Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Ewelina KobrynWP SportoweFakty / Leszek Stępień / Na zdjęciu: Ewelina Kobryn

10 lat po Final Four. Kobryn: Pamiętam, jakby to było wczoraj. Nasz zespół miał dwie twarze

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
- Czarny koń całego sezonu euroligowego. To było wspaniałe uczucie - mówi Ewelina Kobryn, która przed dziesięcioma laty była jedną z najważniejszych postaci w składzie Wisły CanPack Kraków, która znalazła się w Final Four Euroligi.

Sezon 2009/2010 był rewelacyjny dla Wisła Kraków (wówczas Wisły CanPack Kraków) - ale tylko w Eurolidze. W Energa Basket Liga Kobiet było zdecydowanie gorzej. O tym jednak później.

Ekipa z Krakowa na parę miesięcy stała się postrachem w Europie, a duet Ewelina Kobryn - Janell Burse był niesamowicie istotnym elementem układanki Jose Ignacio Hernandeza.

I tak Wisła wygrywając mecz z meczem zbliżała się do największego sukcesu w historii klubu - awansu do Final Four. Każda wygrana "budowała" zespół, dodawała siły, energii i wiary w siebie. Dzięki temu krakowianki były w stanie wychodzić z największych opresji.

ZOBACZ WIDEO: Koronawirus. Igrzyska olimpijskie przełożone o kolejny rok? Paweł Korzeniowski mówi o japońskich komentarzach

- Z pewnością każda miała ustalony w głowie wspólny cel i całe skupienie było skierowane na sukces w Eurolidze. Żeby przede wszystkim nie przegrać żadnego meczu w tych rozgrywkach na własnym parkiecie. Taki był cel i trener Hernandez za każdym razem nam to przypominał - wspomina Kobryn.

I Wisła w drodze do Final Four faktycznie nie potknęła się w domu. Wygrała komplet dziewięciu meczów - w tym dwa arcytrudne z czeskim Brisco Sika Brno, gdzie rywalki w kluczowym meczu o awansie prowadziły jeszcze w połowie trzeciej kwarty różnicą 15 punktów!

Biała Gwiazda zdołała jednak wrócić, a w nagrodę wyleciała do Walencji, gdzie rozgrywany był wówczas turniej finałowy. - Ten nasz sukces w postaci Final Four był tym, co każda z nas chciała osiągnąć. Tego triumfu każdej brakowało. I nagle znajdujemy się w Walencji obok gigantów i gwiazd - dodaje Kobryn.

- Spartak Moskwa Region Vidnoje z Dianą Taurasi czy Sue Bird. UMMC Jekaterynburg z Marią Stepanovą, Agnieszką Bibrzycką czy Deanną Nolan. Ros Casares Walencja z Laią Palau, Delishą Milton-Jones czy Eriką DeSouzą. I my, Wisła, czyli czarny koń całego sezonu euroligowego - kontynuuje.

Kobryn wymieniła tylko garstkę tych gwiazd, które zagrały na parkiecie w Walencji. I Wisła przekonała się o ich mocy. W półfinale przegrała z Ros Casares 57:86, a w mecz o trzecie miejsce UMMC triumfowało 84:50. W Krakowie i tak czuli się zwycięzcami, a sam udział w turnieju finałowym na długo zapadł w pamięci wszystkich.

- To było wspaniałe uczucie móc przylecieć na turniej wspólnym czarterem z kibicami, przyjaciółmi i rodzinami. Było pięknie, mimo czwartego miejsca. To był historyczny Final Four dla wiślackiej koszykówki. Dzisiaj mamy 10 lat po tym wydarzeniu, a wszystko pamiętam, jakby to było wczoraj - komentuje Kobryn.

W tamtym sezonie była jednak poważna rysa na szkle. Dokładnie chodziło o występy Wisły na krajowym podwórku, gdzie zespół ostatecznie osiągnął gorszy rezultat w porównaniu z Euroligą. Biała Gwiazda, która miała walczyć o mistrzostwo Polski, nie zdołała nawet awansować do półfinałów.

- To była dziwna sprawa z tym piątym miejscem. I do dzisiaj zastanawiam się co tak naprawdę było tego przyczyną - mówi jedna z najlepszych koszykarek w historii klubu spod Wawelu.

- Wiem tylko, że wracając z kolejnego wygranego meczu w Eurolidze, czasami pokonując wyżej notowany zespół, wydawałoby się, że spokojnie, a nawet spacerkiem przejdziemy spotkanie w polskiej lidze. Tak się nie działo i można powiedzieć, że wtedy cały sezon ligowy był - porównując do Euroligi - bardzo słaby, a nasz zespół w tamtym sezonie miał dwie twarze - zakończyła.

Zobacz także:
10 lat po Final Four. Hernandez: Fani na trybunach motywowali nas niesamowicie
Mistrz traci swoją największą gwiazdę. Trener zostaje, ale MVP opuszcza Arkę Gdynia

Gwiazda, której polskiej koszykarki świeciła jaśniej?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (0):

Komentarze (0)

×
PRZEJDŹ NA WP.PL