Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Na zdjeciu: Martins LaksaPAP / Wojtek Jargiło / Na zdjeciu: Martins Laksa

EBL. Czterech muszkieterów z Lublina. Start pewnie ograł HydroTruck

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Gdy liderzy grają swoje - wygrywa się zdecydowanie lżej. Cztery najważniejsze postacie Davida Dedka w poniedziałek zagrały doskonale. W efekcie tego Start Lublin pokonał we własnej hali HydroTruck Radom 94:78.

Start był faworytem i pewnie sięgnął po swoje. HydroTruck miał ogromne problemy przed przerwą. Po zmianie stron w końcu zaczął trafiać z dystansu, ale rywal był już daleko.

W pierwszej połowie szalał przede wszystkim duet Martins Laksa i Brynton Lemar. W drugiej Tweety Carter i Jimmie Taylor.

Radomianie trafili w hali Globus aż 14 "trójek", ale finalnie na niewiele się to zdało. 10 z nich wpadło po przerwie.

Zobacz także. EBL. Odmieniona PGE Spójnia potwierdziła rosnącą formę. Polpharma nie realizowała planu

Obwód Startu w tym sezonie to czyste złoto trenera Davida Dedka. Laksa już przed przerwą miał na swoim koncie 16  "oczek". Na obwodzie dużo dobrego robił też Lemar, który nie tylko punktował, ale zbierał i asystował.

Dodatkowo lublinianie mieli wsparcie z ławki. Jako, że przed przerwą goście nie potrafili się wstrzelić z dystansu, Start swobodnie odjeżdżał i na drugą połowę wychodził prowadząc 48:33.

Po zmianie stron podopieczni Roberta Witki w końcu odblokowali się na dystansie, a ze snu wybudził się Rod Camphor (tylko 4 punkty do przerwy). Gospodarze przy okazji zaczęli grać źle w ofensywie i Dedek szybko musiał reagować przerwą.

Po niej sprawy w swoje ręce wziął Carter. Amerykański rozgrywający trafiał trudne rzuty i kapitalnie dogrywał do kolegów - kapitalnie korzystał z tych podań Damian Jeszke. Kolejnym problemem radomian był potężny Taylor, który co chwilę popisywał się skutecznymi i efektownymi akcjami.

"Czterech muszkieterów" grało niezwykle skutecznie - każdy z nich zanotował minimum 15 "oczek". Jedno mniej dołożył Jeszke. Lemar miał 9 zbiórek i 6 asyst, Carter 6 zbiórek i 9 asyst. Start idzie po swoje i na pewno chce jeszcze mocno namieszać w tym sezonie.

Zobacz także. EBL. Tajemnicza absencja i dziwne zachowanie. Ben Emelogu opuści Arkę?

Start Lublin - HydroTruck Radom 94:78 (25:17, 23:16, 21:24, 25:21)

Start: Martins Laksa 21, Jimmie Taylor 16, Tweety Carter 15, Brynton Lemar 15, Damian Jeszke 14, Kacper Borowski 7, Roman Szymański 2, Jacek Jarecki 2, Grzegorz Grochowski 2, Mateusz Dziemba 0, Bartłomiej Pelczar 0, Tymoteusz Pszczóła 0.

HydroTruck: Rod Camphor 21, Carl Lindbom 19, Obie Trotter 13, Adrian Bogucki 12, Filip Zegzuła 6, Wojciech Wątroba 4, Marcin Piechowicz 3, Artur Mielczarek 0, Aleksander Lewandowski 0, Patryk Stankowski 0.

Energa Basket Liga 2019/2020

#DrużynaMPktZP+-
1Stelmet Enea BC Zielona Góra203717319141658
2Anwil Włocławek213716519901755
3Start Lublin203515517021565
4Asseco Arka Gdynia213413816831580
5Polski Cukier Toruń183214415771428
6Trefl Sopot2132111017001716
7WKS Śląsk Wrocław2030101017491710
8King Szczecin2030101016501656
9BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski213091216661680
10PGE Spójnia Stargard2030101015881604
11HydroTruck Radom202991115711624
12GTK Gliwice212871417751885
13Enea Astoria Bydgoszcz192781116731709
14Legia Warszawa202441615941782
15Polpharma Starogard Gdański202441616301827
16MKS Dąbrowa Górnicza202441615791862

ZOBACZ WIDEO Kontrowersje wokół wyboru najlepszej jedenastki roku wg UEFA. "Kante usunięty, żeby było miejsce dla Ronaldo"

Kto jest najlepszym transferem Startu Lublin?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (2):

Komentarze (2)

×
PRZEJDŹ NA WP.PL