Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Izu Ugonoh WP SportoweFakty / Anna Klepaczko / Na zdjęciu: Izu Ugonoh

MMA. KSW 54. Izu Ugonoh poznał rywala na debiut. Gala jeszcze w sierpniu

Maciej Szumowski
Maciej Szumowski
Były pięściarz i pretendent do tytułu mistrza Polski w wadze ciężkiej w boksie, Izuagbe Ugonoh (0-0), wie już, z kim zmierzy się w pierwszej walce w MMA. Jego konkurentem został Quentin Domingos (5-1).

Pochodzący z Gdańska zawodnik ma za sobą bogatą karierę w sportach uderzanych. Izu Ugonoh ma na koncie tytuły mistrza Europy oraz świata amatorów w formule K-1. Wielokrotnie stawał również na najwyższym stopniu podium w mistrzostwach Polski w kickboxingu.

Po udanej przygodzie z tą formułą walki, 34-latek zdecydował się porzucić kopnięcia i skupić się na samych uderzeniach. W boksie zawodowym dorobił się osiemnastu zwycięstw w kategoriach junior ciężkiej oraz ciężkiej.

W 2019 roku stanął do walki o pas mistrza Polski królewskiej kategorii wagowej, ale przegrał i wtedy zdecydował się na zmianę dużych rękawic na te mniejsze, do MMA.

ZOBACZ WIDEO: "Klatka po klatce" (highlights): zobacz bonusy po gali KSW 53

Ugonoh od wielu miesięcy przygotowuje się do debiutu w nowej formule walki w warszawskim klubie WCA Fight Team, gdzie ma okazję trenować m.in. z Janem Błachowiczem czy Damianem Janikowskim.

Jego rywal, Quentin Domingos, w okrągłej klatce organizacji miał zadebiutować podczas marcowego, odwołanego KSW 53. Wtedy miał się skonfrontować z Mariuszem Pudzianowskim. Ostatecznie "Ruskov" przetestuje debiutującego szczecinianina.

"Gigant" również zostanie nowym zawodnikiem najlepszej polskiej organizacji MMA. Mierzący 190 centymetrów i ważący 115 kilogramów "Ruskov" karierę w MMA rozpoczął na początku 2018 roku. Szybko rozprawił się z anonimowymi rywalami podczas gal w Belgii i we Francji.

Później Francuz portugalskiego pochodzenia musiał uznać wyższość Damiena Remy'ego. W ostatnim starciu po pierwszej rundzie pokonał Seada Kahrovicia.

Ogłoszono również datę gali. KSW 54 odbędzie się 29 sierpnia.

Zobacz także:
-> MMA. UFC on ESPN 14. Szybki debiut Toma Aspinalla. Rozbił rywala w 45 sekund (wideo)
-> Boks. Knockout Boxing Night 11. Wyniki gali. Ważne wygrane Pawła Stępnia i Adama Balskiego
-> Face-to-face na miarę pandemii koronawirusa. Pięściarze spojrzeli sobie w oczy przez... szybę
-> MMA. FEN 29. Kamil Kraska rywalem Piotra Golona
-> Walki na gołe pięści. BKFC 11. Wyniki gali. Szybki nokaut, 45 sekund w walce wieczoru

Kto wygra walkę?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (2):

  • OSKAR_B Zgłoś
    Ja jestem na ,,nie", bo kariera Izu w KSW może skończyć się po jednej walce. Na przetarcie wyznacza się zawodników słabych, aby nie był to jednorazowy występ przyszłej ,,gwiazdy
    Czytaj całość
    KSW". Izu ma predyspozycje, aby wygrywać w KSW, ale zobaczcie jak Babiloński czy słynny Mirek ,,Łowca Skór" O. budował karierę Kołeckiego. Walczył z ,,bumem Lwem Darkiem" na początku. Świetny przykład w KSW to Rafał Jackiewicz co powinien dostać na przetarcie ,,Lwa Darka" i do tej pory wychodziłby do oktagonu z KSW, walcząc z dużo cięższym Burneiką i robiąc show np., bo wiem, że Jackiewicz to byłby w stanie wygrywać z kulturystami, a mało jest bardziej medialnych postaci niż on w sportach walki. Wiem, że KSW chce robić na tą chwilę walki sportowe, ale moim zdaniem bez pewnego rodzaju ,,freaków" okaże się, że Gola będzie robił bardziej medialne gale. Ja jestem za sportem, ale bez ,,freaków" nie ma w tej chwili biznesu. Nawet jak 50 % kibiców federacji KSW jest tylko za ,,sportem", to bez pozostałych 50 % co kręcą ich pojedynki Popek-,,Stachu" nie da się robić dużych gal. Izu może być zawodnikiem na lata, ale moim zdaniem jego rywal na pożarcie powinien być łatwiejszy, bo już Rafał Jackiewicz, który miał walczyć co najmniej 3 razy zawalczył ,,raz". Do tej pory w KSW jest ,,luka" po Różalu, który sportowo gwarantował niezły poziom, ale medialnie, całą otoczką robił ,,show", więc moim zdaniem KSW w tej chwili ma problem, bo ,,Kawul" reżyseruje, a Martin chyba sam nie jest w stanie ,,ciągnąć" tego wózka jak do tej pory. Choć cała federacja to olbrzymi sukces duetu Kawul-Martin i naprawdę pod względem oprawy, konferencji czy poziomu sportowego są coraz bliżej UFC, kiedyś była ,,przepaść", teraz jest ,,różnica", ale z roku na rok coraz bardziej niwelowana. Wiem, że to odważna teza, ale zobaczcie od ilu lat na rynkach światowych jest UFC, a od kilku KSW. A co do Izu-oby wygrał pierwszą walkę.
    • Jan Lewandowski Zgłoś
      A Izu miał być bokserskim talentem tak kończą wszyscy przemądrzali ?

      Komentarze (2)

      ×
      PRZEJDŹ NA WP.PL