Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Marcin Gortat Materiały prasowe / Wojciech Figurski / MG Camp / Na zdjęciu: Marcin Gortat

Ojciec nie ma kontaktu z Marcinem Gortatem. "Poznał inny świat i przestałem go interesować"

Robert Czykiel
Robert Czykiel
Już raz było głośno w mediach o relacjach Marcina Gortata z ojcem i skończyło się sprawą sądową dla brata. Wygląda na to, że niewiele się zmieniło. Janusz Gortat zdradził, że nie ma kontaktu z byłym koszykarzem.

Marcin Gortat już oficjalnie zakończył karierę, ale cały czas mieszka na Florydzie. W portalu onet.pl pojawił się wywiad z jego ojcem. Były pięściarz i trener Janusz Gortat pożalił się na syna.

Przyznał on, że obecnie ma kontakt jedynie z drugim synem Robertem. Z Marcinem już dawno nie rozmawiał. Problemy zaczęły już po wyjeździe na stałe do Stanów Zjednoczonych.

- Wszystko było dobrze, dopóki byliśmy ze sobą blisko. Poznał jednak inny świat i przestałem go interesować. Nie ważne, czy mi się powodzi, czy nie. Marcina to po prostu nie interesuje. Nawet nie dzwoni do mnie. To przykre. Mam jednak pod ręką Roberta. To wielokrotny mistrz Polski w boksie - komentuje Janusz Gortat.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: perfekcyjnie wykonał rzut wolny. Bramkarz bohaterem!

Od dłuższego czasu jednak wiadomo, że w jest problem na linii ojciec-syn. Afera wybuchła, gdy Robert Gortat w mediach zarzucił Marcinowi, że ten nie opiekuje się ojcem.

Skończyło się sprawą sądową, którą koszykarz wygrał. Mówił o tym w wywiadzie z Pawłem Kapustą dla WP SportoweFakty. Nie ukrywał też, że ma duży żal do taty.

- Po sytuacji, która wydarzyła się cztery lata temu, nasz kontakt się pogorszył. Po artykule, w którym zarzucano mi, że się nim nie opiekuję. Totalnie nie spodziewałem się, że tak to odbiera, ale takie sprawy załatwia się w cztery oczy, a nie pierze brudy w mediach. Co prawda wyjaśniliśmy to sobie, ale żal pozostał - tłumaczył były zawodnik NBA.

Złe relacje jednak pojawiły się wcześniej. Z czego one wynikają? Gortat na razie nie chce za wiele zdradzać. Możliwe, że niebawem poznamy więcej szczegółów.

- Ludzie nie znają historii mojej rodziny, dlatego nie mogą zrozumieć sytuacji. Obiecuję, że poświecę rozdział w mojej książce, aby wyjaśnić wiele kwestii. Pewne jest to, że jako głowa rodziny nigdy bym do takich sytuacji nie dopuścił - mówił w WP SportoweFakty.

NBA. Zaskakujące kulisy transferu Marcina Gortata. Zaczęło się od rozmowy przy śniadaniu >>

Śmierć George'a Floyda. Marcin Gortat domaga się surowej kary dla policjantów >>

Komentarze (11):

  • Gabriel G Zgłoś
    Gortat to nie jest mój idol. Mimo tego trochę go rozumiem bo WIEM że tata Gortat miał ciężką rękę i niestety w stosunku do Marcina jej używał. Nie wiem czy to jest główny powód
    Czytaj całość
    niechęci do ojca ale nokautowanie syna przez ojca to nie jest coś co bym popierał. W tym kontekście wstrzymał bym się z pochopnymi ocenami postępowania Marcina w stosunku do ojca. Dodam, że nie chodzi tu o problem klaps tak czy klaps nie. Nie chodzi też o powszechne niegdyś użycie ojcowskiego pasa. Niestety.
    • Stelmet_Falubaz Zgłoś
      Dla Marcinka najważniejsze są pieniądze. O to dowód: "Obiecuję, że poświecę rozdział w mojej książce, aby wyjaśnić wiele kwestii." Dobry jest
      • MrLouie Zgłoś
        Dobra dobra, tatuśku. Zazwyczaj jest powód, nie rżnij głupa.
        Wszystkie komentarze (11)

        Komentarze (11)

        ×
          Wszystkie komentarze (11)
          PRZEJDŹ NA WP.PL