Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Raymond Cowels (z prawej)PAP/EPA / Marcin Gadomski / Na zdjęciu: Raymond Cowels (z prawej)

EBL. Show Raymonda Cowelsa i wygrana PGE Spójni, Jacek Winnicki zagrał na nosie "Stalówce"

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Jacek Winnicki w debiucie na ławce trenerskiej PGE Spójni Stargard ograł swojego byłego pracodawcę, czyli BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski. Gospodarze wygrali 80:66, a "mały" popis strzelecki dał Raymond Cowels.

Mecz z podtekstem dla PGE Spójni. Jacek Winnicki najpierw zbudował skład BM Slam Stali, potem rozstał się z tym klubem, a teraz go ograł.

Ostrowianie wypadli bardzo blado w Stargardzie. Gospodarzom triumf zapewnił z kolei show Raymonda Cowelsa - ten w drugiej kwarcie w cztery minuty zdobył 18 punktów, trafiając pięciokrotnie z dystansu.

Ostatecznie lider PGE Spójni zaliczył 30 punktów i 9 zbiórek. Double-double skompletował z kolei Darnell Jackson. Gospodarzy walkę na deskach wygrali 50:38. Zebrali przy tym aż 19 piłek w ataku z czego zdobyli 19 "oczek".

Zobacz także. EBL. Gwizdy i kolejna sensacja w Hali Mistrzów! HydroTruck Radom ograł Anwil Włocławek!

Do momentu, w którym odpalił Cowels, meczy był wyrównany. PGE Spójnia zaczęła od gry pod kosz, gdzie swoje gabaryty i siłę w pełni wykorzystywał Jackson. Takiego centra BM Slam Stal po prostu nie ma, bo Nikola Jevtović czy debiutujący Filip Dylewicz to gracze zupełnie innej postury.

W drugiej części gospodarze odjechali w trybie ekspresowym. Cowels zaczął "trójką", potem dołożył akcję 2+ i cztery kolejne celne rzuty zza łuku. W efekcie tego popisu na tablicy wyników było 40:21 dla ekipy Winnckiego, a amerykański snajper miał już na swoim koncie 20 "oczek".

"Stalówka" tradycyjnie grała dużo akcji jeden na jeden przodem do kosza, ale gospodarze gdy tylko przewaga trochę topniała odpowiadali rzutami z dystansu - tak było na koniec trzeciej kwarty, gdy goście "zeszli" na 11 punktów, a zza łuku trafił Piotr Pamuła.

Gdy swój siódmy rzut zza linii 6,75 trafił Cowels, PGE Spójnia prowadziła już 77:57 i było po meczu. Goście nie byli w stanie nic zrobić, a pojedyncze skuteczne akcje Daniela Szymkiewicza pomogły tylko trochę zmniejszyć rozmiary porażki.

Zobacz także. EBL. O włos od sensacji na Kociewiu. Polski Cukier jednak lepszy od Polpharmy

PGE Spójnia Stargard - BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 80:66 (16:15, 35:20, 12:14, 17:17)

PGE Spójnia: Raymond Cowels 30, Darnell Jackson 11 (10 zb), Tomasz Śnieg 10, Mateusz Kostrzewski 8, Piotr Pamuła 6, Tony Bishop 6, Bartosz Bochno 5, Peter Olisemeka 4, Jokubas Gintvainis 0.

BM Slam Stal: Daniel Szymkiewicz 17, Jay Threatt 13, Paulius Dambrauskas 10, Nikola Jevtović 7, Donte McGill 6, Filip Dylewicz 5, Przemysław Żołnierewicz 4 (11 zb), Jarosław Mokros 4, Jakub Garbacz 0.

Energa Basket Liga 2019/2020

#DrużynaMPktZP+-
1Stelmet Enea BC Zielona Góra12221021140962
2Polski Cukier Toruń1121101980832
3Anwil Włocławek12208411511038
4Start Lublin112092930872
5HydroTruck Radom1219759621004
6Asseco Arka Gdynia111874867811
7King Szczecin12186610441013
8Trefl Sopot111874899903
9Enea Astoria Bydgoszcz111656962976
10PGE Spójnia Stargard121648922974
11GTK Gliwice12164810251084
12WKS Śląsk Wrocław111547949947
13BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski111547859892
14MKS Dąbrowa Górnicza1115479121063
15Legia Warszawa12142109411039
16Polpharma Starogard Gdański12131119651098

Czy Jacek Winnicki zaprowadzi PGE Spójnię Stargard do play-off?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (4):

  • MONII Zgłoś
    Jarek Mokros super star!
    • janciomlok Zgłoś
      Bm Slam samo zrobiło sobie kuku. Nie czarujmy się taki dobry trener jak Winnicki nie zbudowałby takiego składu gdyby nie musiał albo gdyby mu nie narzucono jakiś nazwisk.. BM Slam powoli
      Czytaj całość
      trąci trupem i wszyscy w mieście to czują. Mówi się o kłótni właścicieli na śmierć i życie, wystawionym Karasinskim na prezesa klubu i pustce w klubowej kasie co skutkuje zwolnieniem kierownika druzyny a nawet podobno człowieka od sprzatania to o czym my mówimy
      • Guti_14 Zgłoś
        Jacek już wcześniej zagrał na nosie, ściągając takich, a nie innych zawodników i "poddaniu" się po porażce z Radomiem. Póki nie ma centra, ciężko cokolwiek wygrać, a jak
        Czytaj całość
        dochodzi do tego 3/20 za trzy, to cud że mecz się kończy tylko -14. Nic, walczymy dalej, trzeba się utrzymać. Gratulacje Spójnia.
        Wszystkie komentarze (4)

        Komentarze (4)

        PRZEJDŹ NA WP.PL