Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Bundesliga: Boenisch jednym z 16 niezastąpionych, Polak nie opuścił jeszcze ani minuty!

Konrad Kostorz
Konrad Kostorz
Reprezentant Polski grał od pierwszego do ostatniego gwizdka w każdym z meczów ligowych Bayeru Leverkusen. To spore osiągnięcie, zwłaszcza że Aptekarze są czołowym zespołem Bundesligi.

Sebastian Boenisch nie zachwyca, ale cieszy się bezgranicznym zaufaniem trenera Bayeru Leverkusen. W każdym ze spotkań w Bundeslidze Polak wychodzi na murawę w podstawowym składzie i nigdy nie schodzi z niej przed końcowym gwizdkiem. Oprócz bocznego obrońcy niezastąpiony w ekipie Samiego Hyypii jest jeszcze tylko bramkarz Bernd Leno.

Także w spotkaniach Ligi Mistrzów polski defensor znajduje miejsce w wyjściowej jedenastce. Raz jednak zdarzyło się, że Boenisch nie dokończył meczu - tak było w konfrontacji z Realem Sociedad (2:1), kiedy Hyypia dokonał zmiany w 69. minucie. Jedyny raz, kiedy 25-latka zabrakło w podstawowym zestawieniu, miał miejsce w spotkaniu Pucharu Niemiec z Arminią Bielefeld (2:0). Boenisch pojawił się wówczas na placu gry dopiero w samej końcówce, ale było to spowodowane jedynie dużą częstotliwością rozgrywania meczów.

Co ciekawe, w całej Bundeslidze - wyłączając bramkarzy - w pierwszych 12 kolejkach jeszcze tylko 15 zawodników wystąpiło w pełnym wymiarze czasowym. Są nimi: Kevin Grosskreutz (Borussia Dortmund), Matthias Ginter (SC Freiburg), Daniel Schwaab (VfB Stuttgart), Emanuel Pogatetz (FC Nuernberg), Tony Jantschke (Borussia M'gladbach), Heiko Westermann (Hamburger SV), Naldo (VfL Wolfsburg), Fabian Lustenberger (Hertha Berlin), Jan-Ingwer Callsen-Bracker (FC Augsburg), Christian Gentner (VfB Stuttgart), Daniel Baier (FC Augsburg), Max Kruse (Borussia M'gladbach), Zdenek Pospech (FSV Mainz) i Ricardo Rodriguez (VfL Wolfsburg). We wskazanym gronie nie ma ani jednego piłkarza Bayernu Monachium, a Borussię reprezentuje tylko jeden gracz.

Z czego wynika tak silna pozycja Boenischa? Po części jest to spowodowane małą konkurencją na lewej stronie obrony - 19-letniemu Kostasowi Stafylidisowi brakuje ogrania, a jego rówieśnik Emre Can lepiej czuje się w środku pola. Z drugiej jednak strony gdyby Hyypia nie był zadowolony z Polaka, zapewne znalazłby dla niego zastępstwo. Wszak w roli bocznego obrońcy zdarzało się już występować w niemieckiej kadrze Larsowi Benderowi.

Boenisch rozegrał w Bundeslidze pełne 1080 minut, natomiast Robert Lewandowski przebywał na placu gry przez 1013 minut. Mniej grali także Eugen Polanski (874 minuty), Artur Sobiech (708) i Jakub Błaszczykowski (474).

Jesteś kibicem piłki nożnej? Mamy dla Ciebie fanpage na Facebooku! Nie zwlekaj! Kliknij i polub nas.

Bundesliga: Sebastian Boenisch z blaskiem i cieniem w szalonym meczu (wideo)

Silna pozycja Boenischa w Bayerze to efekt:

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (2):

  • jarekz Zgłoś
    Coś się wydaje, że przyczepiona etykieta "farbowane lisy" ciąży mocno na piłkarzach takich jak Boenisch, Polański,Perquis a nie mówiąc już o Ludo Obraniaku.Fakt, nie są wirtuozami,
    Czytaj całość
    jednak odnosi się wrażenie ,ze ich obecność na boisku wnosiła dużo więcej do gry Reprezentacji, niż gra rodzimych , mało ogranych w "wielkim" futbolu, piłkarzy.Uważam ,że rezygnacja z tych piłkarzy byłaby ogromnym marnotrawstwem.Z drugiej strony"poszukiwacze talentów" powinni cały czas penetrować mocniejsze ligi niz polska,w poszukiwaniu kandydatów o polskich korzeniach lub nawet bez nich, do gry w Reprezentacji.
    • MATUCH Zgłoś
      u Kuby nie ma jakiegoś błędu?! bo nie chce mi się wierzyć że gra aż tak mało

      Komentarze (2)

      PRZEJDŹ NA WP.PL