Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Sławomir Wojciechowski (z lewej) i Piotr Wiśniewski (z prawej)WP SportoweFakty / Agnieszka Skórowska / Sławomir Wojciechowski (z lewej) i Piotr Wiśniewski (z prawej)

Legenda Lechii Gdańsk znów na boisku. "Jakość piłkarska poszła do przodu"

Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Piotr Wiśniewski po długim czasie wrócił do składu Lechii Gdańsk. Piłkarz, dla którego to trzynasty sezon w biało-zielonych barwach mocno odczuł zmiany w klubie. Jak przyznał, jakość piłkarska poszła do przodu.

W środę Lechia Gdańsk przeszła do kolejnej rundy Pucharu Polski wygrywając w Gliwicach z Piastem. - Zagraliśmy może nie super zawody, ale pokazaliśmy charakter i graliśmy z zębem. Po stracie jednego, a później drugiego zawodnika potrafiliśmy się skutecznie bronić i wytrzymaliśmy tyle minut. Morale są wysokie i musimy to potwierdzić w spotkaniu z Termaliką - powiedział Piotr Wiśniewski.

Gdańszczanie wygrali po rzutach karnych. - Czuliśmy, że awans nam ucieka. Przy równej liczbie zawodników Piast był troszkę lepszy. Operował częściej piłką i miał więcej sytuacji. Po stracie zawodników nasza sytuacja była dramatyczna i chcieliśmy dotrwać do rzutów karnych. Wiedzieliśmy, że jak nam się to uda to pokonamy przeciwnika - dodał Wiśniewski.

Przed spotkaniem w Gliwicach piłkarz, który jest w Lechii od sezonu 2004/05 po raz ostatni grał 29 listopada 2015 roku. - Sam się zastanawiałem jak to będzie wyglądało, czy będę odstawał od innych piłkarzy. Dosyć długo męczyła mnie kontuzja i później mozolnie wracałem do dyspozycji. Mamy bardzo dobrą drużynę i ciężko jest wskoczyć do meczowej osiemnastki. Jakość piłkarska poszła do przodu. Mam nadzieję, że trener będzie częściej korzystał z moich usług - liczy pomocnik.

W niedzielę Lechia zagra z Bruk-Bet Termaliką. To jedyna drużyna, która z w 2016 roku zdołała wywieźć z Gdańska punkt. - Trzeba wyciągnąć wnioski z tamtego spotkania. Wygrywaliśmy i straciliśmy bramkę w końcówce. Musimy pokazać, że to był wypadek przy pracy - stwierdził piłkarz, który dla kibiców jest chodzącą legendą Lechii, gdyż zaczynał grę w niej wówczas, gdy gdańszczanie grali w III lidze.

Coraz większymi krokami zbliżają się derby Trójmiasta. Obecnie oba zespoły z Pomorza są w tabeli na podium. - Śledzę ligową tabelę i oglądam mecze w Lotto Ekstraklasie. Wielki szacunek dla Arki za dotychczasowe mecze i jestem pozytywnie zaskoczony jej postawą. Nie sądziłem, że będzie jej tak dobrze szło. W derbach to trzy punkty pojadą jednak do Gdańska - zdeklarował Wiśniewski.

ZOBACZ WIDEO: Dwie Polki zachwyciły cały kraj. "To były łzy szczęścia i wzruszenia"

Czy Piotr Wiśniewski powinien dostawać więcej szans od Piotra Nowaka?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (0):

Komentarze (0)

PRZEJDŹ NA WP.PL