Najnowsze Wyniki/Kalendarz
PAP / Dominik Kulaszewicz

Lechia ma nad czym pracować. "To niedopuszczalne"

Sebastian Najman
Sebastian Najman
Trener Lechii nie miał wesołej miny po meczu w Kielcach. Jego drużyna przegrała przez błędy własne, ale nie tylko. - W pierwszej połowie powinien być podyktowany rzut karny dla mojej drużyny - powiedział Piotr Nowak.

- Był to mecz walki. Było dużo strat, niedokładności i walki wręcz. Może lepiej, że tak się stało - rozpoczął swoją pomeczową wypowiedź trener Lechii. Stawiani w roli faworyta gdańszczanie od samego początku musieli stawiać czoła mocno zmotywowanemu rywalowi, samemu popełniając często niespodziewane błędy. - Było widać, że Korona stara się atakować. Musimy wyeliminować te straty, bo to niedopuszczalne, aby grając na wyjeździe, dać przeciwnikowi strzelić bramki po kontrach. To nie powinno się zdarzyć. Przy pierwszej bramce, to my mieliśmy rzut wolny, ale straciliśmy gola.

Biało-zieloni udali się do Kielc z nadzieją na umocnienie się w czubie tabeli. Tak się nie stało. Nie wiadomo jednak, jak potoczyłby się ten mecz, gdyby nie problemy kadrowe lechistów. - Zabrakło nam nie tylko Milosa Krasicia, ależ Mario Malocy i Simeona Sławczewa. Milos potrafi uspokoić grę i grać niekonwencjonalnie - stwierdził Piotr Nowak.

Szkoleniowiec gości nie mógł nie odnieść się do sytuacji z pierwszej części meczu, kiedy prowadzący zawody Paweł Raczkowski nie podyktował "jedenastki" po faulu na Grzegorzu Wojtkowiaku. Spornych sytuacji było zresztą więcej, bo i praca arbitrów pozostawiła w tym spotkaniu bardzo dużo do życzenia. - W pierwszej połowie powinien być podyktowany rzut karny dla mojej drużyny po faulu w polu karnym. W tej drugiej sytuacji, w której była ręka, chyba też.

ZOBACZ WIDEO Bóg, futbol, Borussia. Polak, który zatrzymał papież

Czy decyzje sędziego Raczkowskiego wypaczyły wynik meczu w Kielcach?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (3):

  • Mo39 Zgłoś
    Pisanie o fatalnym sędziowaniu przez międzynarodowych polskich sędziów nic nie da. Sędziowie mając poparcie i pochwały Przesmyckiego i Bońka sędziują tak jak im się podoba tzn.
    Czytaj całość
    byle jak lub inaczej fatalnie. Potwierdza to zachowanie Bońka w programie tv Cafe Futbol, w którym wychwalał w Polsce poziom sędziowania porównując do wybranych błędów w Europie, nie podając jednak częstotliwości ich występowania u sędziów międzynarodowych. Jak ekspert Polsatu Kowalczyk chciał mówić o pogorszeniu poziomu sędziowania nie dopuścił Go do głosu. Z pogardą i pychą odnosił się do wszystkich co piszą negatywnie o sędziach . Z drugiej strony Lechia powinna wygrać z Koroną nawet przy takim sędziowaniu . Gra jednak bardzo słabo i nie widać widoków na poprawę. Słabiutki Trener chcący pisać historię Lechii, tylko nie wiem jaką chyba jednak przy jego kwalifikacjach negatywną. Zamiast pisania powinien poświęcić czas na doskonalenie kwalifikacji. Sędzia Raczkowski to odrębny problem, on sędziuje źle wszystkim drużynom z czołówki za wyjątkiem jednej.
    • fish Zgłoś
      Ostatnio mówił pan przydał się zimny prysznic teraz, stawiani w roli faworyta gdańszczanie dostali w dupę 2 gole brak zgrania i dziurawa obrona i za mało zarabiją
      • Geesol Zgłoś
        nie wiem skad sie biora ludzie którzy twierdza ze nie wypaczył wyniku !!pomijajac faul na wojtkowiaku to reka pod czas wslizgu...w powtórkach było widac ze piłka leciała w kierunku
        Czytaj całość
        "długiego" rogu bramki ....komentator spotkania zadał pytanie czy to było naturalne ustawienie reki.... kpina... zaczynajac od faktu ze sam slizg nie jest naturalna postawa zawodnika a same podparcie reki ..... jest naturalne jesli lezymy w pod kołderka i nagle dzwoni telefon a reka podpieramy sie by podniesc na boku a druga uchwycic telefon.kolejne .... zawodnik korony chciał zrobic rulete na piłce ...oczywiscie dotknoł piłke ale biegł tak szybko ze przeleciał na ta i tyłkiem wpada na kovacewicza który był od piłki ze 2 moze 3 metry........... to był faul zawodnika korony a raczkowski gwizdze dla korony..... dlaczego?? zawodnik korony gubi piłke nieatakowany i leci bezwładnie w kierunku bramki lechii a od tej strony jest na biegu zawodnik lechi....koroniarz go blokuje uderzajac dupa......gdyby tego nie zrobił to kovacewicz by dobiegł do piłki i zostawił zawodnika korony z tyłu o dobre kilkanascie metrów......... wedle przepisów faul dla lechii i żółta kartkanapastnik lechi wbiegł przed napastnika korony .... ten pochyla głowe a potem pada.... faul i zółta kartka dla janickiego bo niby ten specjalnie chciał uderzyc koroniarza smieszne :) nie bede sie rozpisywał dalej ale na jedno trzeba zwrócic uwage ze taki sam faul kilkanascie minut pozniej został odgwizdany dla lechii ale sedzie akrtki nie pokazał,,,,, obejrzałem wczoraj wszystkie mecze ekstraklasy ale jak ogladałem ten to uwierzcie sama gra zespołow praktycznie od poczatku spotkania zeszła na plan drugi bo analizujac interwencje sedziego na bierzaco + powtórki nie mogłem zrozumiec decyzji jakie podejmował

        Komentarze (3)

        PRZEJDŹ NA WP.PL