużynie w końcu zagrać w fazie play-off?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (5):

  • marolstar Zgłoś
    pierwszy do odstrzału prezes - bo nie ma pojęcia co ma robić, dalej zarząd- bo nic nie robią, później trener - za dobór obcokrajowców, a dalej - wszyscy obcokrajowcy, na końcu Bochno
    Czytaj całość
    i Brenk - bo wcale nie są lepsi od juniorów. Ten sezon jest już stracony więc może warto zacząć budować zespół na przyszły ????
    • HalaLudowa Zgłoś
      Start pilnie potrzebuje zmiennika dla Cartera. Dziembol na jedynce się gubi, a młody Pelczar, choć wąs mu się już sypie, powinien tymczasem ogrywać się w 1LM (ale nie w 2). Bardzo
      Czytaj całość
      ładnie Jeszke. To może być mocny punkt, jeżeli trener nie przyspawa go do ławki
      • marolstar Zgłoś
        5 miesięcy ogladania plytek po nocach i takie transfery....moze lepiej sie wyspac a wybor zawodnikow zrobic przez losowanie? Wybor na pewno gorszy nie bedzie. A co do prezesa to on ma papiery
        Czytaj całość
        na dyrektora cyrku a nie na prezesa druzyny sportowej, nawet w tak amatorskiej lidze.
        Wszystkie komentarze (5)

        Komentarze (5)

        ×
        PRZEJDŹ NA WP.PL