Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Ben McCauleyPAP / Marcin Bielecki / Na zdjęciu: Ben McCauley

EBL. Derby dla Kinga Szczecin, Ben McCauley wyjaśnił sprawę w czwartej kwarcie

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
W pierwszym meczu Energa Basket Ligi w 2020 roku King Szczecin pokonał PGE Spójnię Stargard 74:68. Bohaterem gospodarzy okazał się Ben McCauley, który w decydujących fragmentach był prawdziwą ostoją Kinga.

Szczecinianie, którzy przegrali 7 z 8 swoich ostatnich meczów rozpoczęli doskonale - w drugiej kwarcie mieli nawet 18 punktów przewagi. Pozwolili jednak rywalom wrócić do gry.

Pięć minut przed końcem PGE Spójnia traciła do rywali już tylko 62:65. King miał w swoich szeregach Bena McCauley'a.

Amerykański środkowy 11 punktów zdobył w decydującej części, a całe spotkanie zakończył z double-double w postaci 21 "oczek" i 10 zbiórek.

Zobacz także. EBL. Łukasz Kolenda: Opinie kibiców nie mają wpływu na to, co mam w głowie

Gospodarze weszli w mecz doskonale - w kwarcie otwierającej mecz trafili aż pięć razy zza łuku. W drugiej swoje "trójki" dołożyli jeszcze McCauley i Cleveland Melvin, a King prowadził aż 38:20.

Podopieczni Jacka Winnickiego zdołali się jednak pozbierać. Zespół dwiema akcjami 2+ pociągnął Adris De Leon, początkując serię dziesięciu punktów z rzędu. Swoje dołożył też Peter Olisemeka , który dał wielką energię z ławki. Środkowy PGE Spójni rozegrał bardzo dobre zawody, kończąc je z dorobkiem 8 punktów, 10 zbiórek i 3 bloków.

Kolejną serię punktów goście zaliczyli po przerwie i straty zmalały do zaledwie dwóch punktów. Szczecinianie złamać się jednak nie dali, ważną "trójkę" trafił Dustin Ware, a nie do zatrzymania był Melvin - King odskoczył na 11 punktów (58:47).

Spójnia raz jeszcze rzuciła się w pogoń i doszła Kinga na trzy "oczka". McCauley trafił jednak z dystansu, a dwie fatalne akcje De Leona zakończyły się łatwymi punktami dla szczecinian, którzy ostatecznie mogli cieszyć się z triumfu.

Podopiecznym Winnickiego zabrakło na pewno skuteczności, bowiem z 36 procent na pewno stargardzianie zadowoleni być nie mogą. W kluczowych momentach nie udało się przełamać w rzutach z dystansu - Kacper Młynarski w tym elemencie miał 1/9, De Leon 0/4.

Zobacz także. EBL. Maratony im nie straszne, Stelmet kończy rok na szczycie. "To wielka nagroda za naszą pracę"

King Szczecin - PGE Spójnia Stargard 74:68 (24:11, 16:19, 20:20, 14:18)

King: Ben McCauley 21 (10 zb), Cleveland Melvin 15, Thomas Davis 12, Dustin Ware 11, Dominik Wilczek 8, Maciej Kucharek 4, Adam Łapeta 3, Paweł Kikowski 0.

PGE Spójnia: Raymond Cowels 18, Kacper Młynarski 12, Adris De Leon 10, Tomasz Śnieg 8, Peter Olisemeka 8 (10 zb), Mateusz Kostrzewski 7, Tony Bishop 3, Adam Brenk 2, Darnell Jackson 0.

Energa Basket Liga 2019/2020

#DrużynaMPktZP+-
1Anwil Włocławek203616419111660
2Stelmet Enea BC Zielona Góra193516318191579
3Start Lublin203515517021565
4Asseco Arka Gdynia203313716211517
5Polski Cukier Toruń183214415771428
6WKS Śląsk Wrocław2030101017491710
7King Szczecin2030101016501656
8PGE Spójnia Stargard2030101015881604
9Trefl Sopot2030101016011645
10HydroTruck Radom202991115711624
11BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski202881216031618
12Enea Astoria Bydgoszcz192781116731709
13GTK Gliwice202771317041786
14Legia Warszawa202441615941782
15Polpharma Starogard Gdański202441616301827
16MKS Dąbrowa Górnicza202441615791862


ZOBACZ WIDEO: Stacja Tokio. Cezary Trybański: Mike Taylor zaraził zespół amerykańskim luzem

Czy King Szczecin zdoła zapewnić sobie miejsce w fazie play-off?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (0):

Komentarze (0)

×
PRZEJDŹ NA WP.PL