Najnowsze Wyniki/Kalendarz

PNA: Republika Zielonego Przylądka pisze swoją historię

Artur Długosz
Artur Długosz
Piłkarze z Republiki Zielonego Przylądka bliscy byli zwycięstwa w meczu z Maroko. Niebieskie Rekiny długo bowiem prowadziły z Lwami Atlasu, lecz spotkanie ostatecznie zakończyło się remisem.

Republika Zielonego Przylądka nie przestaje sprawiać niespodzianek. Po sensacyjnym remisie z gospodarzami turnieju, tym razem Niebieskie Rekiny podzieliły się punktami z Maroko, a mogły nawet odnieść zwycięstwo!

Republika Zielonego Przylądka, która debiutuje w Pucharze Narodów Afryki minimalną przewagę uzyskała od samego początku potyczki. Długo nic nie wskazywało na to, że w tym spotkaniu padną gole. W 35. minucie jednak po stracie piłki w środku pola przez jednego z Marokańczyków, jeden z zawodników Republiki Zielonego Przylądka idealnie zagrał do Platiniego, a ten podciął futbolówkę nad bramkarzem i skierował ją prosto do bramki. Był to pierwszy w historii gol w mistrzostwach Czarnego Lądu dla Republiki Zielonego Przylądka!

W drugiej połowie na boisku długo nic ciekawego się nie działo. Co prawda Maroko starało się atakować, lecz czyniło to bez przekonania. To wszystko jednak do czasu. W 78. minucie minucie jeden z Lwów Atlasu wpadł w pole karne i idealnie podał do El Arabiego. Ten zupełnie niepilnowany, strzelił nie do obrony z 13 metrów. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie, co zapewne najbardziej ucieszyło gospodarzy turnieju, którzy mają coraz większe szanse na wyjście z grupy.

Maroko - Republika Zielonego Przylądka 1:1 (0:1)

0:1 - Platini 35'
1:1 - El Arabi 78'

Składy:

Maroko: Lamyaghri - Chakir, Bergdich, Benatia, El Adoua, Barrada, El Ahmadi, Belhanda (65' Chafni), Assaidi (54' Belghazouani), El Hamdaoui, Amrabat (45' El Arabi).

Republika Zielonego Przylądka: Vozinha - Varela, Neves, T. Varela, Gege, Nivaldo, Babanco, Platini (71' Souto), Soares, Tavares (90' Ramos), Ryan (75' Heldon).

Żółte kartki: Chakir, Barrada, El Arabi (Maroko) oraz Neves, Ryan (Republika Zielonego Przylądka).

Sędzia: Janny Sikazwe (Zambia).

PNA: Słonie pogonią Lisy Pustyni? Afrykański zawrót głowy z przydomkami

Komentarze (1):

  • Sawczenkos Zgłoś
    Słabe te mecze jak do tej pory są. Najlepsze jest to, że najciekawiej grają właśnie ci, od których się najmniej wymaga czyli właśnie takie różne wynalazki. Oni się cieszą grą,
    Czytaj całość
    nie ma jakiejś mega taktyki i innych tym podobnych. Tam widać pasję i chęć do walki, a te stare wyjadacze to już wszystko powygrywały i dla nich to jest mega sielanka sobie pojechac na taki turniej.

    Komentarze (1)

    ×
    PRZEJDŹ NA WP.PL