Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Cztery lata pełne goli i zwycięstw - Robert Lewandowski zakończył przygodę z Borussią (wideo)

Konrad Kostorz
Konrad Kostorz
Robert Lewandowski po rozegraniu 187 meczów pożegnał się z Borussią. Prezentujemy jego dorobek w dortmundzkim klubie, który prezentuje się całkiem okazale.

Borussia Dortmund długo zabiegała o pozyskanie Roberta Lewandowskiego z Lecha Poznań. W końcu w lipcu 2010 roku kluby doszły do porozumienia i Polak za 4,75 mln euro przeniósł się do zespołu Juergena Kloppa. Początkowo był tylko rezerwowym i zmiennikiem Lucasa Barriosa, ale szybko okazało się, że przewyższa Paragwajczyka umiejętnościami. W styczniu 2011 roku zaczął regularnie występować w podstawowym składzie i miejsca "na szpicy" już nie oddał.

Kluczową rolę w grze żółto-czarnych nasz rodak zaczął odgrywać w swoim drugim sezonie spędzonym w Niemczech. Zdobywał mnóstwo goli, zadebiutował w Lidze Mistrzów i dwukrotnie pogrążył Bayern Monachium, wprawiając w zachwyt piłkarskie Niemcy i we wściekłość Karl-Heinza Rummenigge oraz Uliego Hoenessa - najpierw zdobywając gola piętą w meczu kluczowym dla losów triumfu w Bundeslidze, a następnie w finale DFB-Pokal, w którym popisał się hat-trickiem.

Jeden z najważniejszych goli "Lewego" dla Borussii zdobyty w meczu z Bayernem:

W połowie 2012 roku Borussia w roli zdobywcy podwójnej korony przystąpiła do podboju Ligi Mistrzów. "Lewy" błyszczał już w fazie grupowej, ale prawdziwa eksplozja jego skuteczności nastąpiła wiosną. 25-latek strzelił gole w pojedynkach z Szachtarem i Malagą, by w pierwszym półfinale z Realem Madryt aż 4-krotnie wpisać się na listę strzelców! Pojedynek rozegrany 24 kwietnia 2013 roku był z pewnością najlepszym i najbardziej pamiętnym jak do tej pory w karierze napastnika.


Wartym odnotowania osiągnięciem naszego rodaka była seria 12 ligowych pojedynków z rzędu, w których co najmniej raz posyłał piłkę do bramki rywala. Passa rozpoczęła się w 17. kolejce sezonu 2012/2013, a zakończyła dopiero w 30. (z przerwą na dwa mecze, w których pauzował). Mimo to przez dwa lata tytuł króla strzelców Bundesligi przechodził Lewandowskiego koło nosa. Wreszcie w edycji 2013/2014 Polak zdobył mniej goli niż w dwóch poprzednich, ale tym razem nie miał sobie równych i zgarnął prestiżową nagrodę indywidualną.

Lewandowski pożegnał się z Borussią po zdobyciu 103 goli dla zespołu Kloppa. W historii klubu z Zagłębia Ruhry więcej bramek strzeliło jedynie czterech zawodników: Manfred Burgsmueller, Lothar Emmerich, Michael Zorc i Stephane Chapuisat. Polak pozostanie w pamięci kibiców nie tylko dzięki zdobyciu licznych goli, ale także w wyniku rzadkiej u klasycznych "9" umiejętności cofania się do linii pomocy i rozgrywania oraz przytrzymywania piłki. To właśnie te elementy sprawiają, że włodarzom Borussii tak trudno będzie znaleźć godnego następcę reprezentanta Polski.

"Lewy" jako piłkarz Borussii czterokrotnie cieszył się z trofeów - dwa razy sięgnął po mistrzostwo Niemiec (2011 i 2012), a ponadto wygrał Puchar (2012) i Superpuchar Niemiec (2013). W meczach, w których wziął udział, Borussia odniosła 118 zwycięstw przy 33 remisach i 36 porażkach. W Bundeslidze posłał piłkę do bramki 74-krotnie, w Lidze Mistrzów trafił 17 razy, a pozostałe 12 bramek strzelił w krajowych pucharach oraz Lidze Europejskiej.

Najlepszy występ "Lewego" w Borussii i cztery gole z Realem Madryt:

Lewandowski zdecydowanie najczęściej posyłał piłkę do siatki prawą nogą - 60 razy. Ponadto 17-krotnie trafił lewą nogą, 13 razy głową, w 7 przypadkach skutecznie egzekwował rzuty karne, a w niedawnym meczu z Herthą Berlin trafił bezpośrednio z rzutu wolnego. Najwięcej pojedynków rozegrał przeciwko Bayernowi Monachium - aż 14. Najlepszą skutecznością wykazał się natomiast z SC Freiburg, zdobywając 10 bramek w 7 występach. Z kolei 8-krotnie po strzałach polskiego gwiazdy kapitulował golkiper Hannoveru 96.

W trwającej cztery sezony przygodzie "Lewego" z Borussią dostrzec można liczne wzloty, za to upadków zawodnikowi przytrafiło się bardzo niewiele. Przypomnieć jednak trzeba, że początkowo napastnik nie imponował w Niemczech skutecznością, a kiedy w pojedynku z VfB Stuttgart (1:1) rozegranym w styczniu 2011 roku zmarnował kilka świetnych okazji, niemieckie bulwarówki prześmiewczo nazwały go "Lewangłupskim".

W 2013 roku na wizerunku snajpera pojawiła się rysa związana z jego klubową przyszłością. Polak zdecydował się na transfer do Bayernu, co już samo w sobie nie spodobało się fanom BVB. Atmosfera stała się tym bardziej napięta, że "Lewy" chciał koniecznie zamienić Dortmund na Monachium już na rok przed wygaśnięciem kontraktu. Gdy prezes Hans-Joachim Watzke postawił weto, 25-latek był niepocieszony, ale ostatecznie wykazał się profesjonalizmem - zaakceptował decyzję działaczy i przez blisko rok dawał z siebie wszystko dla Borussii.

Statystyki Roberta Lewandowskiego w Borussii Dortmund:

SezonMeczeGoleAsysty
2010/20114394
2011/2012473012
2012/2013493613
2013/2014482815
...
Łącznie18710344


Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Robert Lewandowski wypełnił 4-letni kontrakt z Borussią. Czy podjął słuszną decyzję, nie przedłużając go?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (3):

  • Jerome Zgłoś
    Czytając ten artykuł, przypominam sobie jak to mw.rok temu rozpętała się burza przeciwko R.Lewandowskiemu....a,że cieniak,że niewiele potrafi,że woda sodowa do głowy i wiele,wiele
    Czytaj całość
    innych...Nie będąć wielkim fanem P.Roberta mam satysfakcję,że nie stałem w szeregu tych,którzy jego opluwali. Mimo,że BVB nie zdobył ,ani mistrzostwa,ani Pucharu Niemiec,to właśnie on odchodzi w chwale i przy akompaniamencie braw kibiców Dortmundu.
    • Jerome Zgłoś
      Czytając ten artykuł, przypominam sobie jak to mw.rok temu rozpętała się burza przeciwko R.Lewandowskiegu....a,że cieniak,że niewiele potrafi,że woda sodowa do głowy i wiele,wiele
      Czytaj całość
      innych...Nie będąć wielkim fanem P.Roberta mam satysfakcję,że nie stałem w szeregu tych,którzy jego opluwali. Mimo,że BVB nie zdobył ,ani mistrzostwa,ani Pucharu Niemiec,to właśnie on odchodzi w chwale i przy akompaniamencie braw kibiców Dortmundu.
      • Apator Fan Zgłoś
        To była piękna przygoda.Polski piłkarz pokazał,że można.Nigdy nie zapomne spotkan w ktorych niszczył Bayern czy Real.Szkoda tylko,ze Robert wybrał tych bufonów z Monachium a nie
        Czytaj całość
        Premier League,która jest stworzona dla niego.Mimo wszystko mam nadzieje,ze w Bayernie się jeszcze bardziej rozwinie.

        Komentarze (3)

        ×
        PRZEJDŹ NA WP.PL