Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Newspix / FOT. MICHAL CHWIEDUK / FOKUSMEDIA / NEWSPIX.PL

Prijović dał Legii Puchar Polski

Marek Wawrzynowski
Marek Wawrzynowski
Legia Warszawa jest hegemonem Pucharu Polski. Zespół z Warszawy zdobył to trofeum po raz 18. W finale na Stadionie Narodowym po golu Aleksandara Prijovicia drużyna Stanisława Czerczesowa pokonała Lecha Poznań 1:0.

Aleksandar Prijović wyszedł ostatecznie z cienia Nemanji Nikolicia i teraz to on jest zawodnikiem, który strzela dla Legii Warszawa najważniejsze bramki. Jego strzał z efektownego wyskoku zapewnił liderowi Ekstraklasy wygraną z Lechem Poznań w finale Pucharu Polski.

"Prijo" nigdy nie należał do wirtuozów futbolu a porównywanie go do Zlatana Ibrahimovicia miało bardziej podtekst humorystyczny, ale Serb ze szwajcarskim paszportem po raz kolejny udowodnił, że świetnie czuje się w meczach o najwyższą stawkę.

Ładny gol Prijovicia był jednym niewielu solidnych momentów tego spotkania.

ZOBACZ WIDEO Damian Chmiel: pojawiło się widmo spadku (źródło TVP)

Gdy w 4. minucie Szymon Pawłowski uderzył w słupek bramki Arkadiusza Malarza, wydawało się, że jest to prolog do widowiska na Stadionie Narodowym. Ale do końca pierwszej połowy była to zaledwie jedna z dwóch solidnych sytuacji w meczu. Drugą był strzał Nemanji Nikolicia z dystansu.

Stawka spotkania paraliżowała wyraźnie dwa najmocniejsze kadrowo zespoły naszej Ekstraklasy.

Zawodnicy obu zespołów musieli mieć z tyłu głowy, że Puchar Polski to coś więcej niż tylko kolejne trofeum. Legia walczyła o "dublet" na stulecie, zaś Lech o jeszcze więcej, bo przepustkę do europejskich pucharów. Brak awansu do rozgrywek w Europie to dla klubu z Poznania ostry cios.

Sporo o poziomie meczu mówi fakt, że najlepsze oceny zbierali piłkarze bloków defensywnych, jak Michał Pazdan z Legii czy Abdul Aziz Tetteh z Lecha.

W grze ofensywnej trudno było znaleźć jakąś myśl przewodnią. Raczej liczono na szczęśliwy zbieg okoliczności. W zespole z Warszawy po raz kolejny zawodził Ondrej Duda, u którego łatwiej było policzyć straty niż udane zagrania. 

Po zmianie stron w 50. minucie kolejną dobrą okazję miał "Kolejorz". Karol Linetty zagrał ze skrzydła do Gergo Lovrencsicsa, ale węgierskiego skrzydłowego w świetnym stylu powstrzymał Malarz, który w tym sezonie poza kilkoma słabszymi momentami trzyma równą, wysoką formę i w pond połowie spotkań zachowuje "czyste konto".

W końcu Stanisław Czerczesow zdjął z boiska bezproduktywnego Dudę i wstawił na jego miejsce Guilherme. Chwilę później Brazylijczyk naciskał na Karola Linettego a ten, chcą wybić piłkę, dośrodkował ją pod własną bramkę i Prijović nie zmarnował okazji pewnie trafiając do siatki z kilku metrów.

Było to przykre zwieńczenie słabiutkiego meczu tego jakże utalentowanego piłkarza z Poznania, kandydata do gry w kadrze narodowej.

Kibice Lecha długo nie mogli pogodzić się z niemocą swojej drużyny i zaczęli wrzucać race na boisko. Sędzia musiał przedłużyć spotkanie o kilkanaście minut. Jedna z rac trafiła w Malarza. Można przypuszczać, że kary będą dotkliwe. Ale opóźnienie niewiele dało. Lech rzucił się do ataków, ale Legia spokojnie kontrolowała sytuację.

Dla Legii to już 18. wygrana w Pucharze Polski. Kibice Legii wywiesili transparent z napisem: "W konstytucji nowe prawo, Puchar na zawsze dla ciebie, Warszawo". Coś w tym jest. Drugi w tej klasyfikacji Górnik Zabrze ma zaledwie sześć triumfów.

Lech Poznań - Legia Warszawa 0:1 (0:0)
0:1 - Aleksandar Prijović 69'

Składy:

Lech: Jasmin Burić - Tomasz Kędziora, Paulus Arajuuri, Marcin Kamiński, Tamas Kadar - Łukasz Trałka (79. Maciej Gajos), Abdul Aziz Tetteh - Gergo Lovrencsics (90+1. Karol Jóźwiak), Karol Linetty, Szymon Pawłowski - Dawid Kownacki (87. Darko Jevtić).

Legia: Arkadiusz Malarz - Artur Jędrzejczyk, Igor Lewczuk, Michał Pazdan, Adam Hlousek - Ondrej Duda (67. Guilkherme), Ariel Borysiuk, Tomasz Jodłowiec, Michał Kucharczyk (90. Michał Kucharczyk) - Aleksandar Prijović, Nemanja Nikolić (83. Michaił Aleksandrow).

Żółte kartki: Szymon Pawłowski, Łukasz Trałka - Aleksandar Prijović, Michał Pazdan.

Sędziował: Szymon Marciniak
Widzów: 48563

Marek Wawrzynowski z PGE Narodowego

Komentarze (29):

  • dragon0102 Zgłoś
    PUCHAR POLSKI juz mamy , teraz na MISTRZA pora. Ten cały piast to sobie może w niedziele zagrac w bierki, cienizna ta dostanie 3 do przerwy i skończy sie nadymanie. Tak samo jak tych z
    Czytaj całość
    Wielkopolski. Nawet zachowac się nie potrafia, mam nadzieje że kary będa wymierne do zachowania na trybunach. Cała Polska za piastem? Przeciez to szwabskie miasto a skoro tak to i taki sam klub. Wielcy historycy, poczytajcie sobie historii trochę a nie tylko wiecie tyle ile wam rownie madry koleżka podpowie. Der Naben Gleiwitz
    • Darek Mazura Zgłoś
      Ale głupoty piszecie a niby w czym sędzia Legii pomógł.....ale trzeba być idiota żeby tp pisać.....kibice to lech bydła narobił......a co do piasta napinajcie się Legia pojedzie go
      Czytaj całość
      bez pomocy sędziów zresztą skoro Legia kupuję mecze zgłoś jeden z drugim to do prokuratury i dowody przedstaw....a co do piasra pietwsza runda pucharów i żegnamy.....
      • Olek Duda Zgłoś
        zachowanie niegodne kibica
        Wszystkie komentarze (29)

        Komentarze (29)

          Wszystkie komentarze (29)
          PRZEJDŹ NA WP.PL