WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Czwartek w La Liga: Dla Mou Barca nie była hegemonem, Pinto zagra z Realem?

Igor Kubiak
Igor Kubiak
Przed pierwszym meczem o Superpuchar Hiszpanii doszło do słownej konfrontacji na linii Jose Mourinho - Tito Vilanova. Tymczasem prasa zastanawia się nad obsadą bramki w zespole Blaugrany.

Mourinho: Barca nie była hegemonem

Przed pierwszym sezonowym El Clasico jeden z dziennikarzy przyznał, że FC Barcelona osiągnęła status hegemona w europejskim futbolu. Z tym zdaniem nie zgodził się jednak trener Realu Madryt. - Nie można mówić o hegemonii, jeśli zespół nie wygrał dwa razy z rzędu Ligi Mistrzów. Być może się mylę - zaznaczył Jose Mourinho.

Portugalczyk wypowiedział się również na temat zmiany trenera u największego rywala Królewskich. - To zespół, który w poprzednim sezonie miał praktycznie takich samych piłkarzy, którzy mają już określony styl. To się może jednak zmienić, bo nie ma dwóch takich ludzi - dodał The Special One.

Co na to Vilanova?

Na słowa dotyczące hegemonii szybko odpowiedział Tito Vilanova. - Każdy mówi, to co myśli. Ten zespół zrobił spektakularne rzeczy. Wygrał 14 spośród 19 rozgrywek, w tym dwa razy Ligę Mistrzów. Nie wiem czy to hegemonia, wiem, że zostaniemy na zawsze zapamiętani za nasz styl gry - przyznał były asystent Josepa Guardioli.

Vilanova nie chciał zdradzić, na kogo postawi w pierwszej jedenastce. Dziennikarze pytali m.in. o obsadę bramki czy nowego gracza, Alexa Songa. - Zobaczymy przed meczem - brzmiała odpowiedzieć szkoleniowca Blaugrany.

Konfrontacją trenerów pasjonuje się hiszpańska prasa. Przypomnijmy, że przed rokiem Mourinho włożył palec w oko Vilanovie, a następnie przyznał, że nawet nie, kto to jest. Obaj trenerzy doszli już do porozumienia, a dziennik Marca najbliższy mecz przedstawia jako pojedynek "Spadkobiercy" z "Jedynym".

Pinto wielką niespodzianką na Real?

Hiszpański AS sugeruje, że na Camp Nou od pierwszego gwizdka wystąpi Jose Manuel Pinto. Pod wodzą Josepa Guardioli doświadczony golkiper zawsze bronił w Pucharze Króla, w tym w ostatnim finałowym starciu. Ponadto Andaluzyjczyk ma za sobą bardzo udany okres przygotowawczy.

Pinto z dobrej strony pokazał się podczas towarzyskich meczów z PSG oraz Manchesterem United, a występ przeciwko Królewskim, ma być dla niego swego rodzaju nagrodą.

Valencia CF czeka na odpowiedź Olympique Lyon

Jeśli do piątku nie uda się osiągnąć porozumienia w sprawie sprowadzenia Aly Cissokho, Nietoperze zaczną rozglądać się z innym lewym defensorem. Pierwsza oferta w wysokości 4 mln euro została już odrzucona, a trzecia siła La Liga nie zamierza zapłacić więcej niż 6 mln.

Włodarze Francuzów już obniżyli swoje żądania z 10 do 7 mln, a wśród zainteresowanych klubów wymienia się także Newcastle United i SSC Napoli.

Xavi - człowiek od tytułów

Jeśli FC Barcelona w dwumeczu sięgnie po Superpuchar Hiszpanii, Xavi będzie miał na koncie 25 trofeów. Żaden inny piłkarz nie dorównuje hiszpańskiemu pomocnikowi, który osiągnął wszystko zarówno na poziomie klubowym, jak i reprezentacyjnym.

W swoim dorobku ma mistrzostwo świata, 2 mistrzostwa Europy, 3 tytuły Ligi Mistrzów, 6 tytułów Primera Division, 2 Puchary Króla, 2 Klubowe Mistrzostwa Świata, mistrzostwo świata do lat 20 i siedem Superpucharów. Do tego może jeszcze dodać tytuł najlepszego gracza Euro 2008 i 3-krotnie trzecie miejsce dla najlepszego piłkarza świata.


 Falcao chce zostać w Atletico Madryt

Po ostatnich rewelacjach na temat olbrzymiej oferty ze strony Anży Machaczkała ponownie o swoim przywiązaniu do Los Colchoneros przypomniał Radamel Falcao. Zarówno klub, jak i i sam zawodnik nie mają zamiaru kończyć współpracy i nawet oferty rzędu 68 mln euro, nie zmienią tej sytuacji. Kolumbijczyk w kolejnym sezonie będzie grać na Vicente Calderon.

Espanyol Barcelona sięgnie po gracza Interu Mediolan?

W najbliższych dniach Los Pericos na zasadzie rocznego wypożyczenia może zasilić młody napastnik, Samuele Longo. 20-latek zagrał nawet w drugiej połowie starcia z Hajdukiem Split w Lidze Europejskiej, ale przyjście Antonio Cassano znacznie zmniejszy jego rolę w Interze.

Przybycie Włocha jest praktycznie przesądzone, jednak klub nie chce na razie nic ogłaszać. Podobna sytuacja miała miejsce z innym napastnikiem, Felipe Caicedo, który był o krok od Espanyolu, ale ostatecznie nie wylądował na Cornella El-Prat.

Komentarze (2):

    PRZEJDŹ NA WP.PL