Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Kevin-Prince Boateng może zagrać w Milanie już 6 stycznia. Nie będzie jedynym wzmocnieniem?

Konrad Kostorz
Konrad Kostorz
Adriano Galliani zapowiedział, że Sinisa Mihajlović będzie mógł już w najbliższym meczu AC Milan skorzystać z usług nowo pozyskanego Kevina-Prince'a Boatenga.

Ghańczyk niedawno rozwiązał kontrakt z Schalke 04 Gelsenkirchen i dlatego AC Milan może pozyskać go na zasadzie wolnego transferu. Kontrakt zostanie podpisany do 30 czerwca 2016 roku, a klubowi zależy, by jak najszybciej zgłosić Kevina-Prince'a Boatenga do rozgrywek.

- Zamierzamy zrobić to do 4 stycznia, by był dostępny w zaplanowanym na 6 stycznia spotkaniu z Bologną - stwierdził Adriano Galliani. Dodajmy, że Boateng był już zawodnikiem klubu ze stolicy Lombardii w latach 2010-2013 i grał wtedy zdecydowanie najlepiej w karierze.

Wiadomo już, że Kevin-Prince w zespole zajmie miejsce Suso, który nie sprawdził się na San Siro i przechodzi do Genoa CFC. Roszad kadrowych może być jednak więcej - niewykluczone, że działacze sięgną po kolejnych nowych zawodników, a odejdą również Antonio Nocerino i Cristian Zapata.

Wymarzonym kandydatem Sinisy Mihajlovicia jest Axel Witsel, ale Zenit Sankt Petersburg raczej nie zgodzi się, by Belg odszedł w połowie sezonu. W tej sytuacji Milan - jak informują włoskie media - sonduje możliwość pozyskania doświadczonego pomocnika Evera Banegi z Sevilla FC.

Zobacz skrót finału KMŚ: Barcelona - River Plate
Zobacz skrót finału KMŚ: Barcelona - River Plate

Komentarze (1):

  • Michal Krzysztof Skiba Zgłoś
    Nie róbmy sobie jaj - człowiek który w Shalke się wypalił i nic tam przez 2 lata nie pokazał Milanu nie zbawi. Innymi słowy to kolejna zapchajdziura a nie wzmocnienie. Witsela nie
    Czytaj całość
    sprowadzą bo nie dadzą siana. Przed sezonem woleli wpakować kasę w atak (któremu nie ma kto dogrywać) i w nieogranych młodzików a na Witsela poskąpili grosza i zostali olani. Teraz żeby go ściągnąć musieli by sprzedać jednego z pozytywnie wyróżniających się piłkarzy - a to nie zmieni niczego. Jedyna szansa dla Milanu do przyinwestowanie kolejnych przynajmniej 100 baniek, wywalenie szrotu a pozostawienie wszystkich wartościowych zawodników. Nie ma na to szans. Żeby nie było - ja Milan kocham a nie hejtuję. Aczkolwiek nie mam złudzeń, że Berlusconi kasy nie da, a nawet jeśli znowu czymś sypnie to Galiani sprowadzi za to takich "asów" po znajomości od kolegów, że równie dobrze mógłby nikogo nie kupować a całą kasę na bungabunga przewalić...

    Komentarze (1)

    PRZEJDŹ NA WP.PL