Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Gregg Popovich Getty Images / Rob Carr / Na zdjęciu: Gregg Popovich

Gregg Popovich ostro uderza w Donalda Trumpa. "Mamy głupca, a nie prezydenta"

Dawid Siemieniecki
Dawid Siemieniecki
Sytuacja, która obecnie panuje w Stanach Zjednoczonych, jest bardzo niepokojąca. Dochodzi tam do wielkich protestów i zamieszek. Gregg Popovich winą za nie po części obarcza prezydenta Donalda Trumpa, któremu kolejny raz nie szczędzi gorzkich słów.

Trener San Antonio Spurs, Gregg Popovich, doskonale znany jest z tego, że praktycznie zawsze mówi dokładnie to, co ma na myśli. Jednocześnie nie ukrywa on również swojej niechęci do obecnego prezydenta USA, Donalda Trumpa. Legendarny szkoleniowiec stwierdził wprost, że to właśnie przywódca Stanów Zjednoczonych jest w wielkim stopniu winny sytuacji, która zapanowała w kraju, a dotyczy między innymi protestów przeciwko niesprawiedliwości rasowej.

- Gdyby Trump miał mózg, to nawet gdyby był w 99 procentach cyniczny, wyszedłby i powiedział coś, by zjednoczyć wszystkich ludzi. Ale jemu na tym nie zależy. Nawet teraz. Chodzi mu jedynie o to, co przynosi mu korzyści osobiste. Nigdy nie kieruje się większym dobrem. Jestem przerażony, że mamy przywódcę, który nie potrafi powiedzieć: "Czarne życie ma znaczenie". Dlatego ukrywa się w piwnicy Białego Domu, bo jest tchórzem. I głupcem, a nie prezydentem - skomentował dosadnie Popovich.

- Najbardziej uderzające jest to, że wszyscy widzimy policyjną przemoc i rasizm. To wszystko widzieliśmy już wcześniej, ale nic się nie zmieniło. To dlatego te protesty były i są tak wybuchowe. Ale bez odpowiedniego przywództwa i zrozumienia tego, na czym polega problem, nigdy się to nie zmieni - dodał trener SAS.

Protesty w Stanach Zjednoczony wybuchły po śmierci George'a Floyda, o czym także informowaliśmy. Od tamtego momentu sytuacja w kraju jest bardzo napięta i dość powiedzieć, że po prostu wymknęła się spod kontroli. Ludzie są rozzłoszczeni, wychodzą na ulice, ale trudno stwierdzić, aby protesty przynosiły skutek. Jest zupełnie odwrotnie, gdyż w tym samym czasie dochodzi do wielkiej liczby przestępstw, kradzieży i bójek. O tym również wspomniał Popovich.

- Protesty są bardzo potrzebne, ale trzeba je lepiej zorganizować. Kiedy Martin Luther King się za to zabierał, wiadomo było jak się zachować i wrócić kolejnego dnia do normalności. Dzieje się tak jednak tylko wówczas, gdy wszyscy przychodzą na protest i podążają w tę samą stronę, a nie każdy w swoją. Wtedy właśnie rodzi się gniew i agresja, z czym mamy do czynienia obecnie. Masowe demonstracje nie mogą być wykorzystywane przez ludzi do innych celów - zakończył 71-latek.

Czytaj także:
Lamar Odom mówi wprost. "Jestem chodzącym cudem. Oszukałem śmierć" >>
Cinkciarz.pl dogadał się z Chicago Bulls. Polska firma nadal sponsorem klubu z NBA >>

ZOBACZ WIDEO: Zrobimy sobie w Polsce "drugie Bergamo"? "We Włoszech wszystko zaczęło się od meczu piłki nożnej!"

Komentarze (3):

Komentarze (3)

×
PRZEJDŹ NA WP.PL