Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Stephen CurryGetty Images / Ezra Shaw / Na zdjęciu: Stephen Curry

NBA. Curry nie mógł rzucać, więc kupił przenośny kosz i sam go złożył. "Szybko zostałem sprowadzony na ziemię"

Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
Stephen Curry tęsknił za koszykówką, a więc jego żona zamówiła mu przenośny kosz, który później gwiazdor NBA musiał sam złożyć. - Myślałem, że to łatwe, ale szybko zostałem sprowadzony na ziemię - mówił gracz Golden State Warriors.

Supergwiazdor Golden State Warriors, Stephen Curry podobnie do tysięcy innych sportowców na świecie ma aktualnie problem z trenowaniem. Hala Chase Center została zamknięta z uwagi na pandemię koronawirusa. Nie można także odwiedzać siłowni, ani otwartych boisk do koszykówki. Trudno jest utrzymać formę.

Dwukrotny mistrz NBA musiał więc coś wymyślić, a jego starania opisał Ben Cohen z The Wall Street Journal. 

"Stephen Curry utknął w domu na dwa tygodnie bez możliwości robienia rzeczy którą robi lepiej, niż ktokolwiek inny" - pisał Cohen w swoim materiale. "Kiedy żona, Ayesha zamówiła mu przenośny kosz, pierwszy od raz od 16 dni mógł oddawać rzuty. A przynajmniej taki był plan" - kontynuował. 

ZOBACZ WIDEO: Koronawirus. Sportowcy bez planu na najbliższe dni. "Pełen trening nie ma sensu"

Złożenie wszystkich elementów konstrukcji i zamontowanie jej na podwórku okazało się nie lada wyzwaniem - Byłem bardzo pewny siebie. Ale szybko zostałem sprowadzony na ziemię  - śmiał się Curry. - Musiałem dokładnie przestudiować instrukcję - komentował 32-latek, któremu finalnie cały montaż zajął około pięciu godzin. Jak sam powiedział, było to "całkiem poważne wyzwanie".

Jeden z najlepszych strzelców w historii NBA wcześniej pracował nad swoim ciałem, ale coraz bardziej brakowało mu koszykówki. - Nie ma boiska, ale posiada dużo sprzętu, który umożliwia mu ćwiczenia nad formą fizyczną - opisywał Brandon Payne, trener personalny gwiazdy Warriors. Teraz Curry w końcu może trenować również, coś w tym jest mistrzem - rzuty do kosza. 

- Czuję się, jak małe, 12-letnie dziecko, biegając dookoła, rzucając i symulując swoje akcje na podjeździe - mówił z uśmiechem Stephen Curry w rozmowie Benem Cohenem.

Curry na koniec dodał też, że jego problem, w porównania do tego, co dzieje się na świecie, nie jest tak naprawdę żadnym i trzyma kciuki za wszystkich, walczących z chorobą COVID-19. 

Czytaj także: Legendarna hala w Belgradzie zamieniona na szpital
Gwiazdy NBA zmierzą się ze sobą w grze wideo. Turniej rusza od piątku i wzbudza duże zainteresowanie 

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Czy Stephen Curry twoim zdaniem ma aktualnie najlepszy rzut w NBA?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (2):

Komentarze (2)

×
PRZEJDŹ NA WP.PL