Najnowsze Wyniki/Kalendarz
PAP / Jakub Kaczmarczyk

Jeszcze trudniejsze zadanie Piotra Zielińskiego w Napoli. Nowi pomocnicy zamkną mu drogę do "11"?

Konrad Kostorz
Konrad Kostorz
Piotr Zieliński rozpoczął sezon w SSC Napoli w roli zmiennika. W dwóch krótkich występach spisał się obiecująco, jednak o miejsce w podstawowym składzie nie będzie mu łatwo.

Na krótko przed zamknięciem okienka transferowego SSC Napoli pozyskało dwóch obiecujących pomocników: Amadou Diawarę z FC Bologna oraz Marko Roga z Dinama Zagrzeb. Obaj kosztowali niemało (łącznie niemal 30 mln euro) i nie przybywają na Stadio San Paolo, by siedzieć na ławce rezerwowych.

Diawara jest klasycznym defensywnym pomocnikiem, kolei Rog ma więcej walorów ofensywnych. Miejsca w "jedenastce" na ich pozycjach są tymczasem tylko dwa, ponieważ trener Maurizio Sarri konsekwentnie stosuje ustawienie 4-3-3 z napastnikiem i dwoma skrzydłowymi, a jedna pozycja w drugiej linii jest zarezerwowana dla lidera drużyny Marka Hamsika.

Roga i Diawarę czeka rywalizacja z Jorginho, Allanem oraz Piotrem Zielińskim, a być może również z Emanuele Giaccherinim, jeśli trener zdecyduje się wystawiać go w środku boiska. Z klubu odejdą jeszcze w sierpniu Alberto Grassi oraz Mirko Valdifiori, ponieważ nie mieliby realnych szans na regularne występy.

Jorginho oraz Allan cieszą się dużym zaufaniem Sarriego, o czym już zdążył przekonać się Zieliński. Jeśli Diawara i Rog zaczną od razu prezentować swój nieprzeciętny potencjał, Polakowi niełatwo będzie o regularne występy w podstawowym składzie. Po pozyskaniu Gwinejczyka i Chorwata naszego rodaka czeka jeszcze trudniejsze zadanie.

ZOBACZ WIDEO Bartosz Kapustka: Stać mnie, by regularnie grać w Leicester (źródło TVP)

Komentarze (3):

  • DaHool Zgłoś
    pewna ława!
    • Uzi 1985 Zgłoś
      Ale on w rzeczywistości jest słaby... Jeden sezon mu W MIARĘ wyszedł i od razu wszyscy z nim na czele się podniecili i gwiazdę z niego zaczęli robić... Pogwiazdorzył już z Liverpool'
      Czytaj całość
      em, który jednak nie chciał się za niego zażynać. Jeden mecz we Włoszech to i Milikowi też W MIARĘ wyszedł, z tym że on raczej będzie grał, żeby nie było, że w przypływie gotówki tak za rezerwowego przepłacili. Ale sezon, 2 i witamy w Polsce.
      • użytkownik usunoł konto Zgłoś
        Oby nie skończył czasem jak Klich, który też był gwiazdą swojej drużyny i ligi, a po zmianie klubu zaginął i do dzisiaj nie może się pozbierać.

        Komentarze (3)

        PRZEJDŹ NA WP.PL