Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Tiemoue Bakayoko i Mesut OezilGetty Images / Shaun Botterill / Tiemoue Bakayoko i Mesut Oezil

Premier League: wielki mecz na Emirates Stadium! Bitwa o Londyn bez rozstrzygnięcia

Dominik Polesiński
Dominik Polesiński
Piekielnie dobry mecz zagrali piłkarze Arsenalu i Chelsea na Emirates Stadium. Derby północnego Londynu miały wszystko czego od hitowych meczów się oczekuje. Padł remis 2:2, a losy ważyły się do ostatnich sekund.

To miała być prawdziwa bitwa z wyciągnięciem największych armat i bez brania jeńców. I była! Na Emirates Stadium w Londynie piłkarze pokazali za co kocha się Premier League.

Kilka minut badania możliwości rywala, po czym wszyscy poszli na całość. Zaczęło się od koszmarnego pudła Alvaro Moraty. Hiszpan wykorzystał nieporozumienie w obronie Arsenalu i długo biegł z piłką przy nodze sam na Petra Cecha. Pytanie tylko, dlaczego strzelił tak fatalnie, kilka metrów obok słupka?! Gospodarze odpowiedzieli 3 minuty później. Alexis Sanchez huknął w kierunku Thibaut'a Courtoisa, a ten zdołał jedynie musnąć piłkę. To uratowało The Blues! Futbolówka odbiła się od obydwu słupków i wróciła na boisko.

Trudno było wskazać kto ma przewagę. Na atak jednych błyskawicznie tym samym odpowiadali drudzy. Mimo iż długo nie padały gole kibice zacierali ręce. Mocny strzał Alexandra Lacazette'a widowiskowo odbił Courtois, a za chwilę po istnej "bombie" Bakayoko, wysoko uniesiona ręka Cecha uratowała Arsenal.

Mijały minuty, a piłkarze nie zwalniali tempa. Ilość zablokowanych strzałów trudno zliczyć, a ofiarne wślizgi ratujące przed klarownymi sytuacjami dla rywali były chlebem powszednim. W ataku grano na całego, ale oddać trzeba, że defensywy popełniały wiele błędów.

ZOBACZ WIDEO Kolejna porażka Hull City bez udziału Grosickiego. Zobacz skrót meczu z Boltonem [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS 1]

Były obawy, że jedni i drudzy wystrzelają się do przerwy, ale nic z tych rzeczy. Druga połowa nie odstawała poziomem od pierwszej i co najważniejsze wreszcie padły gole. Wynik otworzył atomowym strzałem pod poprzeczkę Jack Wilshere. Anglik nie doszedłby do piłki gdyby po podaniu Holdinga nie trącił jej Morata. Futbolówka spowolniła i to umożliwiło oddanie strzału.

Goście wyrównali cztery minuty później po uderzeniu z rzutu karnego. Wywalczył i wykonał go Eden Hazard. Belg wygarnął piłkę sprzed nosa Bellerinowi, a ten kopnął go w kostkę. Strzał z 11 metrów był wzorowy.

W końcówce emocje wrzały. Goście objęli prowadzenie po świetnej akcji prawą stroną boiska. Wprowadzony chwilę wcześniej Willian długim podaniem znalazł Davide Zappacostę, a ten łatwo poradził sobie z obrońcą i mocno zagrał w pole karne. Spóźnił się Shkodran Mustafi, a Marcos Alonso skutecznie zmienił kierunek lotu piłki.

Gospodarze desperacko zaatakowali, podejmując pełne ryzyko. Udało się w doliczonym czasie. Za sprokurowanie "jedenastki" odpokutował Hector Bellerin. Strzał w górny róg z około 15 metrów odebrał zwycięstwo Chelsea FC.

Arsenal FC - Chelsea FC 2:2 (0:0)
1:0 - Jack Wilshere 63'
1:1 - Eden Hazard (k.) 67'
1:2 - Marcos Alonso 84'
2:2 - Hector Bellerin 90+2'

Składy:

Arsenal FC: Petr Cech - Calum Chambers (88' Theo Walcott), Shkodran Mustafi, Rob Holding, Hector Bellerin, Ainsley Maitland-Niles, Granit Xhaka, Jack Wilshere, Mesut Oezil, Alexis Sanchez, Alexandre Lacazette (80' Danny Welbeck).

Chelsea FC: Thibaut Courtois -Cesar Azpilicueta, Andreas Christensen, Gary Cahill, Victor Moses (56' Davide Zappacosta), Marcos Alonso, N'Golo Kante, Tiemoue Bakayoko, Cesc Fabregas (71' Danny Drinkwater), Eden Hazard (82' Willian), Alvaro Morata.

Żółte kartki: Wilshere, Holding, Oezil (Arsenal) oraz Fabregas, Courtois (Chelsea).

Sędzia: Anthony Taylor.

Premier League 2017/2018

#DrużynaMZRPBramkiPkt
1Manchester City383242106:27100
2Manchester United38256768:2881
3Tottenham Hotspur38238774:3677
4Liverpool FC382112584:3875
5Chelsea FC382171062:3870
6Arsenal FC381961374:5163
7Burnley FC3814121236:3954
8Everton3813101544:5849
9Leicester City3812111556:6047
10Newcastle United381281839:4744
11Crystal Palace3811111645:5544
12AFC Bournemouth3811111645:6144
13West Ham United3810121648:6842
14Watford FC381181944:6441
15Brighton and Hove Albion389131634:5440
16Huddersfield Town389101928:5837
17Southampton FC387151637:5636
18Swansea City38892128:5633
19Stoke City387121935:6833
20West Bromwich Albion386131931:5631


Czy Chelsea FC zakończy sezon 2017/2018 Premier League w czołowej "dwójce"?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (2):

  • k73 Zgłoś
    Fantastyczny mecz.
    • Hockley Zgłoś
      Dawno mnie tu nie było, ale jakoś muszę odreagować...Mecz z Atletico to był duży niedosyt, ale ten dzisiejszy jest po prostu gigantyczny. Po prostu niesamowity jest fakt, że Chelsea nie
      Czytaj całość
      wygrała tego meczu. Są pewne granice.Napastnikowi można wybaczyć w meczu jedno pudło w okazji idealnej. Dwa pudła wybaczają naiwni, a trzech raczej nikt. Torres swego czasu nie grywał tak fatalnych meczów, jakie gra Morata. Nie chodzi mi już tylko o marnowane setki, ale o grę poza polem karnym. Gość jest słaby, po prostu jest słaby. A marnowane sam na sam to tylko dowód na to.Nie chcę się już powtarzać i pastwić nad innymi, ale czas Mosesa minął. Zagrał sezon życia, fajnie. Miał wielki udział w zdobyciu tytułu, jednak czas już na ławkę. Nie daje nic kompletnie zespołowi. Zerowa jakość. No i standardowo fatalny Bakayoko. Niewypał transferowy, raczej największy w lidze. Mam dość jego ślamazarnej, często bezmyślnej gry. Kante musi robić potem podwójną robotę, a to nie jest maszyna. Taki Wilshere zjadł dziś Bakayoko na kolację i nawet nie musiał się po tej konsumpcji oblizywać. 3xNIE dla takich zawodników w tym klubie.

      Komentarze (2)

      ×
      PRZEJDŹ NA WP.PL