Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Newspix / Rafał Oleksiewicz/Press Focus / Na zdjęciu: Irena Szewińska

"Łzy lecą po stracie tak wspaniałej osobowości". Twitter po śmierci Ireny Szewińskiej

Michał Fabian
Michał Fabian
Odeszła Irena Szewińska, najwybitniejsza polska sportsmenka, siedmiokrotna medalistka olimpijska. Hołd wielkiej mistrzyni oddały w mediach społecznościowych m.in. Anita Włodarczyk i Justyna Kowalczyk.

O śmierci Ireny Szewińskiej poinformował Polską Agencję Prasową jej mąż Janusz. - Irena zmarła w piątek (29.06. - przyp. red.), około godziny 23.30 w Warszawie, w szpitalu przy ulicy Szaserów - przekazał Szewiński. Była sportsmenka od kilku lat zmagała się z chorobą nowotworową. Miała 72 lata.

W pamięci kibiców Irena Szewińska zapisze się nie tylko siedmioma medalami igrzysk olimpijskich (w tym trzema złotymi). Dziesięciokrotnie poprawiała rekordy świata (na dystansach od 100 m do 400 m, a także w sztafecie 4x100 m). Po zakończeniu kariery była m.in prezesem Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, członkiem Polskiego Komitetu Olimpijskiego i Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Wielokrotnie dekorowała naszych sportowców, którzy stawali na olimpijskim podium.

Do tych chwil nawiązała Anita Włodarczyk, dwukrotna złota medalistka igrzysk: z Londynu i Rio de Janeiro. Młociarka pożegnała Irenę Szewińską, zamieszczając wspólne zdjęcie zrobione podczas brazylijskich zawodów, a także wzruszające słowa.

Podobny zaszczyt spotkał Justynę Kowalczyk po zwycięstwie w biegu na 30 km stylem klasycznym na igrzyskach w Vancouver.

Portal skijumping.pl przypomniał scenę z ostatnich zimowych igrzysk w Pjongczangu. Irena Szewińska zawiesiła złoty medal na szyi Kamila Stocha.

"Odeszła Pierwsza Dama polskiego sportu" - to z kolei słowa ministra sportu i turystyki Witolda Bańki.


Marek Plawgo, były lekkoatleta, zaapelował, by nie nazywać Ireny Szewińskiej "jedną z najwybitniejszych". Byłoby to umniejszeniem Jej wielkości.

Tomaszowi Zimochowi w pamięci pozostaną wybitne występy pani Ireny na igrzyskach olimpijskich.

Również Tomasz Sikora, wicemistrz olimpijski w biathlonie, nie może pogodzić się z odejściem wielkiej postaci sportu.


Hołd znakomitej lekkoatletce oddali także inni dziennikarze, m.in. Maciej Petruczenko, Aleksander Dzięciołowski i Tomasz Smokowski.



Komentarze (8):

  • smierctyfusomtorun Zgłoś
    PiS na wieki wiekow amen
    • vero Zgłoś
      Ja się nie podniecam.Owszem;sportsmenka świetna.Ale przez dziesiątki lat nie spowodowała rehabilitacji Kłobukowskiej,którą sromotnie skrzywdzono(czyżby żydowski lobbing?)I jeszcze ten
      Czytaj całość
      PRON..Szewińska,wbrew pozorom,lubiła błyszczeć i lubiła błyszczeć jako "jedyna"..Kłobukowska była od niej szybsza,choć w innych dyscyplinach..Musiała "odpaść".Strasznie Ją skrzywdzono,a Szewińska palcem nie kiwnęła,by Ją zrehabilitować..Dlatego po śmierci Szewińskiej,wzorem Polaków-nie zrobię z niej ani świętej ani doskonałej-dlatego,że umarła,tylko ..przemilczę..
      • Leonidas spod Termopil 1 Zgłoś
        Wielki sportowiec, niestety jako działacz PZLA pozostawia wiele do życzenia. Zorganizowanie 85 lecia PZLA w rocznię stanu wojennego wielkie fo-pa.
        Wszystkie komentarze (8)

        Komentarze (8)

        PRZEJDŹ NA WP.PL