Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Emil Drozdowicz: Władze Gorzowa łożą tylko na żużel...

Daniel Grygierek
Daniel Grygierek
GKP Gorzów Wielkopolski bardzo pewnie pokonał Odrę Wodzisław 3:1. Po raz kolejny z bardzo dobrej strony zaprezentował Emil Drozdowicz, który zdobył dwie bramki dla gości i to głównie dzięki niemu niebiesko-biali mogli świętować zwycięstwo w Wodzisławiu Śląskim. Po meczu zawodnik GKP nie ukrywał żalu do władz miasta.

24-letni napastnik GKP w sobotę błysnął skutecznością przy ulicy Bogumińskiej. - Cieszę się, że przyczyniłem się znowu do tego, że wygrywamy, bo to jest bardzo ważne dla Gorzowa. Im więcej meczów wygrywamy tym jesteśmy wyżej w tabeli, ale co za tym idzie.. może w końcu ktoś zainteresuje się tą sytuacją w jakiej się znajdujemy - zdradził Emil Drozdowicz w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl.

Zdaniem napastnika GKP mecz stał na bardzo niskim poziomie, ale zwycięstwo bardzo cieszy, bo spotkanie było tzw. meczem o "sześć" punktów. - Mecz z mojego punktu widzenia był bardzo słaby. Myślę, że dostosowaliśmy się do poziomu w jakim w tabeli jesteśmy. Oba zespoły walczą o utrzymanie, my tym razem okazaliśmy się lepszym zespołem. W porę wyszliśmy z tej opresji, bo wygrywając 1:0 szybko tracimy bramkę. Można powiedzieć, że podnieśliśmy się z kolan, bo nie powinniśmy tracić tej bramki, ale szybko odpowiedzieliśmy i wygrywamy 2:1. Mieliśmy mnóstwo sytuacji, ja miałem okazję strzelić na 3:1. Cieszymy się, że zdobywamy punkty - stwierdził sam zainteresowany.

Drozdowicz nie ukrywa, że sytuacja klubu jest bardzo nieciekawa. Zdaniem młodego napastnika niebiesko-białych, był to jeden z ostatnich, jak nie ostatni wyjazd jego zespołu. Mimo tego, że sytuacja jest ciężka, to punkty bardzo cieszą gorzowian. - Można powiedzieć, że jest to bardzo prawdopodobne, że był to jeden z naszych ostatnich wyjazdów. Szczerze mówiąc, żyjemy z dnia na dzień. Nie wiemy co się dzieje. W jednym momencie dowiadujemy się, że klub już nie istnieje, za chwilę zaś musimy wychodzić na trening. To rzeczywiście nie jest dla nas motywujące, każde takie słowa nas można powiedzieć, że dołują. My jak widać tutaj przyjechaliśmy. Może nie po dobrej grze, ale zdobywamy punkty, a myślę, że to jest najważniejsze - powiedział napastnik GKP.

Kibice Gorzowskiego Klubu Piłkarskiego mają pretensje do władz miasta, że wspierają tylko żużel. Od dawna wiadomo, że bez pomocy miasta klub nie ma szans na przetrwanie. Zdaniem Drozdowicza kibice mają rację, bo nie powinno się faworyzować w mieście tylko jednej dyscypliny sportu. - Zdecydowanie tak. Widać zdecydowane działania władz miasta ku temu by w mieście pozostała tylko jedna dyscyplina. Jak w roku wydaje się 17 milionów na budowę stadionu i wspiera się dodatkowo ze wszystkich stron, jak to tylko możliwe tylko jeden klub, to inne mogą rzeczywiście czuć się pokrzywdzone i można powiedzieć, że usunięte z miasta - zakończył Emil Drozdowicz.

Komentarze (29):

  • qwetr Zgłoś
    bla bla bla a Wy tylko o tym ze GP i sponsorów macie i tak w kółko, bla bla bla, my to mamy wszystko, a o kolesiostwie Tadka i Władka nic nie powiecie. Wiecie jak Władek znajduje
    Czytaj całość
    sponsorów " Jeżeli za sponsorujesz Stal to : znam Tadka" on wam załatwi jakiś przetarg i będzie zysk" dobra wchodzimy w to. Nie rozumiem tego faktu. Tadek lubi żużel. A jakie były plany wybudować dobrą bazę szkoleniową i może NIemcy lub Portugalia do nas przyjadą... obiecanki cacanki... ogólnie rzecz biorąc można mieć dużo wątpliwości do działania zarządu Stilonu. Ale jak nie masz znajomości to odpadasz cały Gorzów tak żyje. Nie masz znajomych nie masz pracy nie masz nic bez znajomości. I stereotypów którymi się kierujesz w życiu
    • fan Zgłoś
      Hahhaahahaha.... ludzie kiedy zrozumiecie że jak nie ma "prywatnego wkładu" to d..a zbita, a od UM precz z łapami!!! W Cz-wie ten sam problem bo im się zachciewa pobiegać za piłką, jajca
      Czytaj całość
      sobie robicie?! W tym kraju tylko dwie ligi powinny być reszta to amatorka za swoje, a w tv znowu kolejni zatrzymani za łapówe, szok!!!
      • maniek Zgłoś
        *"KSSG" może jak by był stadion na 15 kola tak jak u was to by przyszło więcej niż 5tys osób ale niestety nie ma i więcej u nas nie wejdzie, nie będę strzelał ile osób by przyszło,
        Czytaj całość
        bo nie mam pojęcia, ty zresztą też ale wiem, że na kilka meczy w sezonie przyszło by więcej niż 5tys. co do frekwencji to prawda jest taka, że wielu przeciętnych kibiców troszkę starszego pokolenia odpycha korupcja w kopanej, niestety Stilon za swoich dobrych czasów mógł wejść do starej 1 ligi ale... no i właśnie jak rozmawiam ze starszymi to większość nie zapomniała co się działo i dla tego nie chodzi. druga strona medalu to, to, że nie mamy stadionu i ludzi nie rajcuje chodzenie na oglądanie drużyny bez ambicji, której celem jest utrzymanie się, bo przez brak stadionu nie ma możliwości rozwoju, awansu i szansy na lepsza grę, czy nawet powiedzmy gry w lidze mistrzów czy Europejskich Pucharach(ktoś mi powie, że prawie herezje ale jak jest możliwość to wszystko może się zdążyć), więc wolą obejrzeć w TV Barcelonę, czy jakieś inne kluby na najwyższym poziomie, sącząc przy tym piwko a nie oglądać kopaninę, na której nie można nawet wypić zwykłego napoju(zakaz wnoszenia), czy piwka. to smutne ale w GW brak lokalnego patriotyzmu jeżeli chodzi o piłkę:( (oczywiście mowa o zwykłych kibicach nie o tych z młyna)*"ultras stal" w Gorzowie zawsze miasto faworyzowało żużel, nawet za czasu ZWCH Stilon.
        Wszystkie komentarze (29)

        Komentarze (29)

          Wszystkie komentarze (29)
          PRZEJDŹ NA WP.PL