Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Na zdjęciu trener Nikołaj Tanasiejczuk Materiały prasowe / Karol Skiba / Na zdjęciu trener Nikołaj Tanasiejczuk

Wszystkie ręce na pokład. Energa Kotwica Kołobrzeg zamyka skład. Klub całkowicie zmienia kurs

Pamela Wrona
Pamela Wrona
Energa Kotwica Kołobrzeg zamknęła budowę składu na nadchodzący sezon 2020/21. - To będzie nowa Kotwica - zapowiadają przedstawiciele klubu.

Energa Kotwica ostatnie lata była okrętem, który dryfował na zapleczu ekstraklasy, próbując uchronić się od degradacji. Klub z Kołobrzegu obrał zupełnie nowy kurs.

Z początkiem czerwca dokonano zmian w strukturach klubu. Stanowisko prezesa objął Kamil Graboń, były rzecznik klubu z czasów występów w ekstraklasie.

Zgodnie z decyzją nowego zarządu, stery nadal będą w rękach Nikołaja Tanasiejczuka, z którym przewidują związać się minimum dwuletnim kontraktem, chcąc zbudować coś, co nie będzie zakotwiczone w dole tabeli.

Wszystkie ręce na pokład

Klub jako jeden z pierwszych zakończył budowę załogi na sezon 2020/21. Dowodzący koszykarską flotą Tanasiejczuk na pokład zabrał ze sobą nazwiska doskonale znane na parkietach pierwszej ligi, które wypatrywał przez swoją lunetę.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: nie tylko świetnie skacze o tyczce. Akrobatyczne umiejętności Piotra Liska

- Otrzymaliśmy listę od trenera, na której znalazło się ponad 20 nazwisk. Można powiedzieć, że niemal w 100 proc. udało nam się zrobić to, co trener od nas oczekiwał. Negocjacje nie były trudne, szczególnie po odbytych rozmowach z trenerem. Widać, że zawodnikom pasuje wizja naszego teamu, wiedzą jakie są oczekiwania. Dzięki temu szybko udało nam się zamknąć skład - wyjaśnia prezes Energa Kotwicy, Kamil Graboń.

Pierwszy kontrakt podpisał Filip Struski. Tuż po nim, Piotr Robak, Norbert Kulon, Mateusz Stawiak, Szymon Pawlak, Aleksander Załucki, Michał Marek, Szymon Daszke, Michał Sadło, Tymon Szymański oraz Hubert Wyszkowski, a ważną umowę miał Hubert Kruszczyński.

- Będziemy mieli jeszcze kilku zawodników, którzy występowali wcześniej w grupach młodzieżowych. Widzimy ich w szerokim składzie i chcemy, aby trenowali z pierwszym zespołem. Budowa została zakończona, przed nami już tylko przygotowania - dodaje.

Kurs na ekstraklasę

60-letni szkoleniowiec z bardzo bogatym CV prowadził już w przeszłości Kotwicę i zapisał się w historii kołobrzeskiej koszykówki - w 2005 roku wprowadził ją do ekstraklasy, a przez wiele lat był z nią związany jako zawodnik.

- Wierzymy w jego warsztat trenerski. Już raz wprowadził Kołobrzeg do ekstraklasy. Czemu by nie zrobić tego jeszcze raz? Miał wolną rękę w dobieraniu składu, a my mamy nadzieję, że jego układanka i koncepcja, że każdy zawodnik musi mieć swoje miejsce i do siebie pasować, zaowocuje tym, że będziemy drużyną z góry tabeli - mówi.

Kapitan zapowiada, że to będzie zupełnie nowa Kotwica, która nie będzie już za burtą, walcząc o utrzymanie w pierwszej lidze. Na mapie zaznaczono już cel jakim jest PLK. - Cieszę się, że udało nam się pozyskać prawie wszystkich koszykarzy, na których najbardziej nam zależało. Mam swoją wizję. Nie wybierałem przypadkowych chłopaków. Na liście miałem takie nazwiska, których gra mi odpowiadała, którzy będą chcieli wygrywać i dawać z siebie wszystko. Każdy kogo chcemy nie jest z przypadku. Widzę dużą szansę, aby w Kołobrzegu zbudować coś fajnego, wrócić do ekstraklasy. Taki jest nasz cel, ale chcemy w pierwszej kolejności awansować do strefy play-off - wtrąca Tanasiejczuk.

W centrum dowodzenia opracowuje się kwestie marketingowe i organizacyjne. Klub niedługo będzie mógł pochwalić się aplikacją skierowaną do swoich kibiców.

- Pracujemy nad tym, aby uruchomić klubową aplikację, która będzie prawdopodobnie jedną z pierwszych tego typu w I lidze. Będą miały programy partnerskie, nasi kibice korzystający z usług naszych partnerów, będą od razu nas wspierali, bo wówczas jakiś procent może wracać do klubu. Będąc posiadaczem tej aplikacji, kibice będą mieć dostęp do informacji z pierwszej ręki - to nie będą tylko treści pojawiające się w mediach społecznościowych, ale także powiadomienia o rozpoczęciu sprzedaży biletów, o tym jakie gramy sparingi, ciekawe materiały wideo czy rozmowy z koszykarzami i linki do fajnych wywiadów na WP SportoweFakty (śmiech). Chcemy dotrzeć do kibiców, aby jak najwięcej słyszeli o naszym klubie - zdradza prezes Kotwicy. - Rozpoczęliśmy także pracę nad wprowadzeniem systemu sprzedaży biletów elektronicznych, aby uniknąć kolejek. Zmieniamy wszystko o 180 stopni - podkreśla.

Kotwica w gó

Kołobrzeski klub może liczyć na duże wsparcie sponsora tytularnego, jakim jest Grupa Energa. W zeszłym sezonie budżet klubu oscylował w granicach 1,3 miliona złotych, a co ważne, spółka nie ma żadnych zaległości. Również i w nadchodzących rozgrywkach, znad Bałtyku czuć powiew optymizmu, pomimo sytuacji epidemiologicznej, która jak tsunami uderzyła w sportowe kluby.

- Umowa z Energą kończy nam się pod koniec miesiąca. Natomiast były już pierwsze rozmowy i możemy wnioskować, że wszystko jest na dobrej drodze, aby kontynuować naszą współpracę. Jest naprawdę optymistycznie - nakreśla sytuację budżetową Kamil Graboń. - Po zbudowaniu zespołu jest pozytywny odbiór wśród lokalnych partnerów, chcą nas wspierać. Dajemy sobie jeszcze trochę czasu, chcemy najpierw pokazać się z dobrej strony, aby firmy zobaczyły, że nasz plan to nie tylko puste słowa, a później będziemy kontynuować rozmowy na temat pieniędzy. Kibice czują głód koszykówki, dlatego też udostępniamy stare mecze, jeszcze z czasów gry przy Wąskiej. Niedługo będą kolejne za czasów PLK. Chcemy nabrać tęsknoty do tej koszykówki, aby na pierwszych meczach mieć komplet na widowni - zapowiada przedstawiciel klubu.

Czytaj także:
Koszykówka. Nikołaj Tanasiejczuk: Trzeba ciężko pracować, dlatego najlepiej wstawić sobie łóżko na sali
Koszykówka. Nikołaj Tanasiejczuk nadal trenerem Energa Kotwicy Kołobrzeg. Zmiany w zarządzie klubu

Czy Energa Kotwica Kołobrzeg osiągnie wyznaczony cel?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (1):

Komentarze (1)

×
PRZEJDŹ NA WP.PL