Najnowsze Wyniki/Kalendarz

LM: Arsenal Londyn pozbawiony złudzeń, Wojciech Szczęsny bezradny

Konrad Kostorz
Konrad Kostorz
Bayern Monachium jedną nogą w ćwierćfinale Ligi Mistrzów! Niemcy pewnie wygrali na Emirates Stadium. Cenne domowe zwycięstwo nad Malagą odniosło FC Porto.

Kanonierzy rozpoczęli pojedynek z Bayernem z dużym animuszem, ale szybko okazało się, że mają zbyt mało atutów, by skutecznie rywalizować z liderem Bundesligi. Już w 7. minucie po dośrodkowaniu Thomasa Muellera do piłki przed polem karnym dopadł Toni Kroos i mocnym strzałem nie dał szans Wojciechowi Szczęsnemu.

Kilkanaście minut później było 2:0 dla przyjezdnych. Tym razem po centrze z kornera uderzenie głową oddał Daniel van Buyten, a do odbitej przez polskiego bramkarza futbolówki dopadł Mueller i z łatwością skierował ją do siatki.

Arsenal otrzymał dwa bolesne ciosy i nieprędko się podniósł. Podopieczni Arsene'a Wengera starali się przejąć inicjatywę, ale nie potrafili zagrozić bramce Manuela Neuera. Tymczasem tuż przed zmianą stron bliski wpisania się na listę strzelców był Mario Mandzukić, którego strzał głową przeszedł tuż obok słupka.

Po przerwie obraz gry uległ wyraźnej zmianie i warunki gry zaczęli dyktować przedstawiciele Premier League. Arsenal przewagę udokumentował kontaktowym trafieniem Lukasa Podolskiego, który wykorzystał wrzutkę z rzutu rożnego Jacka Wilshere'a i zawahanie Neuera. Golkiper Bayernu ruszył do piłki, po czym wycofał się i umożliwił swojemu rodakowi strzelenie gola.

The Gunners zwietrzyli swoją szansę i zaatakowali jeszcze śmielej. Bawarczycy z kolei nie grali już takim polotem jak w pierwszej części i często nie nadążali za rywalami. W 72. minucie niewiele brakowało, a na Emirates Stadium zrobiłoby się 2:2 - Olivier Giroud uwolnił się spod opieki obrońców i w pierwszym kontakcie z piłką w idealnej pozycji oddał mocny strzał prosto w rękę Neuera.

Gdy wydawało się, że Anglicy wyrównają, świetną akcję przeprowadzili Arjen Robben i Philipp Lahm. Kapitan Bawarczyków dośrodkował w pole karne, gdzie Mandzukić w ekwilibrystyczny sposób przy pomocy Bacary'ego Sagny skierował piłkę do bramki obok bezradnego Szczęsnego. 22-latek pierwszą skuteczną interwencją popisał się w 82. minucie, gdy groźny strzał oddał Luiz Gustavo. Piłka zrykoszetowała, ale czujny Polak nie dał się zaskoczyć.

Arsenalowi nie będzie łatwo odrobić strat na Allianz Arena, ale fani Kanonierów nie powinni tracić nadziei. W poprzednim sezonie ich ulubieńcy w pierwszym meczu 1/8 finału ulegli Milanowi aż 0:4, by w rewanżu zwyciężyć 3:0.

Jesteś kibicem piłki nożnej? Mamy dla Ciebie fanpage na Facebooku! Nie zwlekaj! Kliknij i polub nas.

Na Estadio Dragao gościła Malaga, która w fazie grupowej nie przegrała ani jednego meczu. Hiszpanie w środowy wieczór zupełnie nie przypominali jednak zespołu z rundy jesiennej. Szybko wyraźną przewagę osiągnęły Smoki, które co i rusz zagrażały bramce Willy'ego Caballero, oddając w ciągu 45 minut aż 10 strzałów! Gdyby skuteczniejsi byli Fernando, Silvestre Varela i Jackson Martinez, Porto z pewnością prowadziłoby już do przerwy.

Portugalczycy dopięli swego w 56. minucie za sprawą Joao Moutinho, który dopełnił formalności po świetnym podaniu Alexa Sandro. Po otwarciu wyniku gracze Vitora Pereiry usatysfakcjonowani prowadzenie wyraźnie zwolnili i nie podkręcali już tempa. Przyjezdni z kolei nie mieli żadnego pomysłu na sforsowanie szczelnej defensywy Porto. Manuel Pellegrini dokonał trzech zmian, jednak na nic się to zdało i Malaga doznała zasłużonej porażki, nie będąc w stanie zagrozić Heltonowi.

Arsenal Londyn - Bayern Monachium1:3 (0:2)
0:1 - Kroos 7'
0:2 - Mueller 21'
1:2 - Podolski 55'
1:3 - Mandzukić 77'

Składy:

Arsenal: Szczęsny - Sagna, Mertesacker, Koscielny, Vermaelen - Wilshere, Arteta - Ramsey (71' Rosicky), Cazorla, Podolski (71' Giroud) - Walcott.

Bayern: Neuer - Lahm, van Buyten, Dante, Alaba - Martinez, Schweinsteiger - Mueller, Kroos (73' Luiz Gustavo), Ribery (63' Robben) - Mandzukić (79' Gomez).

Żółte kartki: Vermaelen, Sagna, Arteta, Podolski, Ramsey (Arsenal) oraz Schweinsteiger, Mueller, Lahm (Bayern).

FC Porto - Malaga CF1:0 (0:0)
1:0 - Moutinho 56'

Składy:

Porto: Helton - Danilo, Otamendi, Mangala, Alex Sandro - Lucho Gonzalez (90' Castro), Fernando, Moutinho - Izmaiłow (70' Atsu), Martinez, Varela (58' Rodriguez).

Malaga: Caballero - S. Sanchez, Demichelis, Weligton, Antunes - Joaquin (63' Portillo), Toulalan, Iturra (78' Camacho), Isco - Baptista (78' Piazon), Santa Cruz.

Żółta kartka: Iturra (Malaga).

Komentarze (15):

  • jendker83 Zgłoś
    Zrobiło się raczej ciekawie. Naprawdę niewiele brakuje, by uznawana za najsilniejszą liga Europy nie miała nikogo w 1/4 LM. Arsenal jest na najlepszej drodze do odpadnięcia, a Manchester
    Czytaj całość
    United czeka naprawdę ciężka przeprawa w rewanżu z Realem - po równo oceniałbym szanse na awans obu ekip.Co do Bayernu - widać było, że dawno nie grali meczu z poważnym rywalem, który ustawiłby im wysoko poprzeczkę. Strzelili dwie bramki i chyba doszli do wniosku, że tak jak w lidze przez ostatni miesiąc można się zbierać do domu. Zwłaszcza Neuer wyglądał wczoraj, jakby zapomniał, jak się pewnie broni. Praktycznie nie łapał piłek, co leciało w jego stronę, to piąstkował, albo w ogóle się mijał z piłką. Cieszy choć to, że bramkę puścił w LM, a nie w lidze, gdzie ciągle jest szansa na naprawdę niebotyczny rekord najmniejszej liczby straconych bramek.Inna sprawa - Javi Martinez wart jest każdego z wydanych na niego 40 mln euro. To, co gość czyści w defensywie, to jest jakiś kosmos.A tak w ogóle to po awansie Bayernu mocno liczę na mecz ze zwycięzcą pary Real - MU.
    • Varsovia Zgłoś
      Dla kogoś kto śledzi tegoroczny sezon Arsenalu wynik nie jest chyba żadnym zaskoczeniem. Dla Arsenalu w tym roku sukcesem będzie zajęcie 4 miejsce w lidze, choć i na to się nie zanosi.
      Czytaj całość
      Byłbym jednak ostrożny z przekreślaniem Wengera. I tak robi cuda otrzymując klub na szczycie mimo odejść tylu kluczowych zawodników w ostatnich latach. Arsenal co sezon generuje jednak niezłe zyski (w przeciwieństwie do polskich klubów, które funkcjonują wyłącznie dzięki kroplówce od sponsorów). Pora chyba aby trochę tych pieniędzy wydać na nowe twarze.Rewolucja w szatni jest konieczna, a szczególnie w defensywie. Formacja, z której Arsenal słynął przez lata nawala niemal w każdym meczu. Ja już nie mogę patrzeć jak łatwo tracą bramki. Kto wie czy miotła nie dotknie też Wojtka Szczęsnego, który jakoś zagubił swoją poprzednią pewność siebie.
      • zawodowiec Zgłoś
        tu nie mial szansy, tu byl bezradny tu cos tam cos..
        Wszystkie komentarze (15)

        Komentarze (15)

          Wszystkie komentarze (15)
          PRZEJDŹ NA WP.PL