Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Newspix / Radosław Jóźwiak/Cyfrasport / Na zdjęciu: Caster Semenya

Caster Semenya: Traktowano mnie jak królika doświadczalnego

Tomasz Skrzypczyński
Tomasz Skrzypczyński
- IAAF traktował mnie jak królika doświadczalnego, sprawdzali na mnie leki - mówi Caster Semenya, która nie odpuszcza walki z Międzynarodową Federacją Lekkoatletyczną.

Trwa zamieszanie związane z wprowadzeniem nowego regulaminu przez IAAF wobec lekkoatletek z podwyższonym poziomem testosteronu, startujących na dystansach od 400 metrów do 1 mili.

Caster Semenya, specjalizująca się w biegach na 800 metrów, odwołała się ostatecznie do szwajcarskiego sądu, który o dziwo przyjął jej argumenty i zawiesił decyzję Międzynarodowej Federacji Lekkoatletycznej.

Organizatorzy mityngu nie pozwolili Semeyni na start. Czytaj więcej--->>>

Wciąż nie wiadomo, jaka będzie przyszłość reprezentantki RPA. Ona z kolei atakuje IAAF i przekonuje, że w ostatnich latach to na jej ciele przeprowadzano doświadczenia.

ZOBACZ WIDEO: #Newsroom. W studiu Robert Kubica i prezes Orlenu

- W przeszłości IAAF traktował mnie jak ludzkiego królika doświadczalnego. Sprawdzano na moim ciele leki, które wpływały na poziom mojego testosteronu. Nie pozwolę, by to działo się nadal - mówi lekkoatletka, cytowana przez BBC.

- Leki sprawiają, że cały czas czuję się chora. Teraz chce się mnie zmusić do stosowania niesprawdzonych substancji, nie wiem jakie będą tego konsekwencje. Nie dam się do tego zmusić - dodaje.

Przypomnijmy, że decyzja szwajcarskiego sądu ma dotyczyć tylko przypadku zawodniczki z RPA (więcej TUTAJ).

- Boje się, że inne lekkoatletki będą do tego po prostu zmuszane. Nie można na to pozwolić - przekonuje mistrzyni olimpijska z Rio de Janeiro.

Komentarze (8):

  • Cheers Zgłoś
    Takich "zawodniczek" jest w sporcie coraz więcej. Różnej maści agenci widzą w takich "inwestycjach" źródło potencjalnego, a w praktyce pewnego zysku. W zasadzie w wielu dyscyplinach
    Czytaj całość
    sportu widać podobne przypadki, gdzie kobiety w ogóle nie wyglądają jak kobiety. I gdzie w tym wszystkim zasady fair play. Skończy bieganie Semenya to pojawi się następna. Skauci już filtrują afrykańskie tereny. A ten szwajcarski sędzia powinien mieć cywilną odwagę, żeby wyjść przed kamery telewizyjne i powiedzieć prosto w oczy normalnym dziewczynom, że nigdy nie wygrają mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich.
    • Wiesiek23 Zgłoś
      To dziwadlo genetyczne ma jeszcze czelnosc miec żal do swiata ze jest OSZUSTEM...Ma zale pretensje i wymagania...Po prostu na miejscu organizatorow- zawodow,mityngow czy memoriałów NIE
      Czytaj całość
      ZAPRASZAM TEGO OSZUSTA na imprezy z udzialem kobiet...I niech sobie biega razem ze szwajcarskim sądem,ktory jak wycofal decyzje IAAF...To do chu...a kto jest wazniejszy w sprawach sportu...Cywilny sąd czy organizacja decydujaca o lekkoatletyce
      • Krzyś420 Zgłoś
        A co sprawdzales ? :)
        Wszystkie komentarze (8)

        Komentarze (8)

        PRZEJDŹ NA WP.PL