Najnowsze Wyniki/Kalendarz
WP SportoweFakty / Waldemar Ossowski

KSW 35: Nieprawdopodobne zwycięstwo Marcina Różalskiego! "Różal" poddał "Pudziana"!

Maciej Szumowski
Maciej Szumowski
Marcin Różalski (6-4) wrócił po dwóch porażkach z rzędu i w nieprawdopodobny sposób pokonał Mariusza Pudzianowskiego (9-5)! "Różal" wygrał przez poddanie!

Była to jedna z "większych" walk w historii polskiego MMA. Obaj z zawodników do mieszanych sztuk walki trafiali przecież jako gwiazdy innych dyscyplin - Marcin Różalski odnosił sukcesy w K-1 czy boksie tajskim, zaś Mariusz Pudzianowski był... strongmanem.

"Płocki Barbarzyńca" ponownie zaskoczył swoim wejściem do klatki. Tym razem hit dawnych lat "Cała sala śpiewa z nami" Jerzego Połomskiego "rozgrzał" do wojny utytułowanego Polaka.

Płocczanin rozpoczął od kilku kopnięć w stójce. Na chwilę wynikła "bójka" pod siatką, ale nie była ona fatalna w skutkach dla żadnego z fighterów. Przypadkowo "Różal" trafił "Pudziana" w krocze, więc walkę na chwilę zatrzymano. Pudzianowski szybko starał się "zemścić" na Różalskim, rozpoczynając serię uderzeń, dzięki którym znalazł się w pozycji z góry w parterze! Ogromne znaczenie miała siła dawnego strongmana. Rozbijał on twarz 37-latka, aż pojawiło się na niej duże rozcięcie.

Początek odsłony drugiej to bijatyka! "Pudzian" ponownie realizował swój gameplan - poszedł po obalenie i po minucie starcia rzucił "Różalem". Próbował go demolować, ale nagle sytuacja się odwróciła! Różalskiemu udało się zapiąć duszenie gilotynowe i poddać Mariusza Pudzianowskiego! Fani na pewno nie spodziewali się takiego finiszu starcia!

ZOBACZ WIDEO Jędrzejczyk: byliśmy o krok od zwycięstwa

Komentarze (24):

  • ObiektywnyGość Zgłoś
    Pudzian mógł pozostać w Strongmanach. Nosił walizki po 150 kilo, przepychał opony od kombajna Bizon... i był w tym dobry. Do KSW przyciągnęły go pieniądze, a i on niemało dał KSW.
    Czytaj całość
    Niestety, Mariusz nie umie się bić. Nieważne czy waży 150 kilo czy też zbije masę do 112. Przy masie 150 kilo mógł imponować masą i nieco siły było. Przy 112 kilo nie ma ani siły ani prędkości. Jedynie boli dupa i Mariana kości.
    • Michał Berezowski Zgłoś
      prawdziwa konfrontacja sztuk walki była w latach 90 źle się wyraził a overeem był mistrzem mma
      • magic666 Zgłoś
        przeczol powiedz proszę czy ty udajesz czy tak masz faktycznie.Piszesz prawdziwe ksw było w latach 90, otóż nie, w latach 90 ksw nie istniało a jeśli chodzi o mma to były np. ufc czy
        Czytaj całość
        też pride, było też k1 , które zresztą nadal istnieje ale nie ma i nie miało nic wspólnego z mma. Dalej piszesz ,że każdy potrafi się zapisać na fiku miku i po 5 latach zostać mistrzem.Zgodnie z tym wywodem w tej chwili mielibyśmy kilka miliardów mistrzów w mma na świecie. A co do dalszych twoich żenujących wypocin ,to pomyśl dlaczego np. Mirko Filipović, Alistair Overeem, Semmy Schilt, Remy Bonjasky ,Ernesto Hoost, Jérôme Le Banner, Peter Aerts, Andy Hug, Musashi, Ray Sefo , Buakaw Por. Pramuk, Mighty Mo, czy też Errol Zimmerman i jeszcze paru innych nigdy nie byli mistrzami mma. Mała podpowiedź: ponieważ sporty "uderzane" to jest zupełnie inna dyscyplina od sportów "tarzanych",w których to zwyczajnie zawodnicy stójkowi słabo sobie dają radę. Oczywiście są wyjątki . Kończąc, myślę że niewiele z tego tekstu zrozumiałeś , ale błagam cię nie pisz więcej o planktonach a już pod żadnym pozorem nie zakładaj żadnej organizacji nawet jak już będziesz miał kasę, ponieważ człowiek nie powinien robić rzeczy o których nie ma pojęcia.
        Wszystkie komentarze (24)

        Komentarze (24)

        ×
          Wszystkie komentarze (24)
          PRZEJDŹ NA WP.PL