WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Wtorek w Ligue 1: Antonetti chce powtórek wideo dla sędziów

Piotr Robaczyński
Piotr Robaczyński
Błąd sędziego z meczu Olympique Lyon - OGC Nice odbił się we Francji szerokim echem. Sam arbiter przyznał, że niesłusznie podyktował dla drużyny gospodarzy rzut karny, natomiast trener gości Frederic Antonetti domaga się wprowadzenia możliwości korzystania przez sędziów z zapisu wideo.

Sędzia przyznał się do błędu

Sędzia Jean-Charles Cailleux przyznał, że popełnił błąd, który wypaczył wynik niedzielnego meczu Olympique Lyon - OGC Nice. Arbiter już w doliczonym czasie gry podyktował rzut karny po rzekomym zagraniu ręką w polu karnym gości Vincenta Hognona.

Jedenastkę pewnie wykorzystał Karim Benzema i zespół Les Gones, który we wcześniejszej fazie spotkania przegrywał już nawet 0:2, ostatecznie przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę i pokonał na Stade Gerland OGC Nice 3:2.

- Ręka obrońcy OGC Nice była w kontakcie z piłką, nie mogłem tego widzieć. Mój asystent zasygnalizował rzut karny w przekonaniu, że Hognon dotknął piłki ręką. W związku z tym, iż był lepiej ustawiony niż ja, podyktowałem jedenastkę - wyjaśnia Cailleux.

Antonetti domaga się reform

Po przegranym w dramatycznych okolicznościach spotkaniu swojego żalu nie ukrywał trener OGC Nice Frederic Antonetti. Przyznał on, że czuje się okradziony z cennego punktu i uważa, że nadszedł czas, aby rozpocząć debatę o reformach dotyczących roli arbitrów.

- Wszyscy znają rezultat tego spotkania i nie ukrywam, że jestem nim sfrustrowany. To najwyższy czas, aby upomnieć się o wprowadzenie możliwości korzystania przez sędziów z powtórek wideo. To coś, o co walczę od wielu lat i mam nadzieję, że kiedyś do tego dojdziemy - zapowiedział Antonetti.

Nkong wzmocni FC Sochaux?

Kameruńczyk Alain Nkong ma wkrótce rozpocząć treningi z FC Sochaux w ramach okresu próbnego. 29-letni pomocnik, który w przeszłości występował m.in. w Canon Yaoundé i UD Las Palmas, poszukuje obecnie nowego pracodawcy. Jeśli przekona do siebie trenera Francisa Gillota, prawdopodobnie jeszcze we wrześniu podpisze kontrakt z tym zespołem.

Cheyrou chce przedłużyć kontrakt z Rennes

Pomocnik Rennes Bruno Cheyrou liczy na to, że wkrótce podpisze z klubem długoterminowy kontrakt. Ostatnio otrzymał on propozycję przedłużenia umowy o rok, ale nie zgodził się na te warunki. 30-letni piłkarz chce występować w obecnej drużynie do końca piłkarskiej kariery.

- To lato było dla mnie trudne, klub chciał mnie sprzedać. Chciałbym zostać dla Rennes takim piłkarzem jak dla AC Milan Paolo Maldini, ale mój obecny kontrakt obejmuje krótki okres. Jestem tu szczęśliwy, mamy mocny skład i chcę nadal bronić barw tego zespołu - powiedział Cheyrou.

Gillot: Zabrakło nam doświadczenia

W niedzielę FC Sochaux zremisowało u siebie z Lille OSC 1:1 w meczu 5. kolejki Ligue 1. Gospodarze objęli prowadzenie w 47. minucie spotkania, jednak nie potrafili utrzymać korzystnego rezultatu do końca pojedynku. Szkoleniowiec FC Sochaux Francis Gillot przyznaje, że w ostatnich minutach to goście byli lepszym zespołem i uważa, że jego podopiecznym brakuje jeszcze doświadczenia.

- W końcówce spotkania to Lille niewątpliwie bardziej zasłużyło na zwycięstwo. Nam nie udało się dobić rywala w momencie gdy prowadziliśmy. Nie potrafiliśmy dłużej przytrzymać piłki, naszym młodym piłkarzom zabrakło doświadczenia - uważa 48-letni trener.

Roussey: Nie zasłużyliśmy na porażkę

5. kolejka nie była udana dla drużyny AS Saint Etienne. Podopieczni Laurenta Roussey'a przegrali na wyjeździe z SM Caen 0:2. Trener przypomina jednak, że nie desygnował do gry kilku podstawowych zawodników (na ławce rezerwowych usiedli Sylvain Monsoreau, Geoffrey Dernis i Pascal Feindouno, odpoczywali oni przed nadchodzącą rywalizacją w Pucharze UEFA), a zmiennicy jego zdaniem pokazali się z dobrej strony i pechowo przegrali ten mecz.

- Jestem dumny z moich chłopców. Zagraliśmy dobry mecz, mieliśmy sporo dogodnych okazji do zdobycia gola. Zasłużyliśmy na lepszy rezultat niż ta porażka - powiedział Roussey.

Coly na celowniku Grenoble

Napastnik Neuchatel Xamax Matar Coly znalazł się na celowniku beniaminka Ligue 1 Grenoble Foot. 23-letni Senegalczyk występował już na francuskich boiskach, w latach 2002-2005 bronił barw RC Lens, ale nie udało mu się przebić do pierwszego składu tej drużyny.

Kontrakt Coly'ego ze szwajcarskim klubem obowiązuje do czerwca 2009 roku. Francuskie media informują, że włodarze Grenoble będą starali się pozyskać go w trakcie zimowego okienka transferowego.

Komentarze (0):

    PRZEJDŹ NA WP.PL